Nowe tramwaje dla Warszawy spełniają nasze oczekiwania i wymagania związane w wymiarami i dostosowywaniem się do infrastruktury. Każdy parametr na etapie projektowania musiał zostać uzgodniony przez producenta z pracownikami Tramwajów Warszawskich. Bez zatwierdzenia przez nas propozycji producenta, nie mogłaby się odbywać produkcja wagonów. Pierwszy przejazd tramwaju w asyście radiowozów nadzoru ruchu z zajezdni na Woli do zajezdni Żoliborz odbył się w nocy z poniedziałku na wtorek.
Tramwaj nie ma jeszcze dopuszczenia technicznego do samodzielnej jazdy po drogach publicznych
dlatego jechał za holownikiem z bardzo ograniczoną prędkością ze względu na bezpieczeństwo. Każdy tego typu przejazd, na przykład gdy holujemy inne tramwaje po mieście, wymaga bardzo wolnej i uważnej jazdy pod okiem pracowników nadzoru ruchu. Z regulacji wewnętrznych wynika, że holowanie odbywa się z maksymalną prędkością 20 km/h a podczas przejazdów przez przejścia i przy przystankach ta prędkość musi być jeszcze niższa – 10 km/h.
Jeśli chodzi o samą infrastrukturę, to niektóre starsze perony mogą wymagać regulacji pod kątem naszych norm. Te prace są wykonywane przez nas na bieżąco i to nie tylko pod kątem nowych tramwajów, ale i tych starszych. Chodzi o niewielkie, liczone w milimetrach, przesunięcia płyt chodnikowych na przystankach. Jest kilka przyczyn, dlaczego tak się dzieje. Może to być naturalne osiadanie konstrukcji. Drgania wywołane przejazdem samochodów i tramwajów. Wiemy też, że mogą mieć na to wpływ pojazdy ekip zbierających śmieci z przystanków, czyszczące wiaty, a nieraz są to wjazdy pojazdów obcych. Niezależenie od tego, regulacja pozycji płyt na przystankach czy innych elementów infrastruktury to rutynowa czynność, którą wykonujemy cyklicznie. I tak się teraz dzieje. W grę wchodzą bardzo proste prace brukarskie wykonywane przez naszych pracowników.
Pierwsze nocne jazdy na mieście przygotowujące tramwaj do homologacji odbędą się najpóźniej w ciągu kilkunastu dni
Tramwaje Hyundai Rotem są nową konstrukcją jakiej jeszcze nie używaliśmy. Nowością są skrętne wózki, których wymagaliśmy i które sprawią, że tramwaj będzie się lepiej wpisywał w łuki. Ma to też zapewnić cichszą jazdę bez pisków i zgrzytów, które zdarzają się w przypadku starszych pojazdów. Bardzo ważne było również dla nas to żeby odległość między krawędzią podłogi wagonu, a peronem był jak najmniejsza. Jest to oczywiste z punktu widzenia wygody pasażerów. Patrzymy na wzorce z innych miast, głównie zachodniej Europy. W naszych kolejnych modelach wagonów przestrzeń między podłogą a peronem jest coraz mniejsza. Odchodzimy od wzorca reprezentowanego przez najstarsze, klasyczne wagony z lat 70. do których trzeba wykonać spory krok żeby wejść do środka. Wymaga to oczywiście większej uwagi dla cyklicznej regulacji krawędzi peronów, ale korzyścią jest wygoda warszawskich pasażerów. Mała odległość krawędzi tramwaju od krawędzi peronu była jednym z parametrów, które punktowaliśmy podczas przetargu.
Maciej Dutkiewicz
Rzecznik prasowy
Biuro Marketingu i Komunikacji Społecznej
Tramwaje Warszawskie sp. z o.o.
Portal Warszawski