„Nie zgadzam się na eliminację chrześcijaństwa z życia publicznego w Polsce” – mocne świadectwo wokalistki Lombard

Cztery dni temu wokalistka zespołu Lombard dała niezwykłe świadectwo swojej wiary. W dzisiejszym świecie konformizmu i byle jakości, w świecie tik toków i plastykowych „bohaterów” taki głos to skarb. Zanurzmy się w świadectwie Pani Maty Cugier.

Nie zgadzam się na eliminację chrześcijaństwa z życia publicznego w Polsce, w której nadal 75% obywateli deklaruje przynależność do tej grupy wyznaniowej

Wiara należy do mojej strefy intymnej i rzadko o niej mówię. Zrobię jednak wyjątek, tak przy niedzieli i dlatego, że powinno się coś powiedzieć w kontekście tego co dzieje się w Europie, w Polsce… Kiedyś byłam bardzo blisko kościoła, ale życie i miejsce w którym mieszkam oderwało mnie od rytuałów. Jedno się jednak nie zmieniło, wiara jest ważną częścią mojego życia. Świadomość, że ponad światem, doczesnością, jest coś, nadaje mojemu życiu sens. Uwielbiam również kościoły, miejsca, gdzie zawsze mogę wejść, wyciszyć się, wyżalić, podziękować, być sama ze sobą otoczona magią i mistycyzmem. One stanowią wehikuły czasu naszej cywilizacji. W samym Poznaniu jest parę magicznych miejsc: Katedra, Fara, Klasztor Franciszkanów, kościół na wzgórzu św Wojciecha… Kocham klasztor na Jasnej Górze w Częstochowie czy Kościół Mariacki w Krakowie. Lubię odwiedzać kaplice i kościoły w polskich górach. Mój mały kościółek w Lewicach Św. Mikołaja jest przepiękny. Każdego roku dzięki dotacjom i datkom remontowane są kolejne elementy tego wspaniałego zabytku z XVIII w. Lubię księży i siostry zakonne. Były zawsze w moim życiu. Może dlatego są dla mnie ludźmi, a nie „obcymi” z innej planety.

Mam wielu znajomych księży. Są dobrymi, miłymi ludźmi, bo takich szukam. Nie oznacza to oczywiście, że nie ma wśród księży przestępców, zwykłych ludzkich chamów, bo wróćmy do początku… są tylko ludźmi. Jeśli o ludziach mowa, to są ludzie, którzy lubią mrok szatana… Trudno. Ja wolę światło Boga. Kult miłości, bo przecież przez krzyż Jezus daje nam lekcję miłości. Dla mnie moja religia, jest religią miłości i przebaczenia. Kiepski ze mnie katecheta, więc może do brzegu. Nie zgadzam się na eliminację chrześcijaństwa z życia publicznego w Polsce, w której nadal 75% obywateli deklaruje przynależność do tej grupy wyznaniowej. Symbolem wiary 75% mieszkańców naszego kraju jest krzyż. Dla porównania 75% Izraelczyków jest Żydami czyli wyznawcami judaizmu.

Symbolem tej wiary jest Gwiazda Dawida. Natomiast w Arabii Saudyjskiej 99% ludzi deklaruje, że są muzułmanami. Symbolem religii muzułmańskiej jest półksiężyc z gwiazdą. Zastanawiam się jak można w takich państwach, gdzie większość stanowią wyznawcy jakiejś religii zabronić używania symboli religijnych w urzędach. To jest tak głupie, że trudno jest w to uwierzyć. Te symbole są częścią naszego DNA. Nie mam problemu z tym, że ktoś z Gwiazdą Dawida obsługuje mnie w Urzędzie. Nie przeszkadzają mi kobiety noszące Hidżab, jeśli robią to z własnej woli. Większość świąt narodowych w Polsce są świętami religijnymi, chrześcijańskimi: Boże Narodzenie, Trzech Króli (nie 6 , Wielkanoc, Boże Ciało czy Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny… To dni wolne od pracy dla wszystkich. Czy te święta również należy odpiłować z naszego życia, a może powinny być wolne tylko dla praktykujących chrześcijan. Mój podziw i szacunek do Żydów i Muzułmanów rośnie z każdym dniem. Oni przynajmniej umieją bronić swojej religii i wartości. My natomiast jak takie barany dajemy sobie wmówić, że chrześcijaństwo jest be… bo ksiądz… bo pieniądze… bo krzyż… bo nawiedzona katechetka… bo… zabobony i zaścianek… w naszej cywilizacji nie kamienuje się ludzi na śmierć za nieodpowiedni strój i nie skazuje na chłostę za seks pozamałżeński. Czy wiecie, że w wielu krajach muzułmańskich homoseksualizm jest nielegalny. Akty seksualne między osobami tej samej płci są zagrożone karami cielesnymi, pozbawienia wolności oraz karą śmierci. Nie zawsze spełnia się zasada „wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma”. Chcę żyć w kraju tolerancyjnym, w którym nikt nie będzie mi mówił czy mogę mieć symbole religijne na szyi i co mam mieć na biurku w pracy. Nie przeszkadza mi ani Gwiazda Dawida, ani półksiężyc z gwiazdą. Oczekuję wzajemności od wyznawców innych religii. Nigdy nie powinniśmy dyskutować w Europie na temat piłowania ludzi z wiary. Natomiast powinniśmy zastanawiać się jak uczyć dzieci od najmłodszych lat zdrowo rozumianej tolerancji i szacunku dla drugiego człowieka bez względu na wszystko. Miejsce krzyża nie jest tylko w kościele, każdy z nas przecież dźwiga jakiś swój mniejszy lub większy krzyż. Krzyż nikogo nie obraża, nikomu krzywdy nie robi. Wielu z nas do tego krzyża powróci, by zapłakać za bliskimi… wielu z nas przy nim odejdzie… Nie walczmy z krzyżem. Walczmy ze złem, brakiem tolerancji, szacunku… To wszystko jest również w kościele, bo kościół to my. Jeśli chcemy zmieniać świat na lepszy zacznijmy od siebie, a nie od niszczenia naszej cywilizacji chrześcijańskiej. Amen… Alleluja… Od dzisiaj będę nosić na szyi krzyż… symbol miłości! Na przekór czasom… Miłego dnia.

Ps.  Zastanawiałam się czy publikować ten tekst napisany w wolną niedzielę, ale za namową Grzegorza udostępniam te moje poszarpane myśli, które oczywiście nie wyczerpują tematu. Dobra, już idę śpiewać… czasem należy wyjść ze strefy komfortu…

 



 

Portal Warszawski. O krok do przodu

Przeczytaj również

Logotyp Portal Warszawski
Kontakt

Ostatnie atykuły

Portal-Warszawski