Lewactwo za miejską kasę robi sobie plebiscyty, konkursy i festiwale patologii. Po upolitycznionej Warszawiance roku, która nie ma żadnej wartości, przyszedł czas na Żoliborz, który stał się niestety ofiarą czerwonej „inteligencji” już dawno temu. Wczoraj Justyna Glusman, symbol pogardy, pychy i dewastacji Dolinki Służewieckiej, z dumą promuje samych swoich. Nie zabrakło pewnego „redaktora”, który w czasie miłej pogawędki z dyrektorem ZDMu-u, Puchalskim powiedział do warszawiaków „niech płacą”. Za strefę parkowania…”elitki”…
„Jury”
W tym roku miałam przyjemność zasiąść obok Grzegorza Damięckiego, Agnieszki Żądło, Olgi Łasak, Stanisława Trzcińskiego oraz Mateusza Durlika w kapitule konkursu na #ŻoliborzankaRoku2021 – pisze Glusman.
To właśnie Durlik jest tym „redaktorem” (bardzo blisko związanym z cała żoliborską „aktywistyczną” patologią), który prowadzi lokalny mały „aktywistyczny” ale wpływowy tytuł, promujący między innymi Strajk Kobiet, aborcję, a rok temu w czasie pseudokonsultacji dotyczących stref płatnego parkowania, razem z Puchalskim z uśmiechem na twarzy powiedział do nas warszawiaków – „niech płacą”. Miło prawda??
Wskazaliśmy, spośród kilkudziesięciu kandydatek zgłoszonych przez mieszkańców, na 5 szczególnie wyróżniających się w swojej działalności żoliborzanek, spośród których głosując do 19 grudnia możecie wybrać tę jedyną! – pisze Glusman – Celem plebiscytu jest upowszechnienie działalności społecznej, artystycznej, czy biznesowej realizowanej przez żoliborzanki i pokazanie, że ta działalność jest przez mieszkańców zauważana i bardzo doceniana. Niech ten przykład będzie zachętą dla innych mieszkanek i mieszkańców dzielnicy i całej Warszawy do działania, niezależnie od barier i przeciwności!
I teraz najlepsze; Żoliborzanka Roku 2021 to osoba tolerancyjna, szanująca prawa innych ludzi, aktywna, wyróżniającą się w swojej dziedzinie.
W ustach Glusman, która razem z Buciakiem i aktywem zniszczyła nie tylko Dolinkę Służewiecką, takie słowa jak tolerancja i szacunek do innych ludzi brzmi jak złowrogi żart.
Nominacje
Aleksandra Cieślak – współzałożycielka Kolektywu Aurora i inicjatorka słynnych na całą Polskę działań w Szklanym Domu – słynnych na całą Polskę?? A może na cały świat? Po co tak się pani Glusman ograniczać. Skąd ta skromność? Jak 10% warszawiaków zajmujących się miastem o tym słyszało to i tak okaże się, że ta liczba jest mocno zawyżona!
Kolektyw Aurora (piękna nazwa prawda?) to nic innego jak kolejny lewacki byt promujący wiadome „wartości” …wystarczy wejść na profil tego „kolektywu” i zobaczyć czym się zajmuje….
Danuta Kuroń – działaczka społeczna, uczestniczka opozycji demokratycznej w latach 80-tych, działaczka na rzecz dialogu polsko-ukraińskiego, aktywistka Strajku Kobiet, Grupy Granica.
Była uczennica Liceum sióstr Niepokalanek w Szymanowie, założycielka fundacji edukacyjnej Jacka Kuronia, dziś Strajk Kobiet i Grupa Granica, dywersyjna grupa tworząca fałszywy, szkodliwy przekaz, na pewno nie działająca na rzecz Polski. Gratulacje pani Kuroń!
Jest i nasza ulubienica, cała w tęczy blokująca wszystkich rozmówców, a która promuje homoseksualną seksualizację – czyli Dorota Łoboda – lewacka radna miasta st. Warszawy, rzekoma działaczka społeczna walcząca od lat o lewacką edukację, zaangażowana w sprawy lokalne, jak i ponadlokalne, m.in. prawa kobiet, czy osób LGBT+. W tym ostatnim ma wyjątkowe doświadczenie, i to ona odpowiada za patologiczny ranking szkół prolgbt.
Pani Łoboda uwielbia tarzać się czterech literach, a do dziś ani ona, ani Kaznowska nie zajęły się patologiami w szkołach, o których piszemy regularnie. Pani Łoboda woli z niejakim Kucem chodzić po szkołach i rozdawać tęczowe flagi. Taka to „działaczka”…
Komentarz
Warszawa jest stracona, o czym od lat piszemy. Prawie cały rynek mediowy, kulturalny i opiniotwórczy jest w łapach lewicy, bo im się chce, bo rozumieją siłę indoktrynacji. Wiedzą, że muszą zatruwać ludzkie umysły, bo tylko tak będą mogli zarządzać duszami, w konsekwencji na wiele wiele lat okopują się w przeświadczeniu, że tak ma wyglądać świat.
W Warszawie bycie katolikiem, konserwatystą zaczyna być czymś wstydliwym, To efekt prania mózgu przez nową czerwoną „inteligencję”, która organizuje takie patologiczne plebiscyciki gdzie taki tęczowy kolektyw aurora, czy taki Durlik, czy całkowicie zdemoralizowana Łoboda uważani są autorytety.
Czas na kontrrewolucję, to absolutnie ostatni dzwonek. Czas na przebudzenie i to bardzo poważne, bo na samą myśl, że takie persony są promowane (Warszawianki roku już przerażały) bierze przerażenie, ale przede wszystkim robi się niedobrze.
Portal Warszawski
Portal Warszawski