Diduszko-Zyglewska – kobieto co Ty wiesz o projektowaniu dróg?? Odpowiadamy!

W listopadzie ta sama radna i Biedroń wyszli na ulice i domagali się likwidaccji kładek i podziemi, które rzekomo zmieniają warszawskich pieszych w obywateli drugiej kategorii o utworzenie strefy tempo 30 w centrum miasta i tam gdzie lokalne społeczności o to apelują, jak ma to miejsce na starym Mokotowie, o skuteczne zalatanie sieci ścieżek rowerowych, o kontynuowanie zawieszonych inwestycji w nowe linie tramwajowe! Diduszko-Zyglewska (radna, która nie ma żadnych osiągnięć w swojej pracy) nie ustępuje. Na pewno zna się na zmartwychwstaniu swojego męża, to pewne!

Ignorant wypowiada się na temat dróg?

Na początek „mądrości” Diduszko

Kładki i przejścia podziemne stosowane zamiast wygodnych przejść naziemnych to przeżytek XX-wiecznych koncepcji urbanizacyjnych (to kłamstwo nie mające nic wspólnego z Prawdą, ale z nieuctwem lewactwa już tak)  które na pierwszym miejscu stawiały przepustowość i wygodę kierowców prywatnych aut, pieszych – w tym osoby z niepełnosprawnościami, dzieci, seniorów etc. – zmuszając do tracenia czasu i pokonywania miejskiego toru przeszkód w celu realizacji najbardziej podstawowych potrzeb jak dotarcie do pracy, szkoły etc.” – dowodzi radna w interpelacji.

Ta polityka doprowadziła w Warszawie do bardzo negatywnych skutków. Ponoć po Warszawie mieście jeździ rekordowa liczba aut w Europie, a stolica jest jednym z najbardziej zatrutych smogiem miast. Nie dodaje, że powtarza fałszywe dane obsesjonistów od walki z mitycznym smogiem. 

Jeżeli Warszawa ma być zdrowym miastem do mieszkania (mówi dalej radna, która nic nie robi) – priorytety polityki transportowej i infrastrukturalnej muszą ulec zmianie, a kierowcy nie mogą być faworyzowani kosztem innych użytkowników przestrzeni publiczne.

Odpowiedział wiceprezydent Warszawy Michał Olszewski. Wskazał, że zawarte w niej postulaty wpisują się w priorytety określone w „Strategii Rozwoju m.st. Warszawy” i zapisy „Standardów Dostępności m.st. Warszawy”, które zakładają priorytet dla komunikacji zbiorowej, ruchu pieszego i rowerowego (zwłaszcza w centrum miasta) oraz określają działania, które zmierzają do realizacji tych celów. Jednym z nich ma być wyznaczanie nowych przejść dla pieszych w lokalizacjach, gdzie dotychczas przejście przez jezdnię było niedozwolone lub wymagało korzystania z kładki albo przejścia podziemnego. „W latach 2014 – 2021 powstało w sumie 37 takich nowych przejść, w tym 18 w ciągu ostatnich trzech lat. Siedem następnych jest obecnie w trakcie budowy, na czele z kluczowym dla pieszych projektem poprawy dostępności ronda Dmowskiego” – wskazał Olszewski.

Miasto planuje wyznaczyć na Marszałkowskiej i w Alejach Jerozolimskich 14 kolejnych. „Zarząd Dróg Miejskich podjął się również etapowej realizacji programu 'Dostępna Łazienkowska’, który zakłada poprawę dostępności na kilkunastu węzłach przesiadkowych Trasy Łazienkowskiej, począwszy od pl. Na Rozdrożu (realizacja planowana na 2022 r.)” – podaje Olszewski.

Komentarz

W mieście stołecznym Warszawa komunikacją samochodową porusza się 29% mieszkańców na co dzień. Dane te są są potwierdzone w badaniach niezależnych. To znaczy, że po mieście porusza się bez względu na pogodę 493 tys. mieszkańców. Rozumiemy, że Pani Diduszko-Zalewskiej, Panu Biedroniowi czy Olszewskiemu przeszkadzają te głosy przy wyborach. Zapewne przypomnimy się w czasie ich trwania o stosunku tych Państwa i ich ugrupowań w stosunku do półmilionowej populacji mieszkańców Warszawy.

Gdyby Państwo wyżej wymienieni wiedzieli jak zbudowana jest komunikacja miejska w miastach, na które często aktywiści lubią się powoływać (dziś już tego nie czynią, po ujawnieniu przez nas faktów i demaskowaniu ich) zapewne nie tak wyglądałaby ta konferencja i priorytety rozwoju miasta.

Duża ilość NO2 czy NO3 w powietrzu spowodowana jest złą polityką miasta i znacznym jego zakorkowaniem

Dla nie wierzących w tę teorię proponujemy eksperyment – wstaw samochód do zamkniętego pomieszczenia , odpal silnik i poczekaj. Następnie zmierz zanieczyszczenie i toksyczność związków w tym tlenków azotu. I właśnie tak się dzieje w mieście. Na początek korkuje się miasto a następnie krzyczy, że ilość substancji szkodliwych wzrosła. Na temat smogu nie będziemy się wypowiadali, gdyż w tej sprawie wypowiedziała się Najwyższa Izba Kontroli i jak się okazało czynnikiem powodujących smog nie są samochody. Jeśli jeszcze udrożnilibyśmy trasy przejazdów, smog by zniknął z ulic całkowicie i nie mówimy tu o autostradach a jedyni o płynnym ruchu.

Dziś już wiemy, że rowery nie zastąpią komunikacji ani samochodowej ani miejskiej a jak już wcześniej pisaliśmy, każdy kierowca jest również pieszym ale nie każdy pieszy czy kierowca jest rowerzystą. Rowerzystów jest zaledwie 2% wszystkich mieszkańców czyli ok 34 tys osób pod warunkiem, że nie pada, nie jest zimno czy gorąco. My o tym nie zapomnimy i powiemy o tym głośno gdy przyjdą wybory. Przypomnimy, kto chce utrudnić życie mieszkańcom i kto chce aby mieszkańcy byli truci przez niewydolną infrastrukturę.

Warto też przypomnieć, że radna Zyglewska jest ideologicznie zaangażowana w „aktywistyczną” wizję świata. I sam fakt, że wspiera Biedronia czy Szolca w swoich działaniach, powinno budzić zaniepokojenie. Żadne z nich nie zna się na inżynierii drogowej. I na wielu innych rzeczach.

To są wszystko zwykli szkodnicy!

Portal Warszawski

 

Wspieraj niezależne warszawskie media.

Dzięki Tobie możemy pełnić naszą misję

Konto do wpłat: 61102049000000890231388541

w tytule wpłat: Darowizna

Przeczytaj również

Logotyp Portal Warszawski
Kontakt

Ostatnie atykuły