[OPINIA] „Film Pani Holland ma być nagrodzony w Watykanie. Coś takiego nie mieści mi się w głowie”

Na łamach Portalu Warszawskiego publikujemy demokratycznie (od lewa do prawa) opinie mieszkańców, specjalistów, radnych, blogerów, i innych. Dziś publikujemy opinię Inna Perspektywa Rzeczywistości – Blog Radosława Kordowskiego.

Mam nadzieję, że ktoś się w tej sprawie pomylił

Właśnie się dowiedziałem, że film pani Agnieszki ma być nagrodzony w Watykanie.  Coś takiego nie mieści mi się w głowie, aby film oparty na manipulacji, kłamstwie i szarganiu dobrego imienia Tych, którzy poświęcają swoje zdrowie i życie dla naszego bezpieczeństwa, był nagradzany przez Watykan.  Mam nadzieję, że ktoś się w tej sprawie pomylił, że nie ma pełnej informacji na temat wątpliwości wobec tego obrazu i jako Katolicy powinniśmy zareagować i nie możemy do tego dopuścić.

Dlatego proponuję jakąś akcję wysyłania listów protestujących wobec powyższego. Wpierw do naszych parafii, a później wyżej.  Dlaczego uważam, że ten film jest paszkwilem? Pisałem już o tym wcześniej, jednak jeszcze raz w skrócie podsumuję.  Dlatego to paszkwil, bo ten film gra naszymi najczulszymi emocjami i podgrzewa je do maksymalnego poziomu, aby przedstawić naszych żołnierzy jako bezdusznych troglodytów.

Wręcz nas emocjonalnie szantażuje, bo nie pokazując drugiej strony tego medalu, ciężko jest widzowi inaczej myśleć niż tak, jak chce tego reżyserka.  A reżyserka chce, abyśmy gardzili tymi, którzy nas chronią i specjalnie nie pokazuje kobiety z Kongo, którą uratowała straż graniczna i która urodziła swoje dziecko w polskim szpitalu.  Dla pokazania jak źli i bezwzględni są Polacy film zamiast pokazać urodzone dziecko, pokazuje jak strażnicy rzucają kobietą z Kongo w druty kolczaste tak, aby poroniła.

Film też nie pokazuje wolontariuszy z parafii z całej Polski, którzy dostarczali wodę, jedzenie, koce imigrantom we współpracy z pogranicznikami.  Nie pokazywane są sceny, gdzie to sami strażnicy zaopatrzeni w przygotowane przez wolontariuszy paczki pomagali spragnionym, głodnym i zamarzniętym.  W kontrze do rzeczywistości pokazuje się w filmie scenę, jak strażnik daje imigrantowi do picia wodę zawierającą szkło z potłuczonego termosu.  Jak można tak manipulować emocjami widza?

Natomiast, aby dobro nie było kojarzone z organizacjami chrześcijańskimi w filmie pokazano tylko ludzi, którzy działali bez współpracy ze strażnikami (czyli na granicy prawa) i na nich buduje się obraz prawdziwych bohaterów sugerując, że Ci którzy chronią naszych granic są bandytami.

 



 

Przypominam, że osoby które pokazuje film dlatego nie kierowali się na przejście graniczne, bo nie chcieli starać się o azyl w Polsce. Oni zwyczajnie chcieli tylko przejść przez Polskę, a na to nie zezwala nam sama UE. Dlatego film wprowadza widza w błąd, bo nie wyjaśnia, że cofanie nielegalnie przekraczających granicę było rozwiązaniem wprowadzonym tylko po to, aby nie wsadzać tych ludzi do więzienia, ponieważ przekroczenie granicy poza przejściem granicznym jest przestępstwem, za które idzie się na 3 lata do więzienia.  Film sugeruje, że ci ludzie byli oszukani i owszem byli, jednak ciemnotę zarazem wciska, bo przedstawieni ludzie świetnie władający angielskim dokładnie wiedzieli, że takie przekraczanie granicy jest nielegalne, tylko myśleli, że tej granicy w Polsce nikt nie pilnuje. Na tym polega ich oszukanie, a nie na tym, że nie wiedzieli, że to co zamierzali robić to przestępstwo.  W filmie oprócz wątpliwości jednego ze strażników, nie ma pokazanego nic dobrego o żołnierzach, nie ma zachowanej symetrii w przekazie i właśnie dlatego ten film jest paszkwilem.

I to jest najbardziej złe w tym filmie, że jest oparty na kłamstwie!  A to, że porusza sumienia przejaskrawionymi historiami, bez zachowania obiektywizmu tej skomplikowanej sytuacji, absolutnie powyższego nie może tłumaczyć i usprawiedliwiać.

Bo czyż nie jest to skomplikowany wybór:  więzienie za przestępstwo nielegalnego przekroczenia granicy, albo cofnięcie na granicę?
Pamiętajmy jmy, że to nie byli uchodźcy z Białorusi, aby obowiązywały nas konwencje. To były osoby, które same przyleciały za własne pieniądze do Białorusi i dalej chciały nielegalnie przekroczyć granicę innego państwa. Takich sytuacji konwencje genewskie nie regulują, bo w takiej sytuacji, to są imigranci, a nie uchodźcy. Może gdyby na początku filmu widz otrzymał informację, że to jest tylko fikcja artystyczna i wszystkie wydarzenia zostały zmyślone, to nie byłoby takiego wzburzenia i dzisiejszej dyskusji.  Niestety reżyserka w zagranicznych mediach sama podkreśla, że sceny oparte są na faktach. W moich poprzednich postach wklejałem na to dowody.

Zatem nawet najpiękniej zrobiony film oparty na kłamstwie i braku symetrii będzie mimo niesionych wartości moralnych – zły.
Tym bardziej nagrodzenie takiego kłamliwego filmu w Watykanie, byłoby szyderstwem z całego Kościoła.
Znamiennym byłoby też to, że w ten sposób Watykan nagrodziłby film reżysera, który przyznaje oficjalnie, że jest ateistą i aktywnie ramię w ramię wraz z Lewicą, walczy z Kościołem.

Kto chciały przyłączyć się do takiej protestacyjnej akcji?

PS. Zdjęcie przedstawia mini galerię, która jest małym wycinkiem tego, co wpłynęło do placówki Straży Granicznej.

Portal Warszawski

 

Przeczytaj również

Logotyp Portal Warszawski
Kontakt

Ostatnie atykuły