Agata Diduszko – Zyglewska to radna Warszawy i przyjaciółka „aktywu”, która dała się poznać jako radna łamiąca przepisy ruchu drogowego, i co gorsza namawiająca do tego. Zyglewska to również obsesjonistka, która manipuluje faktami, czyli jednym słowem świadomie kłamie tylko po to aby zrobić dobrze swoim towarzyszom z tak zwanych ruchów miejskich, które są de facto antymiejskie i antyspołeczne.
Ścieżki rowerowe na Puławskiej Grójeckiej…
Wiecie, że licznik wypożyczeń #Veturilo przekroczył już w tym sezonie 2 miliony! Miasto się tym chwali, ale czy traktuje to też jako KOMUNIKAT od mieszkańców? Że chcą jeździć na co dzień rowerem? I że w związku z tym warto jednak zrobić te #ddr na Puławskiej,Grójeckiej itd? – czytamy we wpisie Zyglewskiej.
Komentarz
Wiadomo, że prawda wśród czerwonych towarzyszy jest na wymarciu, dlatego też warto wyjaśnić co i jak. Mówienie o 2 milionach wypożyczeń to znowu gra pozorów. Po pierwsze to nie znaczy, że ludzie chcą na co dzień jeździć rowerem. Ludzie, którzy jeżdżą własnym rowerem po mieście i ludzie, którzy rower wypożyczają na minuty to są dwie zupełnie różne grupy. Warszawiacy nie dlatego wypożyczają rowery, że ich nie stać na kupienie własnego, tylko dlatego że mogą przejechać kawałek, odłożyć rower i pójść dalej.
Mieszkańcy nie są głupi i po prostu nie płacą za wypożyczenie roweru, bo go zmieniają co 20 minut. A Ci co są zainteresowani wiedzą, że wypożyczenie na 20 minut nic nie kosztuje. Po zmianie sposobu wypożyczania, sprawa stała się jeszcze łatwiejsza. Wystarczy zmienić wypożyczanie na 15 minut darmowej jazdy, będzie jeszcze więcej wypożyczeń. Poza tym Diduszko – Zyglewska znów łamie przepis! Jedzie niezgodnie z przepisami i przekracza podwójną ciągłą, mimo że obok ma ścieżkę rowerową…czy ta kobieta w ogóle wie do czego służy mózg?
Czy tak wygląda twarz warszawskiego „aktywu”?
Portal Warszawski