Niemożliwe? A jednak – „Frog” uniewinniony

W czwartek Sąd Najwyższy oddalił kasację złożoną przez prokuraturę od uniewinniającego wyroku sądu II instancji. – Poglądy prawne wynikające z orzecznictwa sądów nie są wiążące dla sądu rozpoznającego daną sprawę. Żeby doszło do rażącego naruszenia prawa, musimy mieć do czynienia z dokonaniem wykładni ewidentnie błędnej – powiedziała w uzasadnieniu sędzia Anna Dziergawka.

„Nie stworzył takiej sytuacji, która sprowadzałaby zagrożenie dla zdrowia lub życia wielu osób”

„Frog” uniewinniony. Wiemy, że to wydaje się niemożliwe, ale to prawda. Sąd najwyższy uchylił kasację, tym samym podtrzymując wyrok Sądu Okręgowego w Warszawie i tym samym podtrzymując argument, że Robert N. „nie stworzył takiej sytuacji, która sprowadzałaby zagrożenie dla zdrowia lub życia wielu osób”. Rozumiecie, prawda? Trzeba jednak oddać, że największy błąd popełniła tu prokuratura, która jako podstawę oskarżenia podała zarzut o sprowadzenie niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym. I tego nie udało im się udowodnić. Co nie zmienia faktu, że sytuacja jest wręcz kuriozalna. Warto też dodać, że wcześniej spędził 1,5 roku w brytyjskim więzieniu za… jazdę bez uprawnień. Można? Można.

za: AutoCentrum.pl

Portal Warszawski

Przeczytaj również

Logotyp Portal Warszawski
Kontakt

Ostatnie atykuły