[NASZ TEMAT] W zabytkowej części Warszawy, deweloper wspierany przez urzędników siłowo forsuje szkodliwy projekt budynku mieszkalnego!

W odległości zaledwie 3 metrów (uwzględniając balkony 1,5 m) od istniejącej zabudowy, na powstać nowy budynek – Lądowa 3 w Warszawie. Mieszkańcy sąsiedniego budynku Lądowa 1 są przerażeni perspektywą pojawienia się pod ich oknami wysokiego na 20 m obiektu, który odetnie im dostęp do dziennego światła. Niedawno deweloper otrzymał pozwolenie na budowę tego obiektu, który eksperci ze Stowarzyszenie Architektów Polskich nazwali „architektonicznym wygłupem”. Mieszkańcy zostali pozbawieni możliwości złożenia odwołania bo nie zostali uznani za stronę postępowania. Zdaniem lokalnej społeczności w ten sposób Urząd Dzielnicy Śródmieście m.st. Warszawy konsekwentnie wspiera dewelopera.

Cyniczna gra dewelopera

Spór z deweloperem trwa już 8 lat. Ludzie, mieszkający w sąsiedztwie planowanej inwestycji przyznają, że mają coraz mniej siły i wiary w powodzenie ich walki. Przytłacza ich wizja, że sprawa może potrwać kolejne kilka lat.  Od 2017 roku wydano kilka decyzji o ustaleniu warunków zabudowy – zarówno dla budynku wielorodzinnego jak i jednorodzinnego. Oba budynki mają zbliżone gabaryty w zakresie wysokości
i szerokości elewacji jak i powierzchni. Różni są tylko projektanci.

Zaprojektowany budynek będzie posiadał cztery balkony i cztery tarasy, cztery łazienki i cztery wc. Powierzchnia garażu podziemnego pozwala na zaparkowanie pięciu samochodów osobowych lub dwóch autobusów.

Garderoby mają powierzchnię pokoju dziennego i po dwa okna. Równie dobrze te pomieszczenia można nazwać salonem lub sypialniąstwierdza Jacek Malec, architekt mieszkaniec sąsiedniego budynku ul. Belwederska 36/38W dokumentacji geodezyjnej napisano o planowanym domu wielorodzinnym, mimo, że sprawa dotyczy budynku jednorodzinnego. Inwestor wybrał procedurę, dotyczącą budowy domu jednorodzinnego, bo w ten sposób z mocy prawa może wyłączyć udział lokalnej społeczności. Dla nas oznacza to potężne utrudnienia w dostępie do dokumentacji budowlanej. Na zapoznanie się z projektem budowlanym dostałem jedynie 30 minut. Nie miałem możliwości samodzielnie przejrzeć okazanych dokumentów. W pomieszczeniu, w którym je udostępniono, cały czas przebywały inne osoby. Co kilka minut informowano mnie ile czasu pozostało do końca przyznanego limitu. W ten sposób wywierano na mnie presję.

 


Z jednej strony balkony z drugiej okna

 

 


 

Blok wciśnięty sąsiadom za kołnierz

Inwestor, dla jednej działki, uruchomił dwie procedury budowlane jednocześnie. Jedna dotyczyła domu wielorodzinnego, a druga jednorodzinnego. Gdy okazało się, że koncepcji budowy domu wielorodzinnego nie uda się przeforsować, deweloper skorzystał z procedury budowy domu jednorodzinnego.

W dokumentacji budowlanej zostało popełnione mnóstwo błędówwylicza Aleksandra Kowalik, mieszkanka budynku Lądowa 1. – Inwestor mając świadomość tego stanu rzeczy zaproponował wspólnocie lokatorów pokrycie kosztów remontu elewacji naszego budynku. W zamian mielibyśmy zaakceptować niezgodne z prawem plany inwestycyjne dewelopera. To korupcja administracyjna. Dla nas byłaby to katastrofa.  Już teraz odległości między blokami są tak małe, że przez okna możemy  zobaczyć co robią sąsiedzi. W gęsto zabudowanym terenie deweloper chce wcisnąć kolejny budynek o gabarytach wielorodzinnego bloku. Gdyby budowa doszła do skutku, to z mojego balkonu zobaczę jedynie ścianę nowego budynku wysoką na 20 m., która całkowicie przesłoni mi widok na okolicę.  Inwestycja ma powstać w odległości 1,5 m od naszych balkonów. Kawę będziemy mogli sobie podawać z nowymi sąsiadami. 

Zupełnie nie rozumiem, jak mogło dojść do takiej sytuacji przyznaje Jacek Malec.Decyzje o pozwoleniu na budowę opiniują i zatwierdzają architekci. Dla tych ludzi oczywistym powinien być fakt,  że nowy budynek powstaje w nawiązaniu do istniejącej zabudowy. Tymczasem inwestor 29 grudnia 2023 r. uzyskał pozwolenie na budowę domu jednorodzinnego, mimo że na tym terenie, w promieniu kilku kilometrów nie ma domów jednorodzinnych. Dominuje tu zabudowa wielorodzinna. To modernistyczne budynki powstałe pod koniec lat 30. ub. wieku, w pobliżu Łazienek. Osiedle Belwederska wpisane jest do rejestru zabytków, natomiast Miejski Konserwator Zabytków od 2017 r.
nie wydaje decyzji. Jedynie opiniuje. Opinia na temat projektu jest salomonowa, bo nie dotyczy rozwiązań projektowych.

Budowlany bubel

Analizy koncepcji budowy domu jednorodzinnego, który ma powstać w pobliżu budynku – Lądowa 3  w Warszawie dokonał prof. dr hab. Piotr Lorens, inżynier architekt, urbanista, kierownik Katedry Urbanistyki i Planowania Regionalnego Wydziału Architektury Politechniki Gdańskiej. Zdaniem eksperta proponowane rozwiązania architektoniczne planowanej zabudowy w sposób drastyczny naruszają reguły ładu przestrzennego, w tym w szczególności kompozycji urbanistycznej oraz walory historyczno-kulturowe obszaru – są bowiem sprzeczne z ustaloną kompozycją urbanistyczną obszaru. Co więcej prof. Lorens zwraca uwagę, że działkę na której planowana jest inwestycja nie można uznać za samodzielną działkę budowlaną z uwagi na brak możliwości ustalenia odległości od zabudowy sąsiadującej w kontekście braku zapisów odnoszących się do zabudowy śródmiejskiej.

Będziemy wracać do tematu!

Portal Warszawski

 

Przeczytaj również

Logotyp Portal Warszawski
Kontakt

Ostatnie atykuły