NA MSN pojawiło się kolejne graffiti. Niech zatem fasada muzeum stanie się obiektem działań dla graficiarzy

Nie ma szczęścia Muzeum Sztuki Nowoczesnej do graficiarzy, bo jeśli się nie mylimy to już kolejne graffiti, które pojawiło się fasadzie MSN. Ale może zamiast płachty oklejonej taśmą klejącą (to chyba inspiracja Rafałem Trzaskowskim, który kleił okno taką taśmą) po prostu niech owa fasada stanie się obiektem działań dla graficiarzy.

Graffiti jako sztuka…

Graffiti to nazwa zbiorcza, różniącej się tematem i przeznaczeniem, twórczości artystycznej, bazującej na umieszczaniu np. obrazów, podpisów, rysunków w przestrzeni publicznej lub prywatnej za pomocą różnych technik, najczęściej malowania sprayem lub pędzlem i sprayem przez szablon. Zazwyczaj tworzone jest anonimowo i bez odpowiednich zezwoleń lub – rzadziej – za zgodą albo na zamówienie właściciela pomalowanego obiektu, jak np. graffiti „Łobez – plan miasta” wykonany przez miejscowych twórców.

Graffiti dzieli się na malowanie „z ręki”, a więc za pomocą samych farb, oraz na malowanie polegające na przykładaniu do ściany wcześniej wykonanych, najczęściej stosunkowo niewielkich, szablonów i pokrywaniu wolnych obszarów farbą. Słowo graffiti w węższym znaczeniu oznacza wyłącznie grafikę wykonywaną tą drugą techniką. Taki rodzaj graffiti szczególnie często wykorzystywany jest w celu manifestacji politycznej, rzadziej w celach komercyjnych. Szybkość powielania powoduje, że graffiti szablonowe jest niemal wyłącznie domeną artystów „nielegalnych”.

Graffiti, szczególnie nielegalnie umieszczane w przestrzeni publicznej, przez jednych traktowane jest jako akt wandalizmu, przez innych – jako forma sztuki.

…akceptowana przez warszawski Ratusz

zatem nie ma się co oburzać na autorów graffiti na fasadzie MSN lecz pozwolić ową fasadę komponować w dowolnej formie przez grafficiarzy. Dokładnie tak samo jak robią to na terenie Warszawy. A jest tego, jak wiemy, ogromna ilość. Przecież to nasza redakcja jako pierwsza pięć lat temu w obszernym felietonie opisała spacer po zabytkowej części miasta. Wtedy też wskazaliśmy na syf, który w Warszawie staje się coraz bardziej widoczny.

Dlaczego uważamy, że fasada MSN powinna stać się platformą do wykorzystywania przez grafficiarzy? Bo może wtedy dotrze do Trzaskowskiego i ratusza, że bazgroły w Warszawie już dawno przestały być sztuką a stały się po prostu zmorą naszego miasta. Kiedy dyrekcja MSN tak bardzo trzęsie się nad swoją nowiusieńką fasadą, to może również niech włączy się w proces rewitalizacji miasta jako wiodąca i ulubiona jednostka kultury. Bo ostatnie działania Pani wiceprezydent Renaty Kaznowskiej były czystą pokazówką. Czy słyszeli Państwo o radykalnych zmianach w tym temacie? Czy Miasto ogłosiło, że na przykład za każde nielegalne graffiti złapany autor dostanie karę miliona złotych?

Nie i nie usłyszycie bo temu miasto i ludziom w nim pracującym brakuje DARU SPRAWCZOŚCI! Chyba po tych dwóch wydarzeniach gdzie MSN doświadczyło czym są nielegalne bazgroły, zrozumiała z jakim problemem mamy do czynienia i o jakiej skali zniszczeń mowa….

 



Zdj. Damian Kowalczyk
Portal Warszawski. O krok do przodu

Wspieraj niezależne warszawskie media.

Dzięki Tobie możemy pełnić naszą misję

Konto do wpłat: 61102049000000890231388541

w tytule wpłat: Darowizna

Przeczytaj również

Logotyp Portal Warszawski
Kontakt

Ostatnie atykuły