Likwidacja parkingu pod pałacem Lubomirskich? Przejście przez Marszałkowską do Ogrodu Saskiego? Tego chce „aktyw” z ratuszem

Ratusz przedstawił nową wizję kilku dobrze znanych nam miejsc; a gdyby tak na placu Żelaznej Bramy można było przejść przez ulicę Marszałkowską do Ogrodu Saskiego? A zamiast parkingu przed pałacem Lubomirskich był tu skwer z fontanną i miejscami spotkań? Właśnie takich zmian w rejonie reprezentacyjnego placu Śródmieścia chcą mieszkanki i mieszkańcy Warszawy, którzy zabrali głos w dyskusjach i warsztatach na temat jego przyszłości – to oczywiste kłamstwo. Konsultacje przeprowadza przyjaciółka Olszewskiego, które są gremialnie obsadzone i wizytowane przez stołeczny aktyw. Tę wizję popiera ratusz, włącznie z Marleną Happach.

Jaka jest wizja?

Na placu Żelaznej Bramy ma być więcej drzew i nawierzchni mineralnej. Pojawi się też miejsce do spotkań czy instalacji rzeźbiarskich, scenę czy inne fontanny. Robocza koncepcja nowego zagospodarowania placu została wypracowana wspólnie z mieszkankami i mieszkańcami Warszawy, w tym z pobliskiego osiedla Za Żelazną Bramą. (????) W projektowaniu na żywo, przy stołach w ramach warsztatów typu charrette, brali też udział eksperci i urzędnicy odpowiadający między innymi za zieleń, drogi czy zabytki oraz wszyscy zainteresowani. Warsztaty, które odbyły się w dniach 2-13 grudnia, przeprowadził doświadczony zespół z pracowni MAU Architecture & Urbanism, czyli Mycielscy, serdecznie przyjaźniący się z patoaktywem.

W wypracowanej propozycji wielka zmiana nastąpiłaby pomiędzy samym klasycystycznym pałacem a pomnikiem Tadeusza Kościuszki. Znajdujący się tam tymczasowy, miejski parking, zostałby przekształcony w reprezentacyjną i zieloną przestrzeń. Interdyscyplinarny zespół z pracowni MAU zamiast parkingu proponuje ogród geometryczny w stylu francuskim. W jego centralnej części mogłaby się znaleźć fontanna. W „zielonej kieszonce” – na północ od niej – architekci podpowiadają ustawienie atrakcyjnej instalacji rzeźbiarskiej. Byłby to model pobliskiego pałacu Lubomirskich, częściowo ruchomy, dający się obracać. Przypominałaby on wszystkim, że pałac Lubomirskich stał przed wojną, także po odbudowie, skośnie do hali Gwardii. Został obrócony dopiero w 1970 roku, by zamknąć widokowo Oś Saską w jej centralnej części.

Czytamy dalej: rejon pomnika Tadeusza Kościuszki ma ożywić przestrzeń na różne aktywności. Na tyłach cokołu architekci proponują scenę na spektakle teatralne, potańcówki czy kameralne koncerty z widokiem na fontannę oraz pałac Lubomirskich. Po północnej stronie Kościuszki i bliżej ulicy Przechodniej jest miejsce na polanę rekreacyjną ze stołami piknikowymi.

Stoły piknikowe są też przewidziane na południe od sceny, bliżej parku Mirowskiego. Ławka z rzeźbą „Grubego Joska” przypomniałaby, że przed wojną w kamienicy przy placu Żelaznej Bramy, przy ul. Rynkowej (wcześniej Gnojnej) działała kultowa knajpa. Prowadził ją chasyd ogromnej postury – Józef Ładowski. „Gruby Josek” został uwieczniony w śpiewanej przez kolejne pokolenia balladzie „Bal na Gnojnej” z muzyką skomponowaną przez Fanny Gordon.

 


Chcemy zmienić plac Żelaznej Bramy. I przywrócić przejście dla pieszych na Osi Saskiej, które prowadziło z osiedla Za Żelazną Bramą przez Marszałkowską na główną aleję Ogrodu Saskiego w stronę placu Piłsudskiego – mówi Marlena Happach, dyrektorka Biura Architektury i Planowania Przestrzennego.


 

W centralnej i zielonej przestrzeni placu Żelaznej Bramy mogłoby powstać założenie wodne (sadzawka) z przestrzenią integracji wielopokoleniowej z siedziskami, leżakami, polaną rekreacyjną, stołami do ping ponga czy do gry w szachy. Granicę zielonej i atrakcyjnej przestrzeni placu wyznaczyłaby drewniana pergola z pnączami. Stanowiłaby osłonę od dużego parkingu, który służy mieszkańcom osiedla Za Żelazną Bramą. Podobna pergola jest przewidziana na placu Żelaznej Bramy u zbiegu ulic Ptasiej i Przechodniej, gdzie urbaniści proponują uspokojone skrzyżowanie z rondem.

Plany uwzględniają także instalację „Żelazna Brama” – pomiędzy jezdniami ulicy Marszałkowskiej. Koncepcja zmian placu – w ramach Nowego Centrum Warszawy – będzie teraz dopracowywana i uzgadniana z jednostkami miejskimi.

 

 

 

Komentarz

To wszystko jeden wielki blamaż dla mniej wyedukowanych i naiwnych wyborców Trzaskowskiego. Blamaż przygotowany pod okiem speca od Warszawy, to nie ulega wątpliwości, który dość zgrabnie porusza się po przeszłości Warszawy. Nawiązuje do przeszłości miasta, która ma być rzekomo wpleciona w te plany. Plany, które nie są żadnym głosem mieszkańców osiedla Żelaznej Bramy, tylko miejskich nierobów, którzy szumnie są nazwami „aktywistami”. To miód na serce Ratusza bo nie patrząc nam prosto w oczy, może kłamać do woli.

Są dwa parkingi – duży pomiędzy Halą Gwardii a tyłami Pałacu Lubomirskich i mały przed pałacem. Ten pierwszy niczego nie zaslania, nikomu nie przeszkadza a mówi się o jego likwidacji przy okazji rewitalizacji rejonu Hal. Natomiast co do tego małego mam mieszane uczucia. Oczywiście wkurza mnie likwidacja miejsc parkingowych, ale ten parking (i krzaczory którymi jest obrośnięty) zasłaniają piękną oś widowiskową. Chyba nie po to nasi rodzice czy dziadkowie obracali Pałac Lubomirskich. Może trzeba tam myśleć o parkingu podziemnym. No i przejścia z Ogrodu Saskiego koniecznie powinny być, chociaż nie jest to proste (tramwaje)pisze mieszkaniec Warszawy.

Mieszkańcy chcą tych zmian i likwidacji parkingów? Czy to jest znowu wniosek na podstawie ankietki przygotowanej przez Fundację Promocji Pojazdów Elektrycznych – tej samej która przygotowała ankietkę do Strefy „Czystego Transportu”/ Terroru?

Idea piękna, a wiadomo, że wyjdzie klapa. Dlaczego? Bo oparte jest na chciejstwie a nie na logice i uczciwości! I jeszcze wszystko pod „fachowym” okiem Happach…

Portal Warszawski

Przeczytaj również

Logotyp Portal Warszawski
Kontakt

Ostatnie atykuły