Pomysł wprowadzenia ograniczenia do 30 km/h w miastach uderzy w pasażerów autobusów

Coraz częściej słyszy się, po każdym większym wypadku spowodowanym przez pirata, o pomysłach wprowadzenia ograniczenia do 30 km/h w miastach. Otóż jest to fatalny pomysł. A najbardziej szkodliwy będzie dla… pasażerów autobusów.

A piratów – po prostu trzeba łapać

Autobusy teraz jeżdżą ok 45-50. Jeśli ograniczymy ich prędkość do 30 km/h to czas przejazdu wydłuży się o połowę. Jeśli ktoś jedzie dwa przystanki to przeżyje ale pasażerowie rejonów takich jak Białołęka będą do centrum jechać zamiast godziny – półtorej. Nikt nie będzie chciał w takich warunkach wybierać transportu zbiorowego poza tymi którzy bezwzględnie muszą.

Ponadto, spalanie i emisja spalin autobusów bardzo wzrosną przy takich prędkościach bo konstrukcyjnie dostosowane są one tak, że optymalną jest ok 45 km/h. Niższa prędkość to wyższe obroty na niższym biegu i większe spalanie.

Poza tym, wyjątkowo naiwne jest myślenie, że wprowadzenie ograniczenia do 30km/h sprawi że piraci jadący 150 zaczną jeździć 30, jeżeli już dziś jest ograniczenie do 50km/h w mieście, za jazdę 100km/h utrata prawa jazdy, a piraci nadal zabijają innych jeżdżąc 150. Wystarczy, żeby jeździli 50, a nawet wiele ograniczeń w mieście można bezpiecznie zmienić do wartości 70 km/h. A piratów – po prostu trzeba łapać.

Ograniczanie prędkości wszystkim, czy zaostrzanie kar wszystkim, NIC nie zmieni, ponieważ to nie wszyscy jeżdzą 150 i zabijają ludzi, ale wąska grupa wariatów, którzy nadal będą to robić, jeżeli nie będą łapani.

zebrano za: Jakub Dobromilski – mikroblog i  StopKorkom

Portal Warszawski. O krok do przodu

Wspieraj niezależne warszawskie media.

Dzięki Tobie możemy pełnić naszą misję

Konto do wpłat: 61102049000000890231388541

w tytule wpłat: Darowizna

Przeczytaj również

Logotyp Portal Warszawski
Kontakt

Ostatnie atykuły