Miasto bez reklam piwa? Coraz głośniejszy sprzeciw wobec normalizacji alkoholu w przestrzeni publicznej

Czy piwo to naprawdę „tylko piwo”? Czy reklamy piwa mają wpływ na nasze społeczne podejście do alkoholu? Kampania społeczna „Miasto bez reklam piwa” inicjowana przez Olgę Legosz zyskuje coraz większy rozgłos. Pod petycją w sprawie zakazu reklamy piwa podpisało się już blisko 48 tysięcy osób. Aktywistka alarmuje: przestrzeń publiczna zalewana jest przekazami normalizującymi picie alkoholu, a najmocniej uderza to w dzieci i młodzież.

Kampania, która dotyka sedna problemu

Olga Legosz – aktywistka, influencerka i przedsiębiorczyni – ruszyła z nową odsłoną kampanii społecznej #PiwoToTeżAlkohol. Tym razem skupia się na obecności reklam piwa w przestrzeni miejskiej. Legosz przypomina, że mimo powszechnej akceptacji piwa jako „łagodniejszego” alkoholu, to wciąż substancja uzależniająca, której promocja – szczególnie w przestrzeni publicznej – powinna zostać zakazana. W kampanii podkreślany jest fakt, że reklamy piwa są wszechobecne – od billboardów, przez cyfrowe citylighty, po ogródki restauracyjne i witryny sklepów. Przekaz ten trafia bez ograniczeń do każdego – także do najmłodszych.

– Do tego wyśmienici aktorzy reklamujący alkohol – pisze jedna z użytkowniczek portalu Instagram. – W kraju gdzie tysiące dzieci cierpi przez alkoholizm rodziców.

Kampania Olgi Legosz nie tylko podnosi głos przeciwko samym reklamom alkoholu, ale również wpisuje się w szerszą dyskusję na temat jakości przestrzeni miejskiej. Uchwały krajobrazowe, które miałyby ograniczyć reklamowy chaos w polskich miastach, są od lat odkładane – np. w Warszawie prace nad nią trwają od 2017 roku. Tymczasem społecznicy apelują: pierwszym krokiem powinien być zakaz reklamy alkoholu. Ich zdaniem reklamy piwa nie tylko łamią ducha ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi, ale również skutecznie rozmywają społeczną świadomość na temat zagrożeń wynikających z jego spożywania.

Jak zauważa Olga Legosz, publiczne reklamy piwa często celują w emocje, budując pozytywne skojarzenia z alkoholem, zamiast zwracać uwagę na jego skutki. To szczególnie niebezpieczne w przypadku młodych ludzi.

Czekam, aż w Polsce piwo będzie uważane za alkohol – dodaje kolejna użytkowniczka Instagrama.

Petycja Olgi Legosz. Tysiące głosów za zakazem reklamy piwa

W lutym tego roku Olga Legosz przekazała do Ministerstwa Zdrowia oraz sejmowej Komisji ds. Petycji petycję w sprawie zakazu reklamy piwa. Wniosek spotkał się z szerokim odzewem społecznym – poparło go już blisko 48 tysięcy osób. Mimo to Sejm do dziś nie zajął się sprawą.

Na stronie internetowej piwototezalkohol.pl można nadal podpisać petycję i zobaczyć, jak wyglądałoby miasto bez reklam alkoholu. Kampania zyskuje coraz większą popularność również w mediach społecznościowych, gdzie użytkownicy dzielą się własnymi przemyśleniami i doświadczeniami.
Według Legosz, zakaz reklamy piwa to realny krok w stronę ochrony zdrowia publicznego – szczególnie dzieci i młodzieży – przed normalizacją alkoholu. Jej działania mają też na celu przełamywanie mitu, że „piwo to nie alkohol”.

Akcja „Miasto bez reklam piwa” jasno sprzeciwia się stawianiu znaku równości między piwem bezalkoholowym a napojem typu lemoniada. Aktywiści wskazują, że już od najmłodszych lat dzieci oswajane są z logotypami marek piwnych, ich kolorystyką i przekazem, co może prowadzić do przedwczesnej inicjacji alkoholowej. Jak podkreśla Legosz, alkohol to nieodłączna przyczyna wielu problemów społecznych, a jego promocja – szczególnie w przestrzeni, gdzie przebywają całe rodziny – powinna być całkowicie zakazana.

Zaczyna się od piwa i rzadko na nim kończy.

Portal Warszawski. O krok do przodu

Wspieraj niezależne warszawskie media.

Dzięki Tobie możemy pełnić naszą misję

Konto do wpłat: 61102049000000890231388541

w tytule wpłat: Darowizna

Przeczytaj również

Logotyp Portal Warszawski
Kontakt

Ostatnie atykuły