Warszawa, 26 listopada 2021 rok. Dzicz znów wychodzi na ulice, aby demonstrować i nawołuje aby wziąć plakat plakat, karton, farbę, i zostawić ślad. Mamy prawo protestować! Niech dotrze – tak twierdzi postubecka dzicz.
Strajk Kobiet i Cień Mgły zostawiły dziś ślady pod Ministerstwem Zdrowia i pod siedzibą PiS w Warszawie. A to nie jest koniec!
Czytamy na stronie Spacerowiczki, feministycznej działaczki dokumentującej wandalizm swoich koleżanek; Działamy, bo PiS razem z faszystami z Konfederacji, na życzenie i ku zadowoleniu polskich biskupów i innych fundamentalistów nienawidzących kobiet.
1 grudnia Sejm będzie procedować dwa projekty:
– pierwszy to utworzenie Polskiego Instytutu Rodziny i Demografii – czyli agencji Bartłomieja Wróblewskiego, autora wniosku do pseudoTK, którego skutkiem jest obecny zakaz aborcji. Instytut byłby nie tylko doładowaną kilkudziesięcioma milionami złotych rocznie (!) ciepłą posadką twardogłowego mizogina, ale też – UWAGA – bazą szczegółowych danych na nasz temat.
Dziw, że pisowskie biuro demografii nie zostało nazwane wprost: „Instytut Kontroli Rozrodczości i Macic”. Co będzie, jeśli powstanie? Wróblewski będzie mógł dzięki niemu, na uprawnieniach prokuratora, uczestniczyć w postępowaniach rozwodowych i skutecznie blokować orzeczenia. Będzie mógł wytaczać sprawy przeciwko osobom LGBT+ mającym dzieci żądając pozbawienia ich praw rodzicielskich. Będzie mieć dostęp do gromadzonych przez jakikolwiek w Polsce podmiot danych o każdej ciąży, każdym poronieniu, każdej kobiecie w kraju.
itd. idt,
Dlatego w weekend robimy akcję #ZostawŚlad, pod biurami PiS i Konfederacji. Weź plakat, karton, farbę, zostaw ślad. Mamy prawo protestować!
Nie napisały, że przy okazji niszczyć miasto i pogardzać ciężko pracującą kobietą.
Tu dowód biało na czarnym;
Komentarz
Trzaskowski żąda aby Wojewoda pokrył koszty pokojowego Marszu Niepodległości, czyli analogicznie do Trzaskowskiego można wysłać rachunek za zniszczenia dziczy.
Nie mylimy się prawda?
Portal Warszawski
zdj. Spacerowiczka