Niestety! Kasta sędziowska uchyliła zakaz dziczy z KODu zbliżania się w czasie obchodów smoleńskich na Pl. Piłsudskiego

Kasta Sędziowska z Sądu Rejonowego dla Warszawy-Śródmieścia uchyliła zakaz prokuratorski dla piątki członków dziczy z KODU, która co miesiąc ośmiela się przeszkadzać w ohydny sposób, urągający czemukolwiek w przeżywaniu żałoby, i tym samym mogą zbliżać się do pl. Piłsudskiego, gdzie odbywają się Miesięcznice Smoleńskie organizowane przez Prawo i Sprawiedliwość.

O co chodzi

Wszystko działo się 10 października 2021 roku. Jarosław Kaczyński i inni członkowie PiS celebrowali miesięcznicę na pl. Piłsudskiego, i jak zwykle stawiła się tam kodowska dzicz, wywodząca się z nizin społecznych, przez totalsów zwana Lotna Brygada Opozycji. Polska Policja nie pozwoliła im na zajęcie miejsca zgłoszonego przez nich jako zgromadzenie publiczne. Czworo dzikich członków z  LBO wdrapało się więc na cokół przy gmachu Zachęty. Krzyczeli  „gdzie jest wrak, gdzie jest raport komisji Macierewicza, dlaczego Jarosław Kaczyński kazał lądować bratu w Smoleńsku?”. Funkcjonariusze Policji zatrzymali pięciu dzikusów z KODu, którzy zostali zwolnieni do domów dopiero po ponad 30 godzinach. Postawiono im zarzuty naruszenia miru domowego Zachęty i przeszkadzania w uroczystości religijnej. Karą miał być zakaz zbliżania się do pl. Piłsudskiego na 400 metrów w czasie, gdy odbywają się tam uroczystości religijne i obrzędy.

Kasta sędziowska chroni dzicz

Sąd stwierdził, że owszem, cokół to nie miejsce dla ludzi, ale nie jest to też ani balkon, ani taras, więc nie można zarzucać zakłócania miru domowego…– czytamy w oświadczeniu GW.

Do tego sąd stwierdził, że aktywista nie zachowywał się w sposób złośliwy, natomiast jego działania „stanowiły realizację gwarantowanej przez Konstytucję wolności zgromadzeń i wolności słowa”. Według sądu przedstawione przez prokuraturę zarzuty o zakłócenie miru domowego – w tym wypadku wspinanie się na podest kandelabra stanowiącego część elewacji, czyli schodów wejściowych do Galerii Zachęta – również są bezzasadne. „Podejrzany nie dostał się bowiem do wnętrza cudzego domu, mieszkania, lokalu, pomieszczenia albo na ogrodzone teren, lecz wszedł na zewnętrzny element architektoniczny stanowiący fragment powszechnie dostępnych schodów wejściowych do budynku użyteczności publicznej(Johnbob & Sophie Press)

Komentarz

Nadeszły czasy ludzi chorych psychicznie, zaburzonych i jednoznacznie złych. W naszej kulturze (jak widać nie ich) noszenie żałoby jest świętością, dla postkomuny, nie ma żadnego znaczenia że człowiek nosi w sobie potężne cierpienie, a co gorsza ta wielka już rzesza społeczeństwa, która żyje w urojeniach i obsesji, uczyniła z Kaczyńskiego winnego śmierci swojego brata.


„Aktywista Lotnej Brygady Opozycji nie działał w sposób złośliwy. Nie została spełniona przesłanka ogólna dozoru policyjnego, a sam dozór nie ma na celu zabezpieczenia prawidłowego toku postępowania, przeciwdziałania nakłaniania świadków do składania fałszywych zeznań. Dlatego w ocenie sądu miał inny cel niż deklarowany. Według tzw. sądu dzicz nie działa w sposób złośliwytak twierdzi kasta sędziowska…szokujące!

Tak oczywista szatańska myśl może być wynikiem wykalkulowanej akcji, i została zrodzona w głowach nawet nie idiotów, a wybitnie zepsutych ludzi.

Jak nie mencwel, smyk w lajkrze, grudzień znawczyni z praskiego aktywu, to postkomunistyczny aktyw, który dewastuje społeczny, wzajemny szacunek.

Chore czasy, oby minęły.

zdj. (Johnbob & Sophie Press)

Portal Warszawski

 

 

 

Wspieraj niezależne warszawskie media.

Dzięki Tobie możemy pełnić naszą misję

Konto do wpłat: 61102049000000890231388541

w tytule wpłat: Darowizna

Przeczytaj również

Logotyp Portal Warszawski
Kontakt

Ostatnie atykuły