Nie ma sensu zajmować się wczorajszym, kolejnym kłamliwym wpisem Trzaskowskiego jakoby MSW miało się zgodzić na uroczystości, które chce organizować ruska ambasada. Chciał się wykreować na męża stanu, a okazał się być znowu zwykłym szkodliwym kabotynem. Ale niestety problem postał.
Będzie o „wyzwoleniu” Polski – kolejna prowokacja?
– Rosja i sprzyjający jej akolici, ta piąta kolumna, która jest w Polsce (…) przyjęła narrację wyzwoliciela. Jak cały czas mówiło się społeczeństwu polskiemu, nawet pod presją więzienia, że „Rosjanie cię wyzwolili”, to do dzisiaj różni ludzie z pokolenia, czy to 40-latków, czy 70-latków, mówią: „tak, Rosjanie mnie wyzwolili” – mówił wczoraj w Polskim Radiu 24 Mateusz Wyrwich, publicysta „Niedzieli”, komentując doniesienia o zamiarze organizacji obchodów 9 maja przez rosyjską ambasadę w Warszawie.
– To kolejna sowiecka, rosyjska prowokacja Rosjan – powiedział w Polskim Radiu 24 Mateusz Wyrwich z tygodnika „Niedziela. – Do jakiegoś czasu powinniśmy tego typu zachowania tolerować, a później chyba już raczej nie – ocenił.
MSZ wsparcia nie udzieli
Rafał Trzaskowski napisał w sobotę w mediach społecznościowych, że ambasada Rosji chce uczcić 9 maja w Warszawie i zwróciła się do MSZ o wsparcie. „Stanowczo się temu sprzeciwiam. Żadna polska instytucja publiczna nie powinna do tej inicjatywy przyłożyć ręki. Więcej – powinno się jej zakazać. Nie ma mojej zgody na święto agresora w Warszawie” – napisał Trzaskowski. Do wpisu załączył skan pisma do szefa MSZ Zbigniewa Raua.
Wiceszef MSZ Marcin Przydacz, który napisał, że ze zdumieniem przyjmuje korespondencję prezydenta Rafała Trzaskowskiego. „MSZ RP nie planował udzielać Ambasadzie Federacji Rosyjskiej wsparcia i takiego wsparcia nie udzieli. W odpowiedzi na notę – przekazaliśmy Ambasadzie Rosji nasze negatywne stanowisko. Uprzejmie też informuję pana prezydenta, że MSZ RP nie jest organem władnym do zakazywania uroczystości na terenie Warszawy. W przypadkach prawem przewidzianych może to zrobić prezydent miasta Warszawy” – napisał Marcin Przydacz.
Komentarz
Rafał Trzaskowski dla podobnych sobie, czyli moralnie wątpliwych, zawsze będzie bohaterem, ale dla ludzi wychowanych w innym świecie, do którego Trzaskowski nie ma wstępu, był, jest i będzie szkodliwym kabotynem. Ale co gorsze świadomie kreującym świat, którego nie ma. Tak dokładnie jest z kolejnym kłamliwym wpisem, który poczynił.
W ustach kolesia, nie ma na to mojej zgody, tego samego który jest mentalnie radzieckim człowiekiem, który rekomunizował warszawskie ulice, i wciąż pomija żołnierzy AK, promuje swoich fałszywych bohaterów, takie nie ma na to mojej zgody zaczyna brzmieć jak objawy schizofrenii.
Zełenski i Kliczko honorowymi obywatelami Warszawy? Mamy lepszy pomył – dekomunizacja ulic Warszawy!
za; Polskie Radio, zdj. wikipedia
Portal Warszawski