Sky is the limit – można powiedzieć o liczbie wzorów, jakie z gorsecików układali przedwojenni rzemieślnicy. W Warszawie mimo zniszczeń zachowało się ich sporo, niestety ostatnio padają ofiarą remontów. Oryginalne i niepowtarzalne posadzki zastępowane są banalnym gresem z supermarketu. Zaczyna swój apel Stołeczny Opiekun Zabytków.
Może macie je w mieszkaniach?
Posadzki z gorsecików były bardzo popularne w okresie dwudziestolecia międzywojennego i w czasach powojennego modernizmu. Były nie tylko modne, ale także bardzo trwałe. Zdobiły kuchnie, łazienki, przedsionki oraz klatki schodowe, przejścia bramne i balkony. Gorseciki stosowano zarówno w luksusowych kamienicach z lat 30. XX w., jak i w modernistycznym budownictwie socjalnym. Ich trwałość widoczna jest nawet dziś, niemal 100 lat po położeniu nadal zadziwiają żywymi barwami i finezją wzoru.

Stołeczny Konserwator Zabytków w powołanym Archiwum Warszawskiego Detalu przechowuje przykłady gorsecików, a ich uroczy kształt, przypominający ściśniętą gorsetem talię, stał się logotypem Archiwum.
A Wy? Może macie je w mieszkaniach? Albo na fotografiach? Pokażcie je nam.
za; Stołeczny Opiekun Zabytków
Portal Warszawski