[KOMENTARZ] „Krwawa granica” – to nowy film Agnieszki Holland, który nigdy nie powstanie…

To jest naprawdę uczciwy film prawdziwej patriotki – powiedziała w „Kropce nad i” Agnieszka Holland, reżyserka „Zielonej granicy”, opowiadającej o kryzysie na polsko-białoruskiej granicy. Odpierając krytykę ze strony rządzących, podkreślała, że zrobiła ten film „z miłości do Polski”. Mówiła, że białoruski przywódca Alaksandr Łukaszenka, prowadząc wojnę hybrydową, chciał „wytestować i sprowokować Unię Europejską i Polskę”. – W moim przekonaniu i Unia Europejska, i Polska wpadły w tę pułapkę – oceniła. Brała też w obronę Straż Graniczną, mówiąc, że jej funkcjonariuszy „hańbią polecenia i rozkazy wydawane przez władze” w Warszawie – to fragment rozmowy z Moniką Olejnik, z 23 września 2023 roku.

„Wolne media” z zachwytem

„Gdy »Zielona granica« debiutuje na jednym z najważniejszych festiwali filmowych świata, Agnieszka Holland jest kreowana przez obóz władzy na naczelnego wroga Polski. Reżyserka oskarżana o »propagandę« ujawnia jej krwawe skutki oraz wskazuje nazwiska tych, którzy zbierają polityczne żniwo kampanii strachu. W »Zielonej granicy« jest coś, czemu nawet powtarzający ataki PiS nie będzie umiał zaprzeczyć” — pisał Dawid Dudko dla Onetu. Jak pisał nasz autor, na trwający dramat uchodźców spoglądamy z różnych perspektyw: strażników granicznych oraz ryzykujących więzienie aktywistówOnet, 29 września 2023 rok.

Nowy film Agnieszki Holland to wielowątkowa opowieść. Jej akcja rozgrywa się na granicy polsko-białoruskiej w 2021 roku. Syryjska rodzina ucieka przed wojną domową na Białoruś. Towarzyszy jej nauczycielka z Afganistanu. Razem próbują przedostać się do Unii Europejskiej. Na swojej drodze spotykają psycholożkę Julię (Maja Ostaszewska) i młodego pogranicznika Jana (Tomasz Włosok). Po śmierci męża kobieta przeprowadza się na Podlasie. Julia staje się świadkiem i uczestnikiem dramatycznych wydarzeń na granicy polsko-białoruskiej. Mimo świadomości ryzyka i konsekwencji prawnych przyłącza się do grupy aktywistów, którzy pomagają uchodźcom. Koczują w lasach, w strefie objętej stanem wyjątkowym. Jan razem z innymi funkcjonariuszami Straży Granicznej wyłapuje imigrantów i przewozi ich z powrotem na białoruską stronę granicy. Stamtąd uchodźcy próbują ponownie przedostać się do Polski. Młody pogranicznik przeżywa wewnętrzny kryzys związany ze swoją pracą i wydarzeniami na granicy. „To opowieść o uchodźcach niezależnie od tego, gdzie się znajdują. Straszna jest ich sytuacja na Bałkanach. W Tunezji, gdzie uchodźcy z Afryki Saharyjskiej próbują uciec do Hiszpanii, są okropne warunki. W Arabii Saudyjskiej Straż Graniczna używa karabinów maszynowych. W Ameryce funkcjonariusze Straży Granicznej z Teksasu wpychają dzieci z powrotem do rzeki i odmawiają im wody. To niejedyna taka sytuacja, co sprawia, że jest to jeszcze bardziej tragiczne” – mówiła Agnieszka Holland w wywiadzie dla portalu Vulture.com. TVP.pl, 10.01.24 rok.

„Zielona granica” trzykrotnie nominowanej do Oscara Agnieszki Holland jest zielona tylko na początku. Później przyjmuje kolor czarnego bagna (dosłownie i w przenośni), w którym grzęzną uchodźcy w lesie na polsko-białoruskiej granicy. Reżyserka pokazuje piekło niewinnych ludzi, którzy walczą o życie. Wielką tragedię, która dzieje się tak blisko nas. Ten czarno-biały, kameralny film wstrząsa i porusza do głębi. Nie pozwala o sobie zapomnieć, odwrócić wzroku. Jest jak rozdzierający krzyk: „nie możemy być obojętni!”. Przeczytajcie recenzję „Zielonej granicy”. – Kulturalny Wrocław, 25.09. 2023 rok.

Sytuacja polityczna jest dynamiczna. Nie obawiasz się, że „Zielona granica” (światowa premiera na festiwalu w Wenecji) szybko się zdezaktualizuje?

