Wszystko to przewidzieliśmy – „Na placu Wilsona będzie mniej betonu. zastąpią go nowe drzewa, krzewy i kwiaty”. Ale chodzi oczywiście o coś innego!

Dosłownie półtora miesiąca temu pisaliśmy: „Na łamach Portalu Warszawskiego od lat informujemy o zorganizowanym zamachu na bardzo ważny ciąg jakim jest Plac Wilsona. Za tą akcji stoją antymiejscy i antyspołeczni destruktorzy z Miasto Jest Nasze. Znane są tak zwane plany na redukcję placu do ronda o jednym pasie w każdą stronę, ze ścieżkami rowerowymi. Wszystko wskazuje, że i tym razem wygrała wizja tak zwanych ruchów miejskich. Czyżby pod nazwą rozpłytowanie w rejonie placu Wilsona rozpoczęła się jego redukcja? Czyżby Portal Warszawski znów miał rację?”

Zaczyna się od mniej betonu!

Na placu Wilsona będzie mniej betonu – zastąpią go nowe drzewa, krzewy i kwiaty. To pomysł mieszkanek i mieszkańców Żoliborza, którzy projekt rozbetonowania i zazielenienia placu zgłosili w budżecie obywatelskim. Stołeczny Zarząd Dróg Miejskich rozszerzył zakres prac, które zrealizuje wykonawca wybrany w przetargu.

Drogowcy otworzyli oferty na zazielenienie reprezentacyjnego placu Żoliborza. W sumie zgłosiły się trzy firmy, a ich oferty mieszczą się w przedziale od 1,1 do 1,9 mln zł. Wykonawca zrealizuje na placu Wilsona prace, które uzgodnione zostały z miejskim konserwatorem zabytków. Jeżeli postępowanie uda się rozstrzygnąć, to zwycięska firma – po podpisaniu umowy – będzie miała 60 dni na realizację projektu. – czytamy na stronie miasta.

Na placu Wilsona, którego centralna część jest już pokryta roślinnością, będzie jeszcze więcej zieleni. Takich zmian chcieli mieszkańcy dzielnicy, którzy najpierw zgłosili projekt, a następnie zagłosowali za usunięciem z placu sporych połaci betonu – w ramach budżetu obywatelskiego. Co się zmieni?

Pierwotny projekt zakładał odbetonowanie części placu przed Kinem Wisła. Zgodnie z planem, przed wejściem do kina, posadzone zostaną nowe drzewa. Zieleń pojawi się także na krańcach chodnika przed kinem – w pobliżu przejść dla pieszych. Przy ul. Mickiewicza stanie jeszcze jedno nowe drzewo (zastąpi rosnącą tam robinię, która zostanie przesadzona w inne miejsce) oraz krzewy. Trawnik i krzewy zazielenią – betonowy do tej pory – fragment placu przy ul. Krasińskiego. To jednak nie koniec zmian.

 



 

Komentarz

Od lat regularnie piszemy, że miejski „aktyw” na czele z Miasto Jest Nasze chce aby Plac Wilsona przestał „pełnić funkcję węzła drogowego i tranzytowego, którym jest dzisiaj”, i zaczął być miejscem gdzie „chce się zatrzymać i spędzić czas”. Krótko mówiąc, jest to kolejny wspaniały projekt oparty na założeniu, że wszyscy chcą się relaksować w miejscu otoczonym (wg projektu z 3 stron) wielopasmowymi arteriami i dlatego potrzebują miejsca na środku ulicy żeby się relaksować wdychając spaliny, za to sprawny dojazd do pracy jest nikomu do niczego niepotrzebny.

Dziś przypomnieliśmy, że to Śpiewak dał sygnał do przejmowania placów warszawskich przez „aktyw” – https://portalwarszawski.com.pl/2024/03/26/tylko-u-nas-to-spiewak-juz-5-lat-temu-dal-sygnal

Chcemy, żeby nowo otwarta przestrzeń placu Wilsona umożliwiała swobodne przejście przez jego środek, a jednocześnie zapewniała cień i przyjazne otoczenie spotkań w centrum Żoliborza. Nasze rozwiązanie pozwoli także na obecność ogródków restauracyjnych bez zabierania miejsca poruszającym się po placu. Obecnie, w trakcie sezonu trwającego od kwietnia do września, kiedy liczba odwiedzających plac znacznie rośnie, każdy taki ogródek znacząco utrudnia poruszanie się mieszkańcom i odwiedzającym – zarówno pieszym, jak i rowerzystom. Koncepcja przygotowana społecznie przez Miasto Jest Nasze rozwiązuje ten problem, otwierając jednocześnie nowe możliwości zagospodarowania placu – to mądrości z ich strony!

Kiedy wiele lat temu cała masa „aktywistów” zaczęła robić gremialne kursy na społecznych opiekunów zabytków, wiedzieliśmy, że sprawa ma drugie dno. „Aktywista” z zasady jest oszustem, „aktywista” kieruje się źle pojętym interesem społecznym i kieruje się ideologią, szerokie myślenie o Państwie i Mieście „aktywistę” przerasta. Dzięki temu, że „aktyw” pokończył takie kursy w rzekomo dobrze pojętej idei dbania o zabytki, robią swoje, tak samo jest w przypadku Placu Wilsona – Centralny żoliborski plac to przestrzeń zabytkowa, więc projekt przeszedł wcześniej oczywiście proces opiniowania u konserwatora zabytków – pod pozorem dbałości o zabytki „aktyw” implementuje swoje chore pomysły.

Drugą bardzo ważną rzeczą jest fakt opanowania tego rejonu przez czerwony „aktyw”. Tam niestety MJN ma bardzo konkretne wpływy i jak widać wykorzystuje to, tym bardziej że ZDM opanowany przez „aktyw”, jest doskonałym partnerem w realizacji planu Pabsta 2. Przecież już teraz widać, że ta część Warszawy ma niejako ma być wolna od jakiegokolwiek rozwoju – można pożegnać się z mostem przez Wisłę  skomunikowaniem tej części Warszawy z innymi częściami. Będzie rezerwat przyrody!

Warszawa, przy przyzwoleniu ratusza, urzędów, „aktywistów” , posłusznych „wolnych mediów” i przede wszystkim uśpionych mieszkańców umiera na naszych oczach. I będziemy jak mantrę powtarzać, że miejski „aktywizm” to nowotwór, który zabija współczesne miasta!

Zatem to nie jest pomysł mieszkanek i mieszkańców Żoliborza, tylko czerwoni gotują żabę! Ale to też bardzo duża wina warszawiaków, że bezczynnie zgadzają się te quasi przestępcze działania!

Anonimowe ankiety, czyli soft terror  jako narzędzie do niszczenia Warszawy – czyli jak „aktyw” gotuje żabę ⤵️⤵️

 

[TYLKO U NAS] „Aktyw” nie odpuszcza. Anonimowo i cichaczem chce gentryfikacji Placu Wilsona!

 

Kto wspiera „aktyw”, który chce dezorganizacji Placu Wilsona❓❓

 

[NASZ NEWS] „Aktyw”, czyli 0,11% osób, wraca do pomysłu dewastacji bardzo ważnego Placu Wilsona

 

Portal Warszawski

Przeczytaj również

Logotyp Portal Warszawski
Kontakt

Ostatnie atykuły