75 lat temu na Rakowieckiej śmierć przez strzał katyński poniósł mjr. Dekutowski „Zapora” i i jego 6 podkomendnych

„Do siostry Marii Dekutowskiej-Kubiak, podczas jedynego widzenia w więzieniu mokotowskim, powiedział tylko: „Módl się za mnie”. Więcej widzeń już z wujkiem nie było, więc moja mama nie widziała go w więzieniu. Ostatni raz spotkała się z nim w lasach niedaleko Tarnobrzega, gdzie przed złapaniem stacjonował jego oddział. Mama wybrała się do niego w przebraniu chłopki i spędziła noc w ich kwaterze. Było to dla niej wielkie przeżycie. Opowiadała mi później, że gdy rozstawała się z bratem, to bardzo płakała, a ten ją pocieszał.

Wspomnienie

Mama zapamiętała, że jak już wsiadała na furę, wujek ustawił swój oddział w szyku i powiedział: „Na pożegnanie mojej siostry, salwa”. Wcześniej, w dzień targowy, wujek przyszedł do domu rodzinnego w przebraniu żebraka, by pożegnać się ze swoją matką. (…) Ciocia dostała pozwolenie na widzenie się z nim po tym, jak zapadł już wyrok. Rozmawiała z nim przez kratę. Wujek miał wtedy 30 lat, ale jego wygląd bardzo ją zszokował. Opowiadała, że na widzenie przyszedł starzec. Ręce miał skute i połączone łańcuchami z nogami, szedł z wielkim trudem. Miał siwe włosy, wybite zęby, był przygarbiony. To efekt tortur, którym był poddawany. Wujkowi przecież łamano kości, miażdżono palce, zdzierano paznokcie, wybijano zęby, podtapiano. Moja mama, wiedząc, jak cierpiał przed śmiercią, nigdy o tym nie mogła mówić ze spokojem, zawsze płakała – mówiła w 2018 r. w wywiadzie dla portalu wPolityce.pl Krystyna Frąszczak, siostrzenica płk. Hieronima Dekutowskiego „Zapory”.

– Byłem związany ze swoimi ludźmi trudem i walką, byłem ich dowódcą. Nie mogłem umyć rąk i zostawić ich jak grupy bandyckiej w terenie, bez dowództwa – powiedział „Zapora” podczas procesu, pytany dlaczego nie ujawnił się podczas amnestii.

7 marca 1949 r. na Rakowieckiej śmierć przez strzał katyński ponieśli:

– godz. 19:00 mjr. Hieronim Dekutowski „Zapora”,
– godz. 19:05 kpt. Stanisław Łukasik „Ryś”,
– godz. 19:10 por. Roman Groński „Żbik”,
– godz. 19:15 por. Edmund Tudruj „Mundek”,
– godz. 19:20 por. Tadeusz Pelak „Junak”,
– godz. 19:25 por. Arkadiusz Wasilewski „Biały”,
– godz. 19:30 por. Jerzy Miatkowski „Zawada”.

Po 64 latach Instytut Pamięci Narodowej ogłosił zidentyfikowanie ich szczątków, odnalezionych rok wcześniej na Łączce.

Na zdjęciu żołnierze zgrupowania mjr „Zapory”. Od lewej stoją: NN, Stanisław Łukasik „Ryś”, Aleksander Sochalski „Duch”, Hieronim Dekutowski „Zapora”, Zbigniew Sochacki „Zbyszek”, Jerzy Korcz „Bohun”.

 

 

Dziś rocznica zamordowania Hieronima Dekutowskiego pseud. ,,Zapora” oficera AK i niezłomnego bohatera walk o niepodległą Ojczyznę. Tworzył najliczniejsze i najaktywniejsze oddziały partyzanckie walczące na terenie Lubelszczyzny. Miał 30 lat kiedy komuniści zamordowali go w więzieniu na Mokotowie. Pomimo młodego wieku wyglądał jak starzec. Siwe włosy, wybite zęby, połamane ręce, nos i żebra oraz zerwane paznokcie. Jego ostatnie słowa przed egzekucją to:  „Przyjdzie zwycięstwo! Jeszcze Polska nie zginęła! My nigdy nie poddamy się!” 1 marca zarząd Poczty Polskiej podjął skandaliczną decyzję o niewyemitowaniu znaczka pocztowego z jego wizerunkiem. Koalicja 13 grudnia chce niszczyć pamięć o Żołnierzach Wyklętych tak jak kiedyś robili to komuniści. My nigdy nie zapomnimy o naszych bohaterach! – Kacper Kamiński.

 

za: Muzeum Żołnierzy Wyklętych i Więźniów Politycznych PRL

Portal Warszawski

Przeczytaj również

Logotyp Portal Warszawski
Kontakt

Ostatnie atykuły