„Panie Tusk, tak ma wyglądać ochrona granic??” – obywatele obnażają pracę rządu i Straży Granicznej

Według oficjalnych wiadomości, od dwóch dni granicy polsko – niemieckiej pilnuje rząd, który słowami rzecznika, Adama Szłapki, wykonuje swoją pracę doskonale. Tymczasem mieszkańcy, turyści i zainteresowani tematem obnażają ten marny spektakl.

Niemcy nadal robią co chcą?

Rząd Donalda Tuska straszy Roberta Bąkiewicza więzieniem, a wolontariuszom, którzy pełnią dyżury na granicy grozi mandatami, siłowym usuwaniem i zabieraniem sprzętu. Za co? Za to, że bronią Polski tam, gdzie państwo abdykowało. W tzw. wolnych mediach, szczególnie tych polskojęzycznych dowiemy się też, że mieszkańcy skarżą się na ich działania. Problem w tym, że nikt jakoś nie ma dowodów. Ale problem jest wielce poważny, bo to jest nic innego jak wojna. „To jest taka cicha wojna polsko-niemiecka na granicy. Nie możemy odpowiadać za nieszczelne granice naszych sąsiadów, bo Niemcom jest tak wygodnie” – czytamy na łamach Rzeczpospolitej. Problem jest nie tylko z wskazanym przez „Rz” ruchem przez państwa bałtyckie (słabo chroniona jest zwłaszcza granica łotwewska), ale też Słowacją i Czechami, przez które prowadzi szlak bałkański. Takie są realia tej wojny, gdzie jak na razie Tusk i Siemoniak są ogrywani przez Niemców. Poza oficjalnymi przejściami jest jeszcze tak zwana zielona granica, zupełnie niechroniona. To są małe leśne ścieżki czy drogi. Jest masa nagrań, które zarejestrowały jak Niemcy właśnie nimi podrzuca do Polski nielegalnych migrantów.

Ponadto na filmach poniżej widzimy, że Straż Graniczna wyłapuje losowo samochody, ale nie wyłapuje na przykład busów, ciężarówek, które potencjalnie mogą służyć jako platformy do przewożenia nielegalnych imigrantów. Straż Graniczna wspierana przez policję i Wojska Obrony Terytorialnej, prowadzi wyrywkowe kontrole, ale nie skupia się na busach, samochodach przewożących większe grupy osób oraz pojazdach z przyciemnionymi szybami. Co ciekawe, ich działania kontrolowane są cały czas przez Ruch Obrony Granic i dokumentują takie przypadki. Twierdzą wręcz, że SG nie radzi sobie z kontrolą granicy, a Niemcy „przerzucają” migrantów. 

Panie Ministrze Siemoniak, Wy z Donaldem Tuskiem prawo traktujecie tak, jak je sami rozumiecie. Ale nawet Wy musicie zachować jakieś pozory. Ogłaszacie zakaz utrwalania obrazu tzw. infrastruktury krytycznej, ale mamy do czynienia wyłącznie z medialnymi deklaracjami – konferencjami, nagraniami, wpisami w social mediach. To nie jest obowiązujące prawo. Tymczasem to właśnie Wy sami publicznie rozpowszechniacie filmy i zdjęcia z tych terenów, ujawniając rzekomą „infrastrukturę krytyczną”. Organizujecie tam konferencje prasowe, gdzie kamery i aparaty rejestrują obraz, a nagrania i fotografie są masowo publikowane w internecie. Również Straż Graniczna publikuje materiały z tych miejscczytamy w oświadczeniu Roberta Bąkiewicza. Mimo to zapowiadacie, że wobec obywateli rejestrujących podobne materiały będziecie wyciągać konsekwencje i stosować sankcje. Tak więc: co konkretnie jest tą „infrastrukturą krytyczną”, za którą chcecie karać Polaków? Do czasu opublikowania tych rozporządzeń, oznaczeń oraz podjęcia zgodnych z prawem decyzji, nie możemy przestrzegać czegoś, co nie istnieje i o czym nie mamy żadnej wiedzy. Tak więc wyciąganie jakichkolwiek konsekwencji wobec osób, które rejestrują obraz w tych miejscach, jest działaniem bezprawnym.

Ale gdyby nie te materiały, nie wiedzielibyśmy jak wyglądają realia na graniach. A te nie wyglądają dobrze. Jeden wręcz pisze: Jeśli tak ma wyglądać ochrona polskich granic w wykonaniu Straży Granicznej pod rządami Tuska to lepiej, żeby Was tam nie było i niech dogląda granic ruch obywatelski. Tusk i Tomasz Siemoniak chcą wyrzucić obywateli z granic, żeby służby niemieckie nadal mogły robić to co robiły.

To tylko cztery przykłady, ale doskonale widać jak w praktyce działa owa ochrona granic, która pozostawia bardzo wiele do życzenia. Nie ma się co dziwić, że mieszkańcy i zwykli obywatele upatrują w tych działaniach ukłon wobec Niemców, którzy de facto robią co chcą.

 

 

 

 

 

Hej, Donald Tusk! Mamy was cały czas na oku! Powiedz Niemcom, że ich też obserwujemy! No i powiedz jeszcze, dlaczego Tomasz Semoniak przepuścił tego dostawczaka?

 

 

 

Portal Warszawski. O krok do przodu

Wspieraj niezależne warszawskie media.

Dzięki Tobie możemy pełnić naszą misję

Konto do wpłat: 61102049000000890231388541

w tytule wpłat: Darowizna

Przeczytaj również

Logotyp Portal Warszawski
Kontakt

Ostatnie atykuły