„Zagubione dziecko” – jedno z najbardziej poruszających zdjęć Powstania Warszawskiego.

W ruinach warszawskiego Starego Miasta stoi samotne dziecko. W jego oczach nie ma łez – jest pustka. Nie trzyma się kurczowo żadnej dłoni, nie rozgląda się za matką. Mały człowiek wśród gruzów wojny, patrzący w obiektyw z cichym, niemym pytaniem: dlaczego? To zdjęcie, znane dziś jako „Zagubione dziecko”, zostało zrobione w końcowej fazie Powstania Warszawskiego. Dla wielu odbiorców jest symbolem cierpienia cywilów, bezbronności dzieci i bezduszności wojny. Choć dziecko pozostaje bezimienne, to jego twarz przemawia do nas silniej niż niejeden manifest.

Kim było warszawskie „zagubione dziecko”?

Autor, niemiecki fotograf Ernst Kurbjuhn dokumentował m.in. działania wojenne w okupowanej Polsce. W czasie Powstania Warszawskiego (sierpień–wrzesień 1944) przebywał w Warszawie jako członek propagandowej jednostki Wehrmachtu, wykonując zdjęcia zarówno zniszczeń miasta, jak i jego mieszkańców – często w sytuacjach skrajnego zagrożenia. Zdjęcia Kurbjuhna, podobnie jak inne materiały SS-Kriegsberichter, były starannie selekcjonowane, aby wspierać narrację nazistowską. Zakaz fotografowania pewnych motywów (np. poległych Niemców czy aktów przemocy wobec cywilów) ograniczał ich wartość dokumentalną, ale mimo to obrazy te są cennym źródłem historycznym, ukazującym perspektywę strony niemieckiej. Część zdjęć Kurbjuhna znajduje się w zbiorach US National Archives and Records Administration (NARA), w kolekcji SS-Kriegsberichter, która obejmuje ponad 2 miliony zdjęć wykonanych przez 89 fotografów. Są to głównie odbitki kontaktowe 35 mm, służące do selekcji obrazów do publikacji

Co ciekawe, Kurbjuhn nie był jedynie bezrefleksyjnym narzędziem propagandy. W pewnym momencie zrozumiał wagę tego, co dokumentował – jego zdjęcia nie gloryfikują niemieckiej armii, lecz pokazują ludzką tragedię i bezsens zniszczenia. Fotografował śmierć, cierpienie i samotność – ale także ciche momenty nadziei i wytrwałości. Zanim opuścił Warszawę w październiku 1944 roku, postanowił ocalić swoje negatywy, chowając je w słoikach zakopanych w piwnicy jednej z kamienic. Zdawał sobie sprawę, że materiał ten może przepaść bezpowrotnie – lub zostać wykorzystany w niewłaściwy sposób.

Po ucieczce z transportu jenieckiego gdzieś na zachodzie Europy, wrócił w styczniu 1945 roku, by odzyskać negatywy. Ostatecznie zdjęcia przetrwały wojnę i zostały zachowane – dziś są częścią zbiorów m.in. Muzeum Warszawy.
Po wojnie Kurbjuhn wyemigrował do Szwecji, gdzie przebywał przez kilkanaście lat. W 1964 roku przeprowadził się do Los Angeles w Stanach Zjednoczonych. Zmarł 2 lutego 1996 roku, wciąż pozostając niemal nieznanym szerokiej publiczności. Jego prace doceniono dopiero później – głównie dzięki historykom i muzealnikom, którzy dostrzegli wyjątkowy wymiar jego fotografii.

Do dziś nie udało się ustalić tożsamości dziecka przedstawionego na zdjęciu. Nie wiadomo nawet, czy to chłopiec, czy dziewczynka. Nie ma żadnych zapisków fotografa czy innych świadectw, które wskazywałyby na personalia dziecka. Brak też informacji o tym, czy dziecko przeżyło powstanie. Z całą pewnością było ono osamotnione w ruinach Warszawy, tuż po zakończeniu walk o Stare Miasto.

 



 

Portal Warszawski. O krok do przodu

Wspieraj niezależne warszawskie media.

Dzięki Tobie możemy pełnić naszą misję

Konto do wpłat: 61102049000000890231388541

w tytule wpłat: Darowizna

Przeczytaj również

Logotyp Portal Warszawski
Kontakt

Ostatnie atykuły