Agnieszka Holland: Nie, dlatego że sytuacja, w której uchodźcy z innych części świata szturmują twierdzę Europa, będzie tylko narastać. Opowiadam o wyborach, przed którymi stanęli ludzie uwikłani w tę sytuację. Żołnierze, funkcjonariusze ochrony pogranicza, mieszkańcy okolicznych miasteczek musieli dokonywać wyborów moralnych i życiowych. Przedtem podobnie lub bardziej dramatycznych wyborów musieli dokonywać ludzie starający się tę granicę przekroczyć. Film o dziejącej się na naszych oczach historii jest wyzwaniem, bo sytuacja może nabrać niespodziewanych kontekstów ludzkich i politycznych. Uznałam, że chcę uchwycić ten gorący moment, bo mam w głowie analogię historyczną. Słyszę dzwonek alarmowy. Jeśli w tej sytuacji popełnimy błąd, wykażemy się brakiem empatii, poszanowania prawa, człowieczeństwa, grozi nam, że zło pójdzie dalej. Stracimy kontrolę nad tym, kim się stajemy i dokąd zmierzamy – Forbes, 06.09.2023 rok.

 


Chodziłam z ochroną, Maja Ostaszewska

 


 

Agnieszkę Holland bardziej interesuje zjawisko hipotermii, tej dosłownej i tej metaforycznej, nazywanej znieczulicą, aniżeli hipokryzja polskich władz w temacie imigracji.

Trudno mówić o „Zielonej granicy” Agnieszki Holland nie okopując się na politycznym stanowisku. Dzisiaj polityką jest wszystko, a już na pewno to, co dzieje się od dwóch lat w rozdartej drutem kolczastym Puszczy Białowieskiej. Domorośli krytycy niewidzianego filmu wylewają w sieci nienawistne komentarze, pracujące dla nich farmy trolli zaniżają oceny na portalach filmowych, niektóre kina autocenzurują swój repertuar. Z pewnością można teraz liczyć na wyrosły z polskiej przekory „efekt »Kleru«”, czyli zwiększoną oglądalność, ale czy także na zwiększoną refleksyjność? Bez wątpienia jedna myśl narzuca się podczas seansu tego filmu: przy całej jego polityczności, w dużej mierze wtórnej, nie mamy do czynienia wyłącznie z publicystyką. I nie za nią, w przeciwieństwie do takiego na przykład „Człowieka z żelaza” (1981), film Holland otrzymuje dziś nagrody i owacje na całym świecie. Powstało wszak bardzo dobre kino, przemawiające uniwersalnym językiem – kino spod znaku interwencji humanitarnej, chwytanej na gorąco Historii i zbiorowej terapii szokowej. Pod warunkiem, że ktoś będzie miał odwagę się jej poddać. – Tygodnik Powszechny, 17.09. 2023 rok.

Została stwierdzona śmierć jego mózgu?

Panie Premierze Donald Tusk – czy prawdą jest, że już kilka dni temu, gdy Wasze media informowały o stabilnym stanie zdrowia tego dzielnego żołnierza, stwierdzona została śmierć jego mózgu? Czy prawdą jest, że organy wewnętrzne już od kilku dni nie pracowały, ale na polecenie Pana Generałów, aż do wyborów miano podtrzymywać ciało tego dzielnego żołnierza? Żądamy jednoznacznej odpowiedzi! Nie zastraszycie lekarzy i personelu szpitala…

 

 

KOMENTARZ

Film „Krwawa Granica”  jest o dziejącej się na naszych oczach historii jest wyzwaniem, bo sytuacja może nabrać niespodziewanych kontekstów ludzkich i politycznych. Uznałam, że chcę uchwycić ten gorący moment, bo mam w głowie analogię historyczną. Słyszę dzwonek alarmowy. Jeśli w tej sytuacji popełnimy błąd, wykażemy się brakiem empatii, poszanowania prawa, człowieczeństwa, grozi nam, że zło pójdzie dalej. Stracimy kontrolę nad tym, kim się stajemy i dokąd zmierzamy mogłaby tak powiedzieć Agnieszka Holland, gdyby w tej swej katechetycznej postawie sama stanęła w Prawdzie. I zrozumiała jak wiele zła jej dzieło wyrządziło bo przewróciło do góry nogami nienaruszalne porządki.

Ale Krwawa granica nigdy nie powstanie bo to imaginacje tych wszystkich, którzy chcą sprawiedliwości, i artystycznej odpowiedzialności za dzieła, które się robi. Zamiast tego na naszych oczach Kurdej Szatan dostaje posadę w TVP, Szczerba udaje dziś żarliwie współczującego polityka i tak dalej i tak dalej.

Ale lepsza niż Krawa granica niech będzie cisza, cisza w ich wykonaniu – bo wszystko co mówią i czynią zawsze kończy się etyczną, społeczną i polityczną katastrofą.

 

 

 


A my, ludzie wierzący zmówmy modlitwę za Mateusza, młodego żołnierza, który stał się ofiarą po prostu….granicy. Miał tylko 21 lat.

 

 


 

Portal Warszawski. O krok do przodu

Przeczytaj również

Logotyp Portal Warszawski
Kontakt

Ostatnie atykuły