To co prawda USA, ale jak w soczewce widać do czego prowadzi ideologiczne szaleństwo. W Polsce stoimy nad przepaścią i albo w nią wpadniemy albo się obudzimy, i nie dopuścimy do takich sytuacji.
„Wiem, że jest chłopcem”
Tinsley sprzeciwił się działaniom swojej byłej żony i zaczął walczyć o opiekę nad dzieckiem, twierdząc, że odmówiono mu praw rodzicielskich i uniemożliwiono udział w podejmowaniu decyzji związanych ze zdrowiem i dobrostanem potomka. Sąd przyznał mu rację: dziecko trafiło pod jego opiekę. „Wiem, że jest chłopcem”, opowiadał w mediach Tinsley. „Chce być chłopcem. Stanowczo to wyraża. Jeśli powiesz coś przeciwnego, bardzo się denerwuje i to szalone, że ludzie, narzucają dziecku tę ideologię„.
Kiedy chłopcem nadal zajmowała się zaburzona matka, Tinsley widywał zdjęcia swojego syna w sukienkach zamieszczone mediach społecznościowych. Chłopiec powiedział później swojemu tacie, że gdy matka zabrała go do Disneylandu, to nie pozwoliła mu wejść na przejażdżki, dopóki nie założył „bucików księżniczki”. Matka koniecznie chciała więc zamienić go w córkę, teraz jednak to jej się nie uda.
Portal Warszawski. O krok do przodu