Rafał Trzaskowski wizytował Mokotów – Tempo 30 na Rakowieckiej, „aktyw” i uzurpatorzy terroryzują wąską Puławską, a społecznicy mówią nie SCT!

Rafał Trzaskowski wizytował wczoraj Mokotów. Spotkanie z włodarzem Warszawy odbyło się w sali gimnastycznej szkoły podstawowej numer 85 im. Benito Juareza przy ul. Narbutta 14. Trzeba przyznać szczerze, że frekwencja dopisała i sala pękała w szwach. Ale i tym razem prezydent Warszawy musiał stanąć twarzą w twarz ze społecznikami, którzy nie godzą się na Strefę Czystego Powietrza. Dali o sobie też znak „aktywiści”…

Byliśmy na tym spotkaniu i my

Ogólna atmosfera panująca była bardzo przyjazna, wręcz cudowna, gdyby nie fakt, że większość przybyłych to miłośnicy Trzaskowskiego, który walił (sorry za słowo) komunały, z których nie wynikało kompletnie nic. I trzeba obiektywnie przyznać, że wypowiadali się w miarę wszyscy. Jak zwykle obecni byli obsesjoniści „aktywiści” ze Strefy Mieszkańców i, a jakże, z Warszawskiego Alarmu Smogowego i Miasto Jest Nasze. Najpierw im oddajmy głos.

Jesteśmy po spotkaniu Porozmawiajmy o Mokotowie z prezydentem Rafał Trzaskowski.  Pytania o zmiany propiesze i prorowerowe udało się zadać przedstawicielkom Strefa Mieszkańców i Warszawski Alarm Smogowy.  Pojawił się ze strony pana prezydenta wstępny szacunek, kiedy przebudowa Puławskiej oraz budowa drogi dla rowerów miałaby się rozpocząć – jest to 2. połowa 2025 r.  Dlaczego zatem nagłówek na naszej grafice jest jednoznacznie krytyczny? Nie zgadzamy się na to, żeby z przywary robić cnotę. Trzaskowski używa argumentu, że zbudowanie infrastruktury rowerowej na Puławskiej podczas budowy tramwaju do Wilanowa byłoby dodatkową uciążliwością dla mieszkańców.

Dodatkową uciążliwością jest de facto ponowne rozkopywanie tej ulicy (przypomnijmy, że przez dłuższy czas ruch na jezdni odbywał się na 1 pasie!). Brak realizacji infrastruktury rowerowej w ramach Budimex – Tramwaj do Wilanowa jest po prostu skandalem, o którym mieszkańcy mówią głośno na staromokotowskich ulicach, nie wspominając o artykułach w gazetach.  Powtórzony został argument o konieczności wygospodarowania 20-30 mln zł, mimo, że możliwa jest realizacja znacznie tańszej koncepcji poprzez wytyczenie pasa rowerowego z separacją zapewniającą bezpieczeństwo – pisaliśmy o tym wielokrotnie.
Piesi również nie mają lekko! Nie pojawiły się żadne deklaracje, żeby usunąć nielegalne miejsca parkingowe na wąskim chodniku przy Puławskiej. Pan prezydent ma tego świadomość, bywa tu, ale nic w tej sprawie się nie zmieni.

Prezydent podtrzymuje także, że na Rakowieckiej po przebudowie również nie będzie drogi dla rowerów. Dlaczego? Bo rzekomo trzeba byłoby wyciąć drzewa.  Obiecuje natomiast na Rakowieckiej strefę tempo 30 – pytaniem otwartym pozostaje, czy będzie to strefa realnie ograniczająca prędkość, czy jedynie ograniczająca ją na papierze.  Nie mamy dla Was zbyt dobrych wieści na początku roku.- tyle obsesjoniści z Przyjaznej Puławskiej, nowego bytu „aktywistycznego”.

I WIECZNIE IM MAŁO!

 

 

SKANDALU BO „AKTYW” NIE MOŻE JEŹDZIĆ ROWERKAMI???

 

 

Inaczej sprawę widzą społecznicy i nasi przyjaciele ze StopKorkom

 

Z ust prezydenta Warszawy padły standardowe deklaracje dalszych zwężeń – Puławskiej – oraz spadania wszystkim niezgadzającym się z #C40 i #agenda2030 na bambus. Standardowo Trzaskowski został merytorycznie zaorany przez protestujących, argumenty spotykały się jedynie z milczeniem.

 

Jednak największym żartem wypowiedzianym przez Rafała Trzaskowskiego było to, że w Zarządzie Dróg Miejskich pracują doskonali specjaliści….

 

 

 


 

Ogólnie? Nudy na pudy.

 

zdj. Piotr Czak Żukowski, Stopkorkom

 

Portal Warszawski

Przeczytaj również

Logotyp Portal Warszawski
Kontakt

Ostatnie atykuły