[OPINIA] W. Krysiak vel Myślozbir – „Feminizm, klimatyzm, genderyzm – to wszystko pomyje po komunizmie”

Na łamach Portalu Warszawskiego publikujemy demokratycznie (od lewa do prawa) opinie mieszkańców, specjalistów, radnych, blogerów, i innych. Dziś publikujemy opinię Waldemara Krysiaka vel Myślozbir.

Feminizm, klimatyzm, genderyzm – to wszystko pomyje po komunizmie

Te neomarksistowskie ideologie wypływają z jednego źródła i prowadzą do tego samego celu: do wymyślania nowych, rzekomo pokrzywdzonych tożsamości i nowych problemów, by wyciągać od ludzi kasę. I zabierać prawa. W obronie uciśnionych, oczywiście! Jak ktoś nie wierzy, to niech przeczyta, jakie bzdury produkują największe światowe organizacje klimatyczne zabarwione fanatyzmem płciowym, np. Światowa Organizacja Meteorologiczna.

The World Meteorological Organization ogłosiła ostatnio, że rzekoma „katastrofa klimatyczna”, którą straszą ekoświry, nie jest neutralna płciowo. „Katastrofa” bowiem bardziej szkodzi kobietom. Komunikat organizacji chyba zapomniał o wszystkich innych płciach, nie zapomniał jednak o wiecznych ofiarach (każdego) systemu, czyli o niewiastach, które są jednocześnie silne, dzielne i niezależne, ale też wiecznie pokrzywdzone. Na stronie organizacji, która zrzesza prawie dwieście krajów, czytamy więc:

„Kryzys klimatyczny jest daleki od bycia „neutralnym płciowo”. Kobiety i mężczyźni są różnie dotknięci przez pogodę i klimat, dlatego potrzebują informacji i usług uwzględniających płcie – powiedziała sekretarz generalna WMO, Celeste Saulo, w przemówieniu inauguracyjnym Międzynarodowej Grupy Roboczej ds. Wpływu Klimatu na Płeć.”

Kobiety są więc ofiarami zmian klimatu! Oprócz tego jednak, że ich płeć przyciąga problemy, to je też – oczywiście! – rozwiązuje! Sekretarz generalna dodała bowiem:

Kobiety są bardzo skuteczne w mobilizowaniu społeczności w przypadku katastrof. Stanowią pierwszą linię obrony w procesie odbudowy. Kobiety posiadają kluczową wiedzę w zakresie zarządzania zasobami naturalnymi i są kluczowymi działaczkami w adaptacji i łagodzeniu skutków zmian klimatu„.

Klimat więc kobiety szczególnie tłamsi, ale one wyjątkowo dobrze – lepiej niż mężczyźni? – wiedzą, jak sobie z tym poradzić. Jak? Skąd? Dlaczego?

No, bo tak! Bo kobiety są w sumie lepsze, choć mają ciągle gorzej. Proszę nie zadawać pytań!

Czemu jednak kobiety przez „katastrofę klimatyczną” cierpią bardziej, niż mężczyźni, mimo że są tym samym gatunkiem mieszkającym w tych samych częściach świata, co mężczyźni? No, bo tak jest:

Kobiety i dziewczęta ponoszą nierówny ciężar skutków zmian klimatu i związanych z nimi katastrof pogodowych. Dodatkowo wiemy, że mają one mniejszy dostęp do informacji klimatycznych, wczesnych ostrzeżeń, doradztwa rolniczego, technologii telefonów komórkowych i kredytów finansowych” – powiedziała sekretarz generalna.

A skoro sekretarz międzynarodowej organizacji tak mówi, to tak jest. A teraz niech ktoś jej da nowego iPhona i kredyt na jakąś fajną willę nad Jeziorem Genewskim. To się jej i każdej innej samicy zwyczajnie należy!

Taka jest nie tylko sprawiedliwość dziejowa, ale też klimatyczna!

 

 

Portal Warszawski

Przeczytaj również

Logotyp Portal Warszawski
Kontakt

Ostatnie atykuły