Poprosiliśmy o komentarz, tego co dzieje się w Muzeum Getta Warszawskiego – do niedawna Głównego Historyka tej instytucji – prof. Daniela Blatmana. Naukowiec został brutalnie zwolniony z funkcji, gdy ośmielił się zaproponować spotkanie w Warszawie. Sytuację jednoznacznie opisał w liście do naszej redakcji, który w tłumaczeniu na język polski publikujemy poniżej.
Tu nie ma racjonalnego wytłumaczenia
„Nie mam racjonalnego wyjaśnienia dla lekkomyślnego tak zarówno zawodowo, jak i osobiście nieuczciwego zachowania Katarzyny Person. Po objęciu stanowiska w marcu zaoferowałem jej wszelką możliwą pomoc i zapewniłem o pełnej współpracy, pomimo moich wieloletnich doświadczeń z byłym dyrektorem, Albertem Stankowskim, w budowaniu tego projektu. Zgodzenie się ze mną na serię spotkań, które miały się odbyć w Warszawie na początku września, by wspólnie rozwiązać kwestie wystawy, a następnego dnia wysłanie mi listu z wypowiedzeniem współpracy pod nieprzekonującym pretekstem, że „badania historyczne zostały zakończone”, jest dalekie od wiarygodności.
Wiem, że (Katarzyna – przyp. red.) Person, być może pod naciskiem polityków w Polsce lub za granicą – dążyła do usunięcia z wystawy tych sekcji, które kształtują jednolitą polsko-żydowską pamięć o Holokauście, jak również części poświęconych ludobójstwu innych ofiar: nieżydowskiej ludności polskiej, Romów, więźniów obozów koncentracyjnych i innych. Uważam, że zamierza też dokonać dalszych zmian, z których niektóre już zostały przeprowadzone. Moja dalsza obecność w Muzeum wyraźnie stała się dla niej przeszkodą i to może być prawdziwy powód podjętej decyzji.
Będę nadal bronić wyjątkowej struktury i treści tego ważnego Muzeum, nawet jeśli nie będę już tam zatrudniony. Moja nadzieja pozostaje taka, że ten wyjątkowy projekt – niepodobny do żadnego innego muzeum Holokaustu – zachowa swój odrębny charakter i zasadniczą misję.
Z poważaniem,
Prof. (Emeritus) Daniel D. Blatman, Holocaust and Genocide Studies, The Hebrew University of Jerusalem”
KOMENTARZ
Jak Państwo widzicie, Pan prof. Blatman nie bierze jeńców i mówi jak jest. A jest źle. W Muzeum Getta, jak przypuszczaliśmy i teraz zyskaliśmy tego potwierdzenie, powstaje konstrukt, który ma za zadanie zakłamać wspólną polsko-żydowską pamięć o niemieckim barbarzyństwie. Prof. Blatman upatruje też w zerwaniu umowy nacisków, którym nowa dyrekcja z nadania politycznego, wydaje się ulegać.
Zapraszamy Naszych Czytelników do dyskusji: co Państwo sądzicie o takim ręcznym kształtowaniu polityki wystawienniczej w instytucji finansów publicznych? Ponawiamy też prośbę o ustosunkowanie się do zarzutów prof. Blatmana – organ nadzorujący – czyli Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego.
🟥 NIE ŻAŁUJCIE NAM! BEZ WASZEJ POMOCY JEST NAM BARDZO, BARDZO CIĘŻKO DLATEGO NIE ZAPOMNIJ WESPRZEĆ JEDYNEGO NIEZALEŻNEGO PORTALU, KTÓRY OD LAT WALCZY O NASZE MIASTO, WARSZAWĘ, A KTÓRY JEST POZBAWIONY JAKIEGOKOLWIEK WSPARCIA FINANSOWEGO, A KTÓRY ZAWSZE REAGUJE NA SPOŁECZNE POTRZEBY!
➡️ Możesz nas wesprzeć zapraszając nas na kawę: https://buycoffee.to/portalwarszawski
➡️ Lub dokonać bezpośredniej wpłaty na numer: 61102049000000890231388541 – dopisek: DAROWIZNA

Portal Warszawski. O krok do przodu