Czy coś może zagrażać właściwemu rozwojowi tkanki społecznej wzdłuż ul. Kondratowicza? Wiadomo, iż Spółdzielnia Mieszkaniowa „Bródno”, która jest administratorem pawilonów wzdłuż ulicy, ma swoje plany na przebudowę tych terenów, co oznacza zapewne wyburzenie obecnych budynków i zbudowanie w ich miejsce nowych (jak wysokich?) z pawilonami na dole.
Centrum lokalne powinno być dostępne dla wszystkich mieszkańców, w tym dla osób starszych, mniej mobilnych, uboższych
Czy to zatem SM „Bródno” jako gospodarz pawilonów będzie decydował, jaka działalność będzie się w nich odbywać? Czy są jakieś rozmowy między władzami dzielnicy a SM „Bródno” w sprawie tak ważnej dla mieszkańców? Co stanie się z biblioteką na roku ul. Kondratowicza i Łabiszyńskiej? Czy najemcy pawilonów będą mogli liczyć na jakieś ulgi, jeśli zdecydują się prowadzić swoją działalność z nastawieniem na jej wymiar społeczny i wspólnotowy? Czy przetrwa wreszcie kultowy dla mieszkańców Bródna bar mleczny „Kefirek”?
Pamiętajmy, że w czasach PRL-u w jednym z wyburzonych dziś pawilonów działał EMPiK, będąc wtedy dla mieszkańców jedynym źródłem dostępu do prasy, muzyki, książek. Podczas konsultacji dotyczących ul. Kondratowicza padł taki głos: „Chciałbym, aby stworzono w okolicy Kondratowicza kawiarnię, gdzie można poczytać gazetę, spotkać się; dla osób starszych na całym Bródnie nie ma takiego miejsca”.
Warto też podkreślić, iż centrum lokalne powinno być dostępne dla wszystkich mieszkańców, w tym dla osób starszych, mniej mobilnych, uboższych. Dopiero wzięcie pod uwagę interesów wszystkich grup mieszkańców będzie miarą sukcesu „nowej przestrzeni” przy ul. Kondratowicza. Powinno się tu uwzględnić „miarę najsłabszego mieszkańca” – i to zarówno, gdy chodzi o infrastrukturę i komunikację, jak i dostęp do tanich usług publicznych na wysokim poziomie.
za; Stowarzyszenie Razem dla Targówka
Portal Warszawski