Jeden z ostatnich żyjących robinsonów warszawskich świętuje dziś 98 lat. Oto dowódca drużyny z Powstania Warszawskiego

Byłem 18-letnim dowódcą, ze wszystkich sił pragnąłem, żebyśmy przeżyli. Tymczasem przeciwko garstce fatalnie uzbrojonych Powstańców, Niemcy użyli czołgów, karabinów, wozów pancernych, miotaczy płomieni. To nie była walka, to była prawdziwa rzeź, bestialska eksterminacja.

Dzisiaj 98. urodziny świętuje Wacław Gluth-Nowowiejski ps. „Wacek”, dowódca drużyny z Powstania Warszawskiego, jeden z ostatnich żyjących robinsonów warszawskich

Pamiętam Was doskonale. Żywych, pełnych pasji, planów i marzeń. Widzę Leszka, zasłaniającego własnym ciałem Abdanka, widzę Zgrzebną, która w geście protestu wychodzi do Niemców z białym bandażem, próbując przerwać gehennę…  Od 80 lat niemal codziennie z nimi rozmawiam. Widzę ich takimi, jak 14 września 1944 roku, kiedy zatrzymał się czas…

Tak Pan Wacław pisał w liście do Fundacji Nie zapomnij o nas.

„NAJMILSI PRZYJACIELE,

brak słów, by wyrazić naszą ogromną wdzięczność za niezawodną pamięć o sędziwych Powstańcach, za nadzwyczajną o nich troskę, za słowa otuchy, za promienny uśmiech.  Traktujemy Was jak najbliższe nam wnuczęta w rodzinnej sztafecie pokoleń. I nie musimy zabiegać „Nie zapomnij o nas!”, bo wciąż żywa w Was jest pamięć o tych, co prawie osiemdziesiąt lat temu walczyli o wolną ojczyznę „aż do ofiary życia”.

 

 

 

za; Nie zapomnij o nas.

Portal Warszawski. O krok do przodu

Przeczytaj również

Logotyp Portal Warszawski
Kontakt

Ostatnie atykuły