Były plany, były konsultacje (które tradycyjnie już wypromowali mieszkańcy, a nie urząd) na których osoby prezentujący projekt nie bardzo wiedzieli czym jest sherwood, nie umieli odpowiedzieć na wiele pytań. Później była petycja mieszkańców, pod którą zebrano podpisy. Petycję poparło ponad 700 osób. Ponad 400 w wersji analogowej ponad 300 w wersji cyfrowej.
Temat ciągnie się już od kilku lat
Po wielu wiadomościach Pani Radna Katarzyna Górska-Manczenko, mimo początkowej dystansu pomogła nam umówić spotkanie z Panem Łukaszem Puchalskim – Dyrektorem ZDM. Tym samym, którego wykształcenie i doświadczenie jest skrywane przez urzędników. (Warto przypomnieć, że to radny Marek Borkowski i Portal Warszawski jako pierwsi opublikowali tego newsa). Tym samym, który jest pełnomocnikiem ds rowerów. Efekt jest taki, że likwidowane są ulice, zieleń na rzecz budowy ścieżek. I oczywiście, ścieżki są mega ważne i potrzebne. Ale nie kosztem drzew np na Wybrzeżu Helskim, przy Torwarze itd). – pisze społecznik Tomek Wincenciak.
Na spotkaniu w ZDM wyjaśniono część kwestii z petycji:
1. Budowa zatoczek autobusowych – które nie zostały uwzględnione w projekcie – dzięki czemu ruch będzie mógł odbywać się płynnie,
2. Zachowanie „Sherwood” (część Parku Bródnowskiego od strony ul. Kondratowicza) w obecnej formie bez wycinki rosnących tam od wielu lat drzew.
3. Likwidacja ścieżki rowerowej po północnej stronie ul. Kondratowicza (obok pawilonów – 23, 25 i 27) na rzecz miejsc parkingowych dla klientów lokali usługowych oraz dla mieszkańców pobliskich bloków. Pozostawienie dwukierunkowej ścieżki rowerowej od strony Parku Bródnowskiego.
4. Wykonanie miejsc parkingowych w formie ukośnej względem jezdni, dzięki czemu będzie można co najmniej podwoić ich ilość (podobnie jak na ul. Świętokrzyskiej).
5. Zachowanie obecnych szerokości jezdni, co pozwoli poruszającym się pojazdom na bezpieczne przepuszczenie karetki jadącej do Szpitala Bródnowskiego – stworzenie tzw. Tunelu życia.
6. Zmniejszenie ilości elementów małej architektury – obok jest park przeznaczony na takie elementy więc dublowanie ich jest niepotrzebnym marnowaniem pieniędzy podatników.
7. Wykorzystanie do nasadzeń drzew szybko rosnących (Platany), prosimy również aby nowe nasadzenia miały standard warszawski, czyli minimum 14-16 cm w obwodzie na wysokości 1,3 m. Niezbędna jest też 3-letnia pielęgnacja, by rośliny nie obumarły. Wykonanie w ciągu pieszym ławek wyposażonych w oparcia – ławki przedstawione na wizualizacjach nie mają oparć, a z założenia mają one służyć osobom starszym.
Parkowanie w okolicy Rzepichy
Jedyny pewnymi elementami było rezygnacja z wycinki Sherwood, brak możliwości zastosowania ukośnego parkowania (choć takie jest w centrum i można), poszerzenia pasów aby ułatwić przejazd karetek do szpitala. Wątpliwe było też stworzenie większej ilości zatoczek, które również upłynniły by ruch (autobusy na przystanku nie blokowały by przejazdu). Co się dzieje na Bródnie w porannym szczycie chyba każdy przekonał się na własnej skórze. Warto dodać, że od czasu petycji (2019) przybyło nam bloków a co za tym idzie mieszkańców.
Na wyjaśnienie pozostałych elementów mieliśmy czekać na zakończenie prac projektowych. Lata mijają a projektu jak nie było tak nie ma. Właściwie wiadomo, że nic nie wiadomo. Po co więc tworzyć złudzenie, że mieszkańcy mają wpływ na kształt swojego otoczenia ? Czy konsultacje i propozycje mieszkańców nie powinni być wiążące dla urzędników? Wszak to mieszkańcy są beneficjentem zmian wprowadzanych przez urzędników, więc ich zdanie powinno być najważniejsze – konkluduje Wincenciak.

K0mentarz
Za projekty ul. Kondratowicza ZDM zapłacił 1,7 mln zł. Dziś wiemy, że nie wszystko jest gotowe. Mieszkańcy Warszawy płacący tu ciężkie pieniądze, chcą mieć wpływ na to jak urzędy miejskie wydają ich pieniądze. Mieszkańcy też nie chcą realizacji „aktywistycznych” urojeń, czyli zwężonych ulic, ścieżek rowerowych, czy likwidacji zatok autobusowych.
Nasze lata ciężkiej pracy przynoszą efekty – mieszkańcy Warszawy zaczynają rozumieć, że Zarząd Dróg Miejskich ma służyć ludziom, a nie dewastować miasto, i ulegać grupie szaleńców, którzy za nasze pieniądze będą sobie żyć według własnych urojeń. Wierzymy, że mieszkańcy nie odpuszczą ZDMowi, i ten zrealizuje ich petycje.
A my spytamy ZDM na co poszło 1.7 mln!
zdj. wikipedia
Portal Warszawski