Wierni informują o płaczącej Maryi – w łódzkiej archikatedrze, która już była świadkiem cudu
Po zakończeniu I wojny światowej Papież Benedykt XV bullą „Christi Domini” 10 grudnia 1920 roku utworzył diecezję łódzką, a kościół św. Stanisława Kostki podniósł do rangi katedry. 15 października 1922 roku katedra została konsekrowana przez biskupa Wincentego Tymienieckiego, dotychczasowego jej proboszcza. Podjął się on również dokończenia budowy wieży i 9 października 1927 roku została ona poświęcona. Co ważne, w roku 1924 katedra łódzka była świadkiem objawienia się Jezusa Miłosiernego późniejszej Św. Faustynie Kowalskiej. Tu Zbawiciel powiedział jej, aby udała się do Warszawy, gdzie ma wstąpić do zakonu.
Płyną jej łzy po policzku
Jak informują świadkowie, po doskonałej kopii obrazu Matki Bożej Częstochowskiej, która wisi w łódzkiej archikatedrze, łzy płyną od 13 grudnia 2024, (być może i wcześniej), ale tego dnia pierwszy raz zarejestrowano je telefonem. Na dole publikujemy zapis video,
Radio Niepokalanów poinformowało na swoim profilu na Facebooku, że łzy zostały zauważone przez wiernych w piątek, 13 grudnia. Zdjęcia, które pokazali, zrobiono pięć dni później. Dodali, że Archidiecezja Łódzka nie odniosła się jeszcze do tych wydarzeń.
„Zdjęcia płaczącej Maryi (poniżej) zrobiłam 18 grudnia 2024 w Łódzkiej Archikatedrze (red. ul. Piotrkowska 265, Łódź). O 12:30 za pozwoleniem księdza. Widziałam płacząca Maryję pierwszy raz 17 grudnia od kobiety, która mi (wskazała na) obraz. Widziałam wyraźnie, że obraz jest mokry. Kapłan, który był ze mną dotykał obrazu i potwierdził, że w oku jest wilgotna kropla.” – czytamy na profilu Iskry z nieba.
W katedrze podjęto modlitwę czuwania przy Maryi w tym czasie, a wolontariuszki przez 3 dni i uruchomiły kalendarz do zapisów na 30 minutowe modlitwy.
W roku 2014 ukraińskie media podawały, że w wielu cerkwiach oraz klasztorach Ukrainy – ale także i Rosji – wierni obserwują łzy pojawiające się na wizerunkach Matki Boskiej. Według wierzeń zwiastuje to nagłe i niepomyślne wydarzenia. Płacząca Madonna widziana jest również w maryjnych ośrodkach, w La Salette we Francji i Guadalupe w Meksyku.
Jakiego charakteru zjawiskiem mamy do czynienia? Nie zamierzamy oczywiście spekulować i przesądzać o nadnaturalnym charakterze zjawiska, bo taką decyzję musi ogłosić Kościół.
Przypomnijmy, cuda są istotnym elementem wiary i tradycji katolickiej, Kościół jak najbardziej dopuszcza ich istnienie. Traktuje jednak ich prawdziwość bardzo poważnie. Szczególnie w procesie kanonizacyjnym, każdy zmarły musi dokonać co najmniej dwóch cudów, zanim zostanie oficjalnie uznany za świętego, a te cuda są bardzo dokładnie sprawdzane przez kościelnych i świeckich ekspertów – Radio Niepokalanów.
🟦 Wesprzyj niezależny i konserwatywno – katolicki Portal Warszawski. Możesz nam się odwdzięczyć i i postawić nam kawę: https://buycoffee.to/portalwarszawski
Lub skorzystać bezpośrednio z konta o numerze: 61102049000000890231388541