[TYLKO U NAS] „Aktyw” nie odpuszcza. Anonimowo i cichaczem chce gentryfikacji Placu Wilsona!

Od dwóch lat regularnie piszemy,  że miejski „aktyw” na czele z Miasto Jest Nasze chce  aby Plac Wilsona przestał „pełnić funkcję węzła drogowego i tranzytowego, którym jest dzisiaj”, tylko zaczął być miejscem gdzie „chce się zatrzymać i spędzić czas”. Krótko mówiąc, jest to kolejny wspaniały projekt oparty na założeniu, że wszyscy chcą się relaksować w miejscu otoczonym (wg projektu z 3 stron) wielopasmowymi arteriami i dlatego potrzebują miejsca na środku ulicy żeby się relaksować wdychając spaliny, za to sprawny dojazd do pracy jest nikomu do niczego niepotrzebny.

Oni chcą…

Chcemy, żeby nowo otwarta przestrzeń placu Wilsona umożliwiała swobodne przejście przez jego środek, a jednocześnie zapewniała cień i przyjazne otoczenie spotkań w centrum Żoliborza. Nasze rozwiązanie pozwoli także na obecność ogródków restauracyjnych bez zabierania miejsca poruszającym się po placu. Obecnie, w trakcie sezonu trwającego od kwietnia do września, kiedy liczba odwiedzających plac znacznie rośnie, każdy taki ogródek znacząco utrudnia poruszanie się mieszkańcom i odwiedzającym – zarówno pieszym, jak i rowerzystom. Koncepcja przygotowana społecznie przez Miasto Jest Nasze rozwiązuje ten problem, otwierając jednocześnie nowe możliwości zagospodarowania placu.



Warto zwrócić też uwagę na wzorowe propagandowe opakowanie pomysłu – stan obecny zilustrowany smętnymi czarno białymi zdjęciami zrobionymi w sezonie jesienno-zimowym, zaś propozycje pięknie ubarwione dużymi drzewami, których nie posadzi się ot tak. Warto też zwrócić uwagę na betonowe kloce mające robić za ławki na dalszym planie. Jak ktoś lubi złapać wilka – idealne. Dodatkowo oczywiście nie mają oparć bo aktywiści w wieku 15-25 lat nie potrzebują a potrzeby osób starszych co do zasady nie są jakoś szczególnie przez nich uwzględniane.

Anonimowa ankieta

Razem z MJN Żoliborz zapraszam do wypełnienia anonimowej ankiety, która ma na celu poznanie opinii mieszkańców na temat obecnego wyglądu i przyszłości pl. Wilsona. Dzięki Państwa odpowiedziom stworzymy raport, który zostanie przekazany ZDM – czytamy na stronie Porębskiego, (grudzień 2022) patoradnego z MJN, regularnego donosiciela, o którym dziś będzie jeszcze mowa.

 

Jakie pytania zadawane są w anonimowej ankiecie?

 

 

 

 

Tu mamy szczyt manipulacji. Zdjęcie smętne, zrobione jesienią – uwaga – bez wielkiego Parku Żeromskiego!

 

 

 

 

Komentarz

Jak widać komuniści miejscy nie odpuszczają, ale ważne że pamiętają jedynie o najważniejszych niecałych 3% użytkowników ruchu na świecie (według nich) – rowerzystach – którzy dzięki temu będą mieć lepszy dojazd. 79% które jeździ samochodami i autobusami (dane za: Deloitte City Mobility Index) będzie mieć gorszy, ale kto by się tym przejmował, na pewno nie aktywiści określani ironicznie przez warszawiaków jako #miastojanusze.

Ale do rzeczy. „Aktyw” pisząc mieszkańcy, zapomniał, że petycje ma podpisać 2 tysiące osób, co w przeliczeniu na 2 milionów mieszkańców, daje zawrotne…0.11%.  Niedouczona i samozwańcza banda ignorantów już w tamtym roku popisała się swoim konceptem, blokowania pół miasta – chodzi o Plac Unii Lubelskiej – wtedy to Mencwel (wyzywający  kierowców samochodów od bandytów i morderców) przedstawił projekt opierający się w swoich badaniach na metodzie chałupniczej, polegającej na wykorzystaniu notesu i długopisu (dokładnie to powiedział), te zaś miały stanowić bazę aranżacji tego placu przez Ratusz – (https://portalwarszawski.com.pl/2021/05/11/chalupnicze).

Wierzymy jednak, że ani Trzaskowski, ani protektor Zarządu Dróg Miejskich i miejskich opryszków, szumnie nazwanymi „aktywem”, Michał Olszewski nie chcą sobie strzelać samobója. Gdyby mieli wątpliwości należy zadać pytanie; dlaczego tak naprawdę nic nie znacząca banda NIEDOUCZONYCH OSZOŁOMÓW chce zaorać tak ważny węzeł komunikacyjny i posadzić kwiatki? Czy oni mają świadomość, że w ten sposób chcą całkowicie zablokować budowę mostu Krasińskiego, który to most został zaplanowany w tym miejscu wiele lat temu?

„Aktyw” na Żoliborzu jest bardzo czynny. To tam niejaki Durlik (redaktorek ze śmiesznej gazetki żoliborskiej) powiedział do mieszkańców Warszawy razem z Puchalskim niech płacą za