Franciszek Niepokólczycki, pseudonimy „Teodor”, „Szubert”, „Franek”, „Żejmian”, „Halny”- pułkownik saperów Wojska Polskiego, szef Związku Odwetu ZWZ, zastępca dowódcy Kedywu KG-AK, dowódca saperów AK, prezes WIN, więzień polityczny okresu stalinowskiego, Kawaler Orderu Orła Białego.
Rys biograficzny
Franciszek Niepokólczycki urodził się w 1901 r. w Żytomierzu. Tam też kształcił się i zdał egzamin maturalny. Jako kilkunastoletni konspirator z polskiej enklawy na Ukrainie, Żytomierszczyzny, wsławił się brawurową ucieczką w grudniu 1918 r. z aresztu śledczego bolszewickiej Czeka. Był jednym z najmłodszych żołnierzy placówki wywiadowczej Polskiej Organizacji Wojskowej wchodzącej w skład Komendy Naczelnej nr 3 kpt. Stanisława Lisa-Kuli. Absolwent peowiackiej Szkoły Wywiadowczej, dywersant, wywiadowca na Froncie Wołyńskim, z racji swoich zdolności i zasług szybko awansował aż do funkcji komendanta żytomierskiego Okręgu POW. Następnie został skierowany do służby w Oddziale II Sztabu Generalnego WP. Z przekonań ideowo-politycznych, jak wielu wyrosłych z peowiackiej konspiracji i czynu legionowego żołnierzy Marszałka, był piłsudczykiem. Służył w 5 pp Legionów w Wilnie, 10. pułku saperów w Przemyślu, 3. pułku i batalionie saperów w Wilnie. Był też wykładowcą w Centrum Wyszkolenia Saperów w Modlinie oraz planistą w Głównym Inspektoracie Sił Zbrojnych. Działał także w ruchu weteranów POW. W chwilach wolnych sędziował zawody lekkoatletyczne i z pasją uprawiał szermierkę.
Od sierpnia 1939 r. pełnił funkcję dowódcy 60. batalionu saperów Armii „Modlin”. Na początku września pod Ciechanowem osłaniał ze swoim batalionem eskadrę obserwacyjną stacjonującą na lotnisku koło folwarku Sokołówek. Żołnierze mjr. Niepokólczyckiego stoczyli tam zwycięską walkę z nacierającymi oddziałami niemieckiej dywizji pancernej. W końcu pierwszej dekady września, gdy major zdał dowództwo batalionu, wyznaczono go do dalszej pracy sztabowej. Został mianowany szefem Wydziału Organizacyjnego (Ogólnego) Dowództwa Saperów Armii „Modlin”. W połowie września dotarł do Warszawy. Wziął czynny udział w obronie miasta, pozostając w bezpośredniej dyspozycji gen. Juliusza Rómmla.
Był jednym ze współautorów niezrealizowanego zamachu na Hitlera 5 października 1939 roku podczas defilady w Alejach Ujazdowskich. W 1940 r. został dowódcą Związku Odwetu ZWZ. Współorganizował Kedyw Armii Krajowej, a w 1943 r. został zastępcą komendanta Kedywu Augusta Fieldorfa ”Nila”. W Powstaniu Warszawskim był szefem Wydziału Saperów Oddziału III Komendy Głównej AK i odpowiadał za całość produkcji materiałów wybuchowych i granatów.
Do konspiracji został zaprzysiężony przez gen. Michała Tokarzewskiego-Karaszewicza „Torwida”. Niepokólczycki współtworzył jeden z najważniejszych pionów SZP-ZWZ-AK; organizował – ostatecznie z przyczyn technicznych niezrealizowany – zamach na Adolfa Hitlera. Należał do ścisłego grona dowódczego pionu wojskowego Polski Podziemnej. Po prawie dwudziestu latach zawodowej służby wojskowej ponownie przyszło „Frankowi” organizować konspirację. Miał do tego rodzaju służby w podziemiu dobre przygotowanie z okresu działań w siatkach dywersyjnych i wywiadowczych POW.
Po kapitulacji trafił do Oflagu II Woldenberg. Po wojnie zaangażował się w działalność antykomunistyczną. Pełnił funkcję zastępcy komendanta Obszaru „Południe” w Delegaturze Sił Zbrojnych, a następnie prezesa Obszaru Południowego WiN. Od listopada 1945 r. był prezesem Zarządu Głównego WiN. W 1946 roku został aresztowany za działalność antykomunistyczą.
Zasługi płk. Niepokólczyckiego dla Polski Podziemnej to przede wszystkim wkład koncepcyjny i organizacyjny w budowę pionu sabotażowo-dywersyjnego Komendy Głównej AK, organizacja służb saperskich, uruchomienie produkcji uzbrojenia, wypracowanie nowych metod działalności podziemia niepodległościowego w okresie sowieckiego podboju Polski. Jak to podsumował trafnie jeden z jego podkomendnych:
„Nie umniejszając w niczym innym postaciom walki z okupantem, należy zdać sobie sprawę, że sabotaż i dywersja były »codzienną bieżącą« walką czynną, walką z bronią w ręku. Można by ją porównać do walki na pierwszej linii frontu. Niepokólczycki przez cały czas okupacji był naczelną postacią na tym odcinku polskiego podziemia”.
W różnych okresach swojej konspiracyjnej działalności pułkownik używał pseudonimów „Franek”, „Horyń”, „Halny”, „Jarosław”, „Lipek”, „Marek”, „Meyer”, „Teodor”, „Szubert”, „Żejmian” oraz fałszywego nazwiska Franciszek Mazur. Awanse przedstawiały się następująco: podporucznik (1 sierpnia 1922), porucznik (1 sierpnia 1924), kapitan (1935), major (19 marca 1939), podpułkownik (11 listopada 1941), pułkownik (28 września 1944).
Po wojnie
W lutym 1945 r. powrócił do kraju. Przebywał w Częstochowie, potem w Warszawie. Od kwietnia 1945 r. kontynuował działalność konspiracyjną jako zastępca płk. Antoniego Sanojcy, komendanta Obszaru Południe (z siedzibą w Krakowie) nowo utworzonej Delegatury Sił Zbrojnych. Analogiczną funkcję pełnił również w Zrzeszeniu „WiN”, powołanym na początku września 1945 r. Po aresztowaniu A. Sanojcy (5.11.1945) był prezesem Zarządu Obszaru Południe, a po aresztowaniu płk. Jana Szczurka-Cergowskiego (23.11.1945) prezesem Zarządu Głównego Zrzeszenia „WiN”. Aresztowany 22 października 1946 r., w tzw. „procesie krakowskim”, toczącym się od 11 sierpnia do 10 września 1947 r. przed Rejonowym Sądem Wojskowym w Krakowie, został skazany na karę śmierci, zamienioną następnie na karę dożywotniego więzienia. W tym procesie działaczy WiN i PSL oskarżał znany z oszczerczych przemówień wygłaszanych przeciwko ludziom Polski Podziemnej wilniuk, płk Stanisław Zarakowski. Z wyroku komunistycznego trybunału wojskowego, któremu przewodniczył ppłk dr Romuald Klimowiecki miał zostać zamordowany w kazamatach bezpieki, tak jak jego podkomendni z WiN: senator II RP Józef Ostafin, wywodzący się z rodziny ormiańskiej oficer WP ppłk Walerian Tumanowicz, więzień Gross-Rosen i polityczny analityk Zrzeszenia Alojzy Kaczmarczyk.
Na wolność wyszedł po 12 latach odsiadki. Był inwigilowany do końca życia przez SB. Należał do Stowarzyszenia Wynalazców Polskich (1958), następnie od 1961 był referentem Spółdzielni Pracy Technomontaż, a od 1962 roku kierownikiem produkcji eksportowej w Spółdzielni Inwalidów i Emerytów Kolejowych. Po zwolnieniu z więzienia płk Niepokólczycki zamieszkał w Milanówku, a następnie, kilka lat przed śmiercią, w Brwinowie. Egzystować musiał w półkonspiracji, ostrożnie, chociaż raz po raz włączał się w różne inicjatywy społeczne. Zwolnienie z więzienia nie oznaczało jednak, że bezpieka przestaje się interesować osobą pułkownika. Jak wszyscy inni „amnestionowani” żołnierze podziemia niepodległościowego tak i on – może szczególnie on – czołowy oficer KG AK i prezes II ZG WiN, podlegał od momentu zwolnienia w 1956 r. ścisłej kontroli operacyjnej. Tym bardziej że w przechwyconym w tym samym roku przez funkcjonariuszy zajmujących się perlustracją korespondencji liście do znajomych miał stwierdzić, że:
„walka nadal trwa, dając tym do zrozumienia swoje nieprzejednane stanowisko z zamiarem udziału w tej walce”.
Pochowany został na cmentarzu w Brwinowie. Za swoją służbę był pięciokrotnie odznaczony Krzyżem Walecznych, Srebrnym Krzyżem Zasługi, Krzyżem Niepodległości, Krzyżem Virtuti Militari V klasy (1944).
Po śmierci pułkownika Niepokólczyckiego, Główny Urząd Kontroli Prasy i Publikacji w dniu 19 czerwca 1974 roku wydał zarządzenie: „Nie należy dopuszczać żadnych publikacji o zmarłym 11-tego bm. Franciszku Niepokólczyckim. Dotyczy to również nekrologów i ewentualnych przedruków publikowanych uprzednio notatek, wspomnień”. 5 sierpnia 2008 r. Prezydent RP Lech Kaczyński odznaczył go pośmiertnie Orderem Orła Białego.
Portal Warszawski. Krok do przodu