Mikołaj Pieńkos, rzecznik Zarządu Dróg Miejskich, to bardzo aktywny bloger zaangażowany w sprawy miasta. Wielokrotnie udowadniał, że nie ma za wiele do powiedzenia. Teraz nie podobają mu się stojące samochody dłużej niż 14 dni…Miki dał głos
Pieńkos moralista
Od lat powtarzamy, że odkąd dyrektorem został Puchalski, w ZDMie pojawili się aktywiści, byli dziennikarze GW lub inni obsesjoniści, którzy w jakiś wręcz nienormalny sposób objawiają atawistyczną nienawiść do samochodów. Pieńkos w tym bryluje. Ale ten wpis mówi coś więcej.

Komentarz
Mało tego, że płacimy haracz w postaci spp, ulice są zwężane, miejsca parkingowe zabierane, parkingi nie budowane, to Pieńkosowi marzą się kolejne restrykcje nakładane na kierowców. Według niego po dwóch tygodniach nie używania samochodu (jak on chce to kontrolować? Rozbudować system agentury, donosicieli?) jego właściciel powinien za niego płacić na prywatnym parkingu?
Dlaczego mieszkańcy mają przestawiać swoje samochody, dlaczego mieszkańcy mają płacić za głupie pomysły Pieńkosa. Dlaczego Pieńkos nie jest urzędnikiem a jedynie aparatczykiem podległym pod tak zwany aktyw? Dlaczego osoby zasiadające w urzędach na wyższych stanowiskach są takimi aparatczykami?
Ale co na to Jan Mencwel, i jego stary saab czy inne auto, którym się porusza, a z którego rzadko ponoć korzysta? Jego Pieńkos też będzie karać?
Portal Warszawski