90-letnia Krystyna Wasiuszko, emerytowana nauczycielka ze Słupska, przeżyła Powstanie Warszawskie i hitlerowski obóz. Od trzech lat nęka ją urząd skarbowy za jeden dzień spóźnienia. Sprawa dotarła do Naczelnego Sądu Administracyjnego, ale jej końca nie widać. – pisze na swojej stronie GP24.pl
– To jest tak nieludzkie, tak niesprawiedliwe. Nawet do samego Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej się odwołam, bo tak być nie może – pani Krystyna nie godzi się z takim postępowaniem. – Nie po to walczyłam w Powstaniu Warszawskim o wolną Polskę, żeby to się tak kończyło.
Spór pani Krystyny Wasiuszko z fiskusem trwa ponad trzy lata. Nie chodzi w nim o pieniądze. Te… naliczono później, lecz o jeden dzień zwłoki. Dzień, w którym umierała siostra pani Krystyny, także bohaterka Powstania, był ostatnim dniem zgłoszenia informacji o zakończeniu przerwy w działalności gospodarczej, bo pani Krystyna podejmowała ją na dwa miesiące, zgodnie z wcześniejszą deklaracją – 1 lipca 2016 roku. Wynajmowała wczasowiczom dwa pokoiki w domku w Poddąbiu. Jednak wtedy czuwanie przy szpitalnym łóżku było ważniejsze niż obowiązki, wynikające z karty podatkowej.
Za karę Urząd Skarbowy w Słupsku naliczył pani Krystynie należność za cały rok. Od tego czasu akta wędrują między sądami.
Krystyna Wasiuszko ma żal, że w państwie, o które walczyła, nie ma miejsca na ludzkie traktowanie. Dzisiaj, 90-letnia emerytowana nauczycielka, z pięknym życiorysem powstańczym, mówi, że odwoła się do Prezydenta Rzeczypospolitej, bo została niesprawiedliwie potraktowana.
więcej tu: https://gp24.pl/fiskus-dreczy-90letnia-laczniczke-z-powstania-wideo
za; GP24.pl