Dziś święto biało czerwonej, dzień w którym cała Polska jest dumna z narodowych barw naszej flagi. Tym bardziej dziwi kuriozalna wypowiedź Trzaskowskiego w mediach społecznościowych o jakimś urojonym zawłaszczaniu (przez kogo?) symboli narodowych.
Do sedna
Dziś Rafał Trzaskowski w mediach społecznościowych zamieszcza dość kuriozalny spot. Wysłuchajmy go…
Tego samego dnia jego partia, i komunopodobni, jadą gremialnie na odsłonięcie, o zgrozo, muralu Konstytucja. Ani to twórcze, ani nowe, a porównywanie tego wydarzenia do Konstytucji 3 maja, jest dowodem na niezły odlot zgromadzonych. Ale wracając do wątku o zawłaszczaniu, nie trzeba było długo czekać, gdyż to sami internauci pytają…O SYMBOLE NARODOWE, i to w taki dzień?
Nie ma, bo ci ludzie nie znoszą Polski, nie znoszą jej symboli, za to wczoraj w rocznicę wejścia do Unii Europejskiej wręcz taplali się w kolorach Unii. Panie Trzaskowski, o jakim zawłaszczaniu symboli narodowych Pan mówi?? O JAKIM???
Warto przypomnieć, że Trzaskowski ma BARDZO WYBIÓRCZY stosunek do historii Polski
Bardzo chętnie fotografuje się z żołnierzami Armii Krajowej, udaje zaangażowanego w sprawę, ale nie wiedzieć czemu, LEKCE sobie waży wielki rozdział powojennej historii i historii Armii Krajowej.
Rafał Trzaskowski nie uznaje rotmistrza Pileckiego i bohaterów antykomunistycznego podziemia, które do lat 60-ych XX wieku walczyło właśnie o nasze narodowe symbole. Po to aby właśnie ich nie mógł zawłaszczać, w tym przypadku chodzi o sowietów. Rafał Trzaskowski ma również wybiórczy stosunek do powstań narodowych, bo o innych też milczy…może dlatego, że za tam za dużo ideałów, o których nie ma pojęcia, albo po prostu nie utożsamia się z nimi.
Ta obsesyjna gadka lewicy o zawłaszczaniu (i postkomuny) dość kuriozalnie wypada na tle Dnia Flagi sprzed 10 lat, kiedy to były prezydent Komorowski et consortes świętował różowego orła. Oni niczego nie zawłaszczyli, oni zrobili z siebie i polskich symboli zwykły cyrk.
Portal Warszawski