Ludwika Ignatowicz, miejska urzędniczka, przyjaciółka Michała Olszewskiego, Ratusza i miejskiego aktywu, opublikowała wczoraj raport z tak zwanych konsultacji społecznych. Fajne te konsultacje. Fajne te wnioski z raportu. Zarówno w ilości osób uczestniczących na żywo, jak i tych co uczestniczyli na spotkaniu online na YT. O parodii tego ostatniego pisaliśmy. Konsultacje wyszły jak zawsze, jak zwykle takie nie za bardzo transparentne oraz ogólnie potrzebne. A ich wnioski, należy domniemywać, były już znane przed ogłoszeniem „konsultacji”. Ciekawostką jest, że obecnie z ramienia ZDM osobiście prowadzi je… Bartosz Piłat, pan dewastator z Krakowa. Poczytajmy sobie fragment z tego raportu:
No i standard
„Uwagi ogólne:
1. Ogólny sprzeciw do wprowadzaniu stref Tempo 30 (maile typu „nie zgadzam się na wprowadzenie stref Tempo 30!”, „NIE DLA TEMPO 30”, „Zgłaszam negatywną opinie na temat wprowadzenia w Warszawie strefy Tempo 30”)”.
i odpowiedź:
„Przedmiotem konsultacji nie była decyzja o wprowadzeniu (bądź nie) w Warszawie stref Tempo 30. Konsultowaliśmy projekt mapy takich stref i zbieraliśmy uwagi do konkretnych ulic, które mają być (albo nie być) nimi objęte. Celem wprowadzania stref ruchu uspokojonego (czyli stref Tempo 30 i stref zamieszkania,
nazywanych dla uproszczenia ogólnie strefami Tempo 30) na terenie Warszawy jest poprawa bezpieczeństwa uczestników ruchu drogowego. Badania naukowe przywołane w materiałach na temat stref Tempo 30 oraz inne wskazują jednoznacznie, że ograniczenie dopuszczalnej prędkości przyczynia się do zmniejszenia liczby wypadków oraz do mniejszego prawdopodobieństwa odniesienia obrażeń w wypadku lub śmierci. Prognozy badaczy różnią się co do spodziewanej skali spadku tych wartości, jednak nie jest nam znane żadne opracowanie naukowe mówiące o braku spadku liczby rannych i zabitych przy obniżeniu dopuszczalnej prędkości lub tym bardziej o wzroście.”
i dalej:
„Wprowadzenie strefowych ograniczeń prędkości w miastach jest rekomendacją m.in. środowisk naukowych zajmujących się bezpieczeństwem ruchu drogowego oraz polskiej Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego, która zaleca takie działania w opracowaniu „Wytyczne zarządzania prędkością na drogach samorządowych” z października 2016. Decyzję w zakresie organizacji ruchu podejmuje organ zarządzający ruchem, którym zgodnie z przepisami Ustawy Prawo o ruchu drogowym (Dz. U. 1997 Nr 98 poz. 602. Ze zmianami) jest Prezydent m. st. Warszawy. Organ zarządzający ruchem ma obowiązek dbać o bezpieczeństwo uczestników ruchu, stosując rozwiązania przewidziane w przepisach prawa oraz zgodne z wiedzą techniczną. Uspokojenie ruchu w Warszawie jest wdrażane od wielu lat przez kolejnych prezydentów rządzących Miastem. Już dziś ok. 10% sieci drogowej jest w strefach ruchu uspokojonego, a kolejne ok. 17% posiada ograniczenia prędkości nie większe niż 30 km/h.”
Komentarz
Ignatowicz ma warszawiaków za idiotów, pisze ona bowiem na profilu; to proces, który budził wiele emocji i cieszył się dużym zainteresowaniem. Tylko drogą mejlową dostaliśmy 𝗽𝗼𝗻𝗮𝗱 𝟭𝟭𝟬𝟬 𝘂𝘄𝗮𝗴. Do tego dochodzą opinie ze spotkań online i punktów konsultacyjnych. DZIĘKUJEMY za Wasze zaangażowanie i wszystkie głosy! Dla niej na dwumilionowe miasto TYSIĄC głosów to duże zainteresowanie!
Takie konsultacje to zwykła zarówno parodia jak i patologia, której celem jest możliwość zarabiania pieniędzy przez znajomych aktywistów na tzw. badaniach, plus publiczne sianie złudnej wizji, że mieszkańcy cokolowiek mogą sami decydować. Konsultacje tak naprawdę nic nie wnoszą merytoryczne, gdyż decyzje są już dawno podjęte. W tej sytuacji pozostaje przy najbliższych wyborach samorządowych wnioskować o dodatkowe ogólnomiejskie referendum w sprawach rozszerzania SPPN jak i wprowadzenia stref Tempo30.
Tak niska frekwencja dyskwalifikuje je jako poważne i podstawę do wprowadzania Tempo 30. Nawet ruchy antymiejskiej są z ich wyników niezadowolone..
Portal Warszawski