Miała być „Galeria niespełnionych obietnic prezydenta Warszawy”, ale urzędnicy zdecydowali, że będzie „Galeria obietnic Rafała Trzaskowskiego”. To projekt do budżetu obywatelskiego i kolejny przykład, że budżet jest obywatelski tylko z nazwy – podaje TVP Warszawa.
Projekt w Budżecie Obywatelskim
W stołecznym ratuszu miałaby stanąć, zgłoszona jako projekt z budżetu obywatelskiego, „Galeria niespełnionych obietnic Rafała Trzaskowskiego.” Nie stanie, bo urzędnicy, bez zgody autora, zmienili nazwę projektu. – Z galerii niespełnionych obietnic Rafała Trzaskowskiego została galeria obietnic Rafała Trzaskowskiego – powiedział Ernest Kobyliński, radny Pragi Północ, Prawo i Sprawiedliwość, autor projektu.
Warszawski ratusz problemu nie widzi, a urzędnicy tłumaczą, że mogło zabraknąć czasu, aby skonsultować wprowadzoną zmianę z autorem. – Choć dokładamy starań, by utrzymać kontakt z projektodawcami na każdym etapie realizacji budżetu obywatelskiego, to z uwagi na bardzo krótki czas na rozpatrzenie odwołań, kontakt na tym etapie nie zawsze jest możliwy – tłumaczą pracownicy urzędu.
BO do likwidacji
Problemów z warszawskim budżetem obywatelskim jest jednak znacznie więcej. – Największą bolączką jest coraz mniejsza partycypacja. Coraz mniej osób zgłasza projekty i coraz mniej osób uczestniczy w wyborze tych projektów – poinformował Sławomir Potapowicz, radny m.st. Warszawy, Koalicja Obywatelska. – Budżet obywatelski traci na atrakcyjności przez częste zmiany regulaminów. Przez to, że niejasne są zasady weryfikacji tych projektów. Również przez to, że nie konsultuje się zmian z projektodawcami – dodał Ernest Kobyliński. Pomysłu na gruntowną reformę budżetu na razie w ratuszu nie ma.
W tym roku do wydania jest rekordowa suma 101 milionów złotych.
za; TVP Warszawa
Portal Warszawski