[NASZ TEMAT] Czy K. KOTULA, która zmyśliła całą historię z molestowanie seksualnym, ma prawo w ogóle oceniać zachowania innych?
Nasza redakcja jako pierwsza, 9 grudnia 2024 roku, opublikowała oświadczenie byłego prezesa Polskiego Związku Tenisowego, pana Mirosława Skrzypczyńskiego, który dowodzi, że Katarzyna Kotula, minister ds równości, zmyśliła historię z molestowaniem. To dość istotne w kontekście chorobliwej mitomanii pani Kotuli, która zaszkodziła panu Skrzypczyńskiemu. Dziś o sprawie mówią media głównego nurtu, ale warto przy okazji spytać o kondycję etyczną i moralną ekipę Tuska, która zostawia bardzo wiele do życzenia.
Święte trio….
Do tego aby oczernić niewinnego człowieka, musi być korelacja, w tym przypadku pomiędzy rzekomą ofiarą – Kotula – a tzw. mediami. I Kotula wybrała jak mogła „najlepiej” – dwóch mistrzów nienawiści, najlepiej rozkręcających hejt w Polsce. Mowa o Jacku Harłukowiczu ( a tfu) i mistrzu mistrzów nienawiści, wyjątkowo odrażającej postaci (nawet fizycznie), Januszu Schwertnerze, tym samym który zniszczył twórcę Szlachetniej Paczki, księdza J. Stryczka.
To nasza redakcja jako pierwsza (i jedyna jak dotąd) zna szczegóły tej sprawy, a chodzi dokładnie o bezzasadne oskarżenie byłego byłego prezesa Polskiego Związku Tenisowego, Pana Mirosława Skrzypczyńskiego. Osobą bardzo zaangażowaną w produkcję tego fejku – co nie dziwi bo on z tego żyje od lat – jest niejaki Janusz Schwertner i Jacek Harłukłowicz, „najlepszy” duet w polskim dziennikarstwie ever! Na dole przypominamy pismo byłego Prezesa PZT, Pana Skrzypczyńskiego. Czytajmy jak w Polsce tak zwana „elita” dziennikarstwa i „elita” polityczna niszczy ludzi. Aha, jest jeszcze wciąż niewyjaśniona sprawa matury Pani Kotuli i jej amerykańskiego wątku. Szkoda, że Piotr Nisztor odpuścił czasowo tę sprawę. Może jednak warto do niej wrócić….
Ale jest szansa, aby nasze środowisko było zatruwane przez takie typy jak te na górze. Naprawdę jest szansa! Tam jest naprawdę dużo smaczków, które bardzo mocno zainteresują opinię publiczną!
Czym jest to, co obserwujemy od kilku dni na ulicach polskich miast? Propaganda. Dezinformacja. Rasizm. Ksenofobia. Uprzedzenia. Stereotypy. Tak się karmi potwora, tak buduje się nienawiść. Wulgarne, seksistowskie przyśpiewki, rasistowskie okrzyki, pełne agresji zachowania i twarze, a nad nimi cyniczni politycy, którzy grają bezpieczeństwem, zdrowiem i życiem ludzi i ich rodzin, mieszkających i pracujących w naszym kraju często od lat. Używając najbardziej prymitywnych narzędzi propagandy dają się rozgrywać Putinowi i Łukaszence, udając, że to przed nimi nas bronią. Choć w sumie oni już nawet nie udają. Oni mają tyle wspólnego z patriotyzmem, co ich idol – Putin, z demokracją i wolnością słowa. Chcemy i mamy prawo czuć się bezpiecznie, ale to dotyczy wszystkich, którzy w naszym kraju żyją, uczą się i pracują. Dlatego wyślę zapytanie do Polska Policja o sobotnie incydenty podczas antymigranckich demonstracji, zwłaszcza te o rasistowskim i ksenofobicznym charakterze. Jako Ministra ds. Równości pozostaję też zawsze do dyspozycji!– to treść Katarzyny Kotuli, członka Lewicy, bezpośredniej kontynuatorki PZPR, która ma swoim sumieniu miliony pomordowanych i wielkiej orędowniczki aborcji, czyli eliminowania przyszłych pokoleń Polaków, która ośmiela się jeszcze w ogóle otwierać dzioba w jakiejkolwiek sprawie…poza tym, chyba już ową „ministrą” nie jest!
OŚWIADCZENIE PANA MIROSŁAWA SKRZYPCZYŃSKIEGO z DNIA 9 grudnia 2024 roku
Ale zadajmy sobie pytanie! Czy ta Pani ma prawo w ogóle wypowiadać się na takie tematy, tym bardziej że to nie koniec sprawy, o czym wiemy z pierwszej ręki. Bo przed Panią Kotula trudny okres, gdzie będzie musiała się gęsto tłumaczyć z tego o czym piszemy poniżej. Sprawa jest z grudnia 2024, ale jak wspomnieliśmy to nie koniec.
Szanowni Państwo, w związku z kolejnym paszkwilem Onetu oraz spektaklem, który w zeszłym tygodniu urządziła Katarzyna Kotula zapraszam na konferencję prasową pod budynkiem Kancelarii Premiera w najbliższą środę (11 grudnia) o godz. 11:00 a jednocześnie już teraz zwracam uwagę – aby opinia publiczna sama mogła sobie wyrobić zdanie, czy nie jest manipulowana – na następujące fakty:
1. Ustalenia faktyczne prokuratora zostały dokonane tylko i wyłącznie na podstawie relacji Katarzyny Kotuli. Żaden z kilkudziesięciu świadków nie potwierdził oskarżeń Katarzyny Kotuli o molestowanie jej przeze mnie, ani nie potwierdził nawet, że Katarzyna Kotula kiedykolwiek komukolwiek mówiła o rzekomym molestowaniu. Katarzyna Kotula dziękuje byłym zawodnikom, że zeznawali w sprawie, nie wspominając jednak, że żaden z zawodników nie potwierdził zarzutu rzekomego molestowania jej przeze mnie.
2. Nie zostałem w tej sprawie przesłuchany. Zostało przesłuchanych kilkadziesiąt osób, ale prokurator uznał, że nie ma potrzeby przesłuchania mnie.
3. Katarzyna Kotula twierdzi, że postępowanie zostało wszczęte z urzędu na podstawie doniesień medialnych. To jest nieprawda. Zostało wszczęte na podstawie złożonego przez nią zawiadomienia.
4. Katarzyna Kotula twierdzi, że teraz może zrzec się immunitetu poselskiego w związku z aktem oskarżenia, który wobec niej skierowałem na początku 2023 roku. Mówi to w kontekście umorzenia sprawy o rzekome molestowanie, tymczasem to postanowienie zostało wydane 26 czerwca 2024 r. a zatem blisko pół roku temu.
5. Katarzyna Kotula nie wspomina jednak, że Sąd Rejonowy dla Warszawy Mokotowa skierował do Kancelarii Sejmu cztery pisma w sprawie procedury o uchylenie immunitetu. Dziwnym zbiegiem okoliczności Katarzyna Kotula oświadczyła, że zrzeknie się immunitetu niedługo potem jak moja pełnomocniczka skierowała pismo do Marszałka Sejmu z prośbą o interwencję w sprawie uchylenia immunitetu Katarzynie Kotuli oraz ze wskazaniem, że Sąd już cztery razy w tej sprawie kierował pisma do Kancelarii Sejmu.
6. Drugi zarzut miał dotyczyć rzekomej czynności seksualnej wobec nieustalonej osoby małoletniej w nieustalonym czasie ani miejscu w Opalenicy. Na podstawie pomówienia przez Katarzynę Kotulę. Aż trudno uwierzyć, że prokurator się pod tym podpisał.
Szanowni Państwo, sami sobie odpowiedzcie na pytanie, co spowodowało, że Katarzyna Kotuli deklaruje zrzeczenie się immunitetu poselskiego: czy powodem jest, jak twierdzi, decyzja prokuratury sprzed pół roku czy może jednak inne fakty? Mam nadzieję, że Katarzyna Kotula słowa dotrzyma, zrzeknie się immunitetu i podda swoje pomówienia ocenie sądu. Zapewniam, że nie poddam się w walce o ochronę swojego dobrego imienia i spokoju mojej rodziny.
Zielona Góra, 9 grudnia 2024 r.
Mirosław Skrzypczyński
Pani Kotula jest w rewelacyjnym nastroju i nadal prowadzi ze swoimi towarzyszami walkę przeciwko kościołowi katolickiemu. Dlatego warto zadać pytanie. Czy tak skompromitowany człowiek ma prawo w ogóle kogoś oceniać? Ma prawo umoralniać ? Przypomnijmy jej „spektakularne” akcje.
Poseł Katarzyna Kotula, minister w rządzie Donalda Tuska, organizuje akcję hejtu na Kościół. Gdzie jest policja?! pic.twitter.com/fk8zpfyypK
Pokaż mi Pan jednego ministra pisowskiego, który wjechał do rządu na haśle „wypier*alać” (np. Kotula), albo „je*ać PIS” – mnóstwo posłów łącznie z bohaterami Campusu. Nie mówię tutaj o elektoracie, a tylko politykach.pic.twitter.com/lXrlqtinII
— Professor Mittelschmertz (@prof_Mittelmerz) August 26, 2024
🟦 Spodobał Ci się artykuł? Możesz wesprzeć Portal Warszawski, który od lat walczy z dezinformacją, tym samym będąc jedynym warszawskim tytułem, który realnie walczy o lepszą Warszawę. Jeśli chcesz możesz nam się odwdzięczyć za naszą służbę i zaprosić nas na kawę: https://buycoffee.to/portalwarszawski
Możesz też dokonać wpłaty na numer: 61102049000000890231388541 – dopisek: DAROWIZNA