Brud, psie kupy, ściany pozalewane moczem – tyle po sobie zostawił „aktyw”, który nielegalnie okupował d. Fabrykę Fronca

Dokładnie pół roku temu stołeczne media, w tym i my, pisały o nielegalnym zajęciu pustych budynków należących kiedyś do piekarni Fronca. Warto tu wspomnieć, że wszystkie lewicowe organizacje, w tym i Miasto Jest Nasze były jawnie za łamaniem prawa i wspierały kolektyw Zaczyn, który bezczelnie zajął cudzą własność. Towarzystwo Przyjaciół Kamionka i Skaryszewa zdaje relację z tego jak wygląda owo miejsce po ich pobycie.

A oto wnętrze piekarni Fronca po półrocznym pobycie wandali mieniących się kolektywem Zaczyn

Parędziesiąt osób, które przewinęło się wczoraj przez ulicę Kamionkowską aby wyrazić swoje oburzenie na czynność legalnej komorniczej eksmisji oraz najpewniej wprowadzona w błąd (podobnie jak rzecznik praw obywatelskich w lipcu) lewicowa posłanka na Sejm RP broniąca wandali z pewnością nie widzieli tego, co pokazują choćby te dwa tylko zdjęcia:
– wyrwana kostka ze starannie wybrukowanego podwórza,
brud i psie kupy,
– kontener na wodę byle jak ustawiony na niedbałej stercie wyrwanej kostki, bo rynna była za krótka,
– nowa ceglana przybudówka frontowej kamienicy – zwróćcie uwagę na zupełnie nowy dach! – pomazana graffiti, które z cegły ciężko schodzi.
– agresywne graffiti zresztą wszędzie. Na czystym gładkim tynku, który wcześniej nigdzie nie odpadał!
– zadeptana betonowa równa podłoga,
wiszące kable, powyrywane kontakty, gniazdka, zamki i klamki,
– masa gratów pościąganych ze śmietników
– smród nieopisany w piwnicy służącej za toaletę, ściany i podłogi pozalewane moczem.

Współczujemy serdecznie panu Froncowi, znanemu i lubianemu piekarzowi, Małemu Powstańcowi, fundatorowi remontu kamionkowskiej konkatedry, człowiekowi, który dzielił się chlebem. Równoczesnie gratulujemy Pani Beacie Fronc, córce i pełnomocniczce konsekwencji i odzyskania władztwa nad nieczynną piekarnią.

 


 


KOMENTARZ

Żeby zrozumieć lewactwo, szczególnie to radykalne jak chociażby Zaczyn, czy inne grupy okupujące budynki (Wilcza, Puławska) trzeba pamiętać, że wszyscy oni wywodzą się na ogół z nizin społecznych. Nizin, które dopiero niedawno nauczyły się pisać, czytać, i czasami zachowywać się w towarzystwie. Żeby ich zrozumieć trzeba pamiętać, że ich motto życiowe brzmi innym nie może być lepiej i mamy prawo do Twojej własności. W imię tychże bredni już ponad 100 lat temu rozpętali piekło w Rosji, potem w całej Europie. To jest towarzystwo, któremu nie podaje się ręki.

Dlatego też „aktyw” z MJN tak chętnie ich wspierał bo korzeniami jest dokładnie tam gdzie oni. Bez złudzeń. I należy się cieszyć, że mieszkańcy, zaangażowani radni i Policja zrobili z nimi porządek, ale co wcale nie dziwi, zostawili po sobie pożogę. Nota bene Zofia Kossak Szczucka w arcyważnej książce pod tytułem Pożoga, opisuje wydarzenia tuż po wybuchu rewolucji radzieckiej. To świadectwo okrucieństwa czerwonej dziczy, jak ją nazwała, która paliła majątki i mordowała Polaków. Minęło sto lat a metody działania ich są takie same.

Nigdy nie wolno ufać MJN, Dla Pragi, i wszelkim innym tzw. ruchom miejskim! Nie wolno też wierzyć w ich ucywilizowanie. Nigdy! Bo któregoś dnia przyjdą do Twojego mieszkania i stwierdzą, że nie masz już do niego prawa. Komuniści w tych sprawach są bezwzględni i niezmienni!

Portal Warszawski

 

Przeczytaj również

Logotyp Portal Warszawski
Kontakt

Ostatnie atykuły