[TYLKO U NAS] Dzielnica odpowiada na kolejne pomówienia i kłamstwa „aktywu” z MJN!

W służbie kłamstwa i hejtu, gdy kolejne ataki na władze nie odnoszą skutku i okazują się nieprawdą, aktywiści Miasto Jest Nasze sięgnęli po – wydawałoby się – ciężką artylerię. Ogłoszono wszem i wobec, że aż 60% pozwoleń na budowę wydanych w 2022 r., wydawanych jest niezgodnie z obowiązującym prawem. To rzeczywiście byłby precedens w samorządowych władzach stolicy. Gdyby była to prawda, oczywiście – czytamy na stronie Burmistrza Pragi Południa, Tomasza Kucharskiego.

MJN chce dymisji Kucharskiego, burmistrza Pragi Południe

BURMISTRZ Tomasz Kucharski Burmistrz Dzielnicy Praga-Południe m.st. Warszawy DO NATYCHMIASTOWEJ DYMISJI – grzmią „aktywiści” z antymiejskiej i antyspołecznej organizacji Miasto Jest Nasze. Według nich aż 60% skontrolowanych przez Biuro Kontroli Miasto Stołeczne Warszawa pozwoleń na budowę na Pradze-Południe zostało wydanych niezgodnie z Miejscowymi Planami Zagospodarowania Przestrzennego – tj. niezgodnie z obowiązującym prawem
Oczekują od Prezydenta Rafał Trzaskowski natychmiastowej reakcji, czyli natychmiastowego odebrania pełnomocnictw do wydawania pozwoleń na budowę Burmistrzowi Kucharskiemu, Adamowi Cieciurze oraz podległym im urzędnikom, przekazania rozpatrywania pozwoleń na budowę na Pradze-Południe do Biura Architektury i Planowania Przestrzennego do czasu wprowadzenia systemowych rozwiązań mających na celu rzetelną analizę zgodności projektów z obowiązującymi MPZP.

Tymczasem, podobnie jak w przypadku setek innych pomówień MJN, prawda jest zupełnie inna – odpowiada rzecznik Urzędu Praga Południe

Owszem, w Wydziale Architektury i Budownictwa Urzędu Dzielnicy Praga-Południe miała miejsce kontrola urzędników z Biura Kontroli Urzędu Miasta st. Warszawy. W roku 2022 wydaliśmy 86 pozwoleń na budowę w oparciu o miejscowe plany zagospodarowania przestrzennego. Do kontroli wybrano 15 przypadków. Do czterech (4) z nich kontrolujący urzędnicy zgłosili uwagi.  Jakby nie liczyć, nie daje to w żaden sposób 60 proc. pozwoleń wydanych niezgodnie z prawem.  Owszem, te cztery przypadki to 26 proc. zbadanych, ale jak zwraca uwagę samo Biuro Kontroli, są to uchybienia o nieznacznej skali i charakterze. W jednym z przypadków chodzi o wydanie zgody na nadbudowę budynku na Saskiej Kępie do wysokości 12,24 m, podczas gdy mpzp zakłada maksymalną wysokość 12 m. Tymczasem zapisy mpzp Saskiej Kępy wskazują także, iż maksymalna wysokość projektowanej zabudowy stanowi priorytet w nawiązaniu do istniejących sąsiadujących nieruchomości, która w tym wypadku wynosi 14,60 m. Inne zastrzeżenie dotyczyło braku dostępu do drogi publicznej. Tymczasem teren wskazanej w mpzp inwestycji graniczy z linia graniczna ul. Korytnickiej, zatem nieruchomość posiada dostęp do drogi publicznej. Ponadto dwa pozostałe zastrzeżenia dotyczyły rozbieżności w podanych w projekcie wartościach wskaźnika intensywności zabudowy, przy różnicach 1,30 do 1,32 i 0,90 do 0,95.

 



 

Warto chyba przytoczyć fragment protokołu pokontrolnego, który jak widać umknął uwadze aktywistów MJN: „Skala oraz charakter stwierdzonych nieprawidłowości uzasadniają sformułowanie ogólnej oceny pozytywnej z zastrzeżeniami wynikającymi z przypadków jednostkowych”.

Skąd się rachmistrzom MJN wzięło owe 60 proc.? Ano stąd, że z potrzeby negatywnej narracji stworzyli własną statystykę. Otóż z owych 15 badanych pozwoleń, kontrolerzy zadali pytania wobec 9 niespójności. To rzeczywiście dałoby aż 60 proc. Sęk w tym jednak, że pięć z owych nieścisłości wyjaśniono natychmiast na korzyść Urzędu Dzielnicy Praga-Południe.

Komentarz

Rąk nie starcza aby zliczyć ilość kłamstw i manipulacji kreowanych przez szkodliwych działaczy antymiejskiej i antyspołecznej organizacji opisanej powyżej. To kolejny bezpodstawny atak na tę dzielnicę, i warto chociażby przypomnieć kłamstwa MJN w związku z rzekomą zgodą na wycinkę drzew przy Al. Waszyngtona, którą urząd ponoć miał wydać. To jawne kłamstwo zostało spreparowane na potrzebę rowerowego „aktywu”, który chce mieć tam ścieżkę rowerową. Na pewno pamiętamy zapłakanego Szolca i psy gończe aktywu z Czerskiej, która miała te brednie powielać. Dzielnica wystosowała prośbę, w której zwracali się do MJN, aby ci przeprosili za kłamstwa…jak łatwo się domyślić, kolokwialnie rzecz ujmując, sprawę jak zwykle olali.

Mentalność tych ludzi jest niezmienna, tak samo jak niezmienne są ich parszywe i obrzydliwe metody, które stosują nie tylko wobec włodarzy miasta, ale szerzej wobec zwykłych mieszkańców miasta. Ta patologiczna organizacja po raz kolejny udowadnia, że należy robić wszystko aby ich działania minimalizować i prowadzić ich do społecznej anatemy, sami się o to od lat proszą.

 

Portal Warszawski

Przeczytaj również

Logotyp Portal Warszawski
Kontakt

Ostatnie atykuły