Powstają nawet strony hejterskie które zajmują się wyłącznie personalnymi, brutalnymi, urągającymi godności człowieka, niegodnymi atakami na wiceprezydenta (np. Soszyński musi odejść). Nie jest to w przypadku „aktywistów” zjawisko nowe. Kierowali oni hejt już wielokrotnie w kierunku najróżniejszych osób, głównie kierowców, ale także wszystkich mieszkańców Warszawy którzy nie zgadzają się na ich radykalne pomysły a nawet… w kierunku osób które chcą po prostu móc dojechać do pracy w miarę płynnie, bez korków wywołanych celowo polityką zwężania ulic i „ograniczania ruchu samochodów w mieście”. Doświadczył tego niemal każdy kto miał „przyjemność” dyskutować w Sieci z aktywistami na tematy miejskie i miał od nich odmienne zdanie.
Wyrażamy potępienie dla prowadzenia polityki metodą hejtu, zniewag i zaszczucia. Stanowisko Zarządu jest w tej sprawie całkowicie jednomyślne.
Pozwoliliśmy sobie na przesłanie wiceprezydentowi Soszyńskiemu pisma, w którym zawarliśmy kilka słów wsparcia oraz wyraziliśmy nasz jednoznaczny brak zgody na prowadzenie brudnej polityki przez „aktywistów”.
Prosimy media o nagłośnienie sprawy. Nie może być zgody na hejt, na nienawiść, na zaszczucie. Politykę należy prowadzić metodą dialogu. Nienawistnego wycia, obraźliwych gestów, obelg – dialogiem w żaden sposób nazwać nie można.
Stowarzyszenie Lubię Miasto