11 kwietnia 1787 r. w Marsylii zmarł Tomasz Kajetan Węgierski – bardzo ciekawa postać
Tomasz Kajetan Węgierski ochrzczony został 10 października 1755 roku we wsi Grabowiec, położonej niedaleko Bielska Podlaskiego jako jedyny syn szlachcica, prowentowego starosty korytnickiego Tomasza Węgierskiego, pochodzącego spod Kalisza, i Anieli z Paprockich. Pierwsze nauki pobierał u jezuitów, w warszawskim Collegium Nobilium. Tam właśnie poznawał poetykę dzięki Naruszewiczowi.
Poeta, buntownik, obieżyświat
Pochodził z Podlasia, w latach 1764–1771 kształcił się w Collegium Nobilium w Warszawie, gdzie pozostawał pod artystycznym, duchowym oraz intelektualnym wpływem Franciszka Bohomolca oraz Adama Naruszewicza. Na szkolnej uroczystości – miał wówczas zaledwie czternaście lat – wygłosił Mowę do Jego Królewskiej Mości, skierowaną do Stanisława Augusta w związku z podjętą przez króla reformą edukacji. Utalentowany młodzian, dzięki swoim szkolnym protektorom rychło trafił do kręgu „Zabaw Przyjemnych i Pożytecznych”, na łamach których zaczęły się ukazywać jego błyskotliwe i pełne żaru wiersze.
W utworach skierowanych do konkretnych osób, najczęściej wysoko postawionych w społecznej i państwowej hierarchii, takich jak: Do JMCi księdza Adama Naruszewicza SJ o małym ludzi uczonych poważaniu, Posłanie do J.W. Oraczewskiego posła krakowskiego na sejm, Do Ogińskiego, Hetmana Wielkiego Litewskiego, Myśl moja do J.W. Stanisława Bielińskiego, Starosty Garwolińskiego czy Do Księcia Kazimierza Poniatowskiego – poddawał krytyce panujące ówcześnie stosunki społeczne, obyczajowe, ale także polityczne.
O jego talencie literackim świadczy fakt, że uprawiał wiele gatunków. Pisał listy poetyckie, sielanki, ody, satyry, bajki, epigramaty, ale także poematy heroikomiczne. Wzorując się na Pulpicie Nicolasa Boileau napisał Organy, poema heroikomiczne w sześciu pieśniach. Gwoli ścisłości wypada dodać, że pisząc to dzieło, był już pod wpływem Ignacego Krasickiego i jego poematu Myszeida. Krasickiemu zresztą swój utwór zadedykował. Utwór ten – atak na kler katolicki – to jeden z wielu wyrazów temperamentu polemicznego poety, który w swojej twórczości chętnie posługiwał się formą pamfletu, a nawet paszkwilu. Posługiwał się zresztą nie tylko gatunkami poetyckimi, ale także prozatorskimi.
W grudniu roku 1777 stracił posadę w Departamencie Sprawiedliwości, poparcie możnych przyjaciół, a wkrótce potem skazano go na grzywnę i 7-dniowy areszt w wieży górnej marszałkowskiej. Bezpośrednią przyczyną tych zdarzeń było opublikowanie memoriału skierowanego przeciwko łamaniu prawa w osobie kasztelana podlaskiego J. Wilczewskiego. Kasztelan ten pół roku wcześniej dokonał zajazdu wsi należącej do ojca Węgierskiego. Po napisanym i opublikowanym dwa lata później manifeście do Rady Nieustającej – Uwagi w sprawie Węgierskiego z Wilczewskimi – wytoczono autorowi (a także drukarzowi jego utworu, Piotrowi Dufourowi) proces, aresztowano go, skazano na grzywnę i tygodniowy pobyt w więzieniu.
Pisarz utrzymywał się także z przekładów. W poczet jego zasług należy zaliczyć tłumaczenia Powieści moralnych Jeana-Françoise Marmontela, powieści Zadig Woltera, a także Listów perskich Monteskiusza.
W roku 1779 wraz z Potockim wyruszył w podróż po Europie odwiedzając kolejno: Spa, Akwizgran, Frankfurt nad Menem, Kolonię, Moguncję, by w październiku dotrzeć do Włoch. 13 listopada przebywał w Weronie a następnie pojawiał się w kolejnych miastach: Vicenza, Padwa, Wenecja, Ferrara, Rzym (gdzie 7 kwietnia 1780 został członkiem Arkadii), powtórnie Wenecja, Florencja, Neapol i Turyn (gdzie przebywał jeszcze 23 marca 1781).
Od 1777 roku był członkiem polskiej loży wolnomularskiej Parfait Silence. Z uwagi na wielce niehigieniczny tryb życia zapadł na zdrowiu. Ze względów leczniczych na początku 1787 roku udał się na południe Francji, do Aix-en-Provence, ale stan jego zdrowia szybko się pogarszał.
Zmarł 11 kwietnia 1787 roku w wieku zaledwie 31 lat. Pozostawił po sobie poezję oraz legendę poety buntownika.