Na łamach Portalu Warszawskiego publikujemy demokratycznie opinie mieszkańców, specjalistów, i radnych. Dziś publikujemy jakże słuszną opinię LDZ Zmotoryzowani Mieszkańcy Łodzi.
Czy getta wrócą do miast?
Osoby odpowiedzialne za zarządzanie ruchem, infrastrukturę drogową zdają się być wyjątkowo niekompetentnym kolektywem ludzi którzy z mieszkańców stroi sobie żarty. W Warszawie i w Łodzi to szaleństwo jest najbardziej odczuwalne. Jeżdżąc po Łodzi czy Warszawie wiele osób zastanawia się, czy leci z nami pilot, i to za pieniądze tych mieszkańców. Ale czy to tylko niekompetencja? Przecież nawet z rachunku prawdopodobieństwa wynika, że raz na jakiś czas coś im się powinno przypadkiem udać. A tu w zasadzie nic. A może tak właśnie ma być? Czerwona fala, zwężanie ulic, likwidacja miejsc parkingowych, ulice w tragicznym stanie. Może to jest celowe działanie, żeby obrzydzić nam jeżdżenie samochodami już do reszty? Jeśli celowe, to wydaje się że działają z zaskakującą konsekwencją.
Agenda 2030
Wiele miast na świecie zdaje się być królikiem doświadczalnym dla ludzi, którzy najchętniej pozamykaliby nas w klatkach, ale o tym za chwilę. We wrześniu 2021 Komisja Europejska rozwijając program Horyzont Europa postawiła przed sobą pięć celów, które ich zdaniem mają wpłynąć na poprawę jakości życia ludności mieszkającej w miastach. W ramach jednego z celów do 2030 roku mają zostać stworzone neutralne dla klimatu miasta, dodatkowo odporne na różne zagrożenia. Wśród Europejskich miast wybranych do roli królików jest kilka polskich miast Kraków, Warszawa, Rzeszów, Wrocław w tym, a jakże, Łódź. Idea 15 minutowego miasta ma w skrócie polegać na tym, że dana aglomeracja dzielona jest na małe kwartały w ramach których mamy mieszkać, pracować, robić zakupy, odpoczywać, korzystać z przychodni, prowadzać dzieci do szkół. Wszystko pod ręką, a dotarcie tam ma nam zająć nie dłużej niż 15 minut. Więc po co nam auta? Nie ma aut, to po co miejsca parkingowe? Po co infrastruktura drogowa?
Wystarczą ścieżki rowerowe i woonerfy
Takie małe, częściowo zamknięte społeczności będą łatwiejsze do kontrolowania również przez kolejne „nowoczesne i przyjazne mieszkańcom” systemy nadzoru. Monitoring, płatności bezgotówkowe to tylko kolejne elementy całego systemu. Kwartał w razie konieczności będzie można zamknąć i odciąć od reszty. Koncept zamykania ludzi testowali już, również w Łodzi, Niemcy, ale z marnym skutkiem. Tak tak, koncept upiornie przypomina getta, ale oczywiście chcemy się mylić. Miasta 15 minutowe, aby spełniały swoją rolę, muszą upchnąć jak najwięcej mieszkań, sklepów z usługami, przychodni, szkół na jak najmniejszej powierzchni, stąd naturalne zagęszczanie się przestrzeni miejskiej. Kolejne sklepy, czy nowe bloki pakowane nawet w najmniejszą wolną przestrzeń. Brzmi znajomo? To już się dzieje na naszych oczach !!
za; Tekst i grafika; LDZ Zmotoryzowani Łodzianie
Portal Warszawski