Czy Warszawa staje się miastem chamów? Problem psich odchodów jest potężny, ale czy trzeba takim językiem??

Warszawy dziś już nie ma, są jakieś wyobrażenia o niej. Wojna i sześćdziesiąt lat komuny (wcześniej 100 letnie zabory) zrobiły swoje. Warszawa pod każdym względem robi się rynsztokowym miastem, a my od lat jak mantrę powtarzamy, że wcześniej wymienione zdarzenia zabiła elegancję i ducha tego miasta. Wybito elity i trzeba się zmagać z chodzącymi paskudami. Dziś Warszawa jawi się, w coraz szerszej perspektywie jak miasto zwykłych chamów i prostaków. To kompletnie nowa jakość. Nigdy nie zapomnimy tych odrażających marszów z Lempartową – istna kumulacja Zła! Wystarczy porównać komentarze na portalach o Warszawie z portalami krakowskimi, tam jest jakaś elegancja, nawet jak mówi się o tym problemie, tu rynsztok goni rynsztokiem. Problem psich odchodów jest potężny, ale czy nie można tego inaczej komunikować? Widać nie, bo warszawskie fora (niezależnie od tematu) to wykwit niebywałego prostactwa! I niestety prostactwo nie jest przynależne „aktywistom”, ale mieszkańców Warszawy…warto tu chociażby przypomnieć „dziennikarza” Wyborczej, niejakiego Osowskiego, który obrażał na łamach swej gazety mieszkańców, którzy nie godzili się na „aktywistyczne” brednie!

Znalezione w sieci

Ten post dostaliśmy od naszego znajomego. Idea słuszna, wykonanie niedopuszczalne!

Wytłumaczcie mi, moi mili, jedną rzecz. Dlaczego „niemieszkańcy” domków przychodzą srać i szczać ze swoimi psami na osiedle domków mając hektary blokowisk, gdzie mieszkają, do dyspozycji?

Dzisiaj dwie „damessy” z psiurami szły moją ulicą, gdzie wystawione były pojemniki z odpadami. Ponieważ moje odpady są niewielkie były wystawione w wiadrze. Pieseł damessy nr 1 obszczał moje wiadro. Po mojej uwadze: „dlaczego pies obsikuje mi moje wiadro?” Prychnęła na mnie. Pies drugiej damessy w tym momencie zaczął szczać znowu na moje wiadro. W tym momencie mój sprzeciw był bardziej stanowczy, chociaż w granicach tolerancji kulturalnej.

Ale miarka się przebrała w momencie riposty piesełowłaścicielki: przecież do domu tego chuju nie weźmiesz! Dlatego informuję:

Każda szmata, której pies/suka zanieczyści moje otoczenie będzie sfotografowana i jej zdjęcie będzie upublicznione łącznie z opisem gdzie i kiedy jej pies/suka nasrał i przekazane do Straży Miejskiej celem ukarania.
Żaden z psów sąsiadów tego nie robi, bo robi to na terenie swojego terenu.

Tylko przychodne śmiecie srają na domkach.

 

 

Naprawdę? Nie da się inaczej? To jakaś nowa jakość, nigdy wcześniej niespotykana!

zdjęcie poglądowe

Portal Warszawski

Przeczytaj również

Logotyp Portal Warszawski
Kontakt

Ostatnie atykuły