Poobijane żebra i wstrząs mózgu – wstrząsająca relacja mieszkanki Warszawy ze zderzenia z rowerowym piratem!
Publikujemy post mieszkanki Warszawy, Pani Kingi, która wczoraj padła ofiarą pirata rowerowego. Wypadek spowodował poobijane żebra i wstrząs mózgu. Niestety, pirat zbiegł z miejsca wypadku.
Po tym zdarzeniu pozostaje mi ogromna bulwa na głowie, starta skóra, poobijane żebra i wstrząs mózgu, ale co najgorsze mojemu synowi pozostaje trauma z której będzie wychodził tygodniami
Rowerzysto, ty który śpieszyłeś się tak bardzo, że potrąciłeś mnie dzisiaj o 8:15 na wysokości Ambasady Rosyjskiej na oczach mojego 11 letniego syna, nie zatrzymałeś się aby udzielić mi pomocy i zostawiłeś mnie nieprzytomną na chodniku oraz przerażone dziecko. Jechałam prawidłowo ścieżką rowerową z synkiem do szkoły a ty Pan i władca drogi stwierdziłeś, że możesz nas wyminąć bo jesteś przecież demonem prędkości. Niestety nie udało się, nie zmieściłeś się pomiędzy mnie a nadjeżdżającego rowerzystę z naprzeciwka i zahaczyłeś o mój rower z impetem tak, że poleciałam kilka metrów do przodu cudem nie łamiąc sobie nic.
Po tym zdarzeniu pozostaje mi ogromna bulwa na głowie, starta skóra, poobijane żebra i wstrząs mózgu, ale co najgorsze mojemu synowi pozostaje trauma z której będzie wychodził tygodniami.
Wypadki mogą sie zdarzać i jeszcze mogę zrozumieć ze się spieszyłeś bo może jechałeś na poród swojego pierworodnego, ale i tak nie zwalnia to ciebie z obowiązku udzielenia pomocy – szczególnie nieprzytomnej kobiecie która leżała na chodniku nie dając oznak życia.
Proszę o udostępnianie może sie znajdzie ten gieroj i odpowie za swoje zachowanie i chociaż powie przepraszam.
Dziękuje życzliwym ludziom i świadkom zdarzenia którzy zaopiekowali się moim sparaliżowanym ze strachu dzieckiem, zadzwonili po wsparcie oraz poczekali na przyjazd karetki oraz policji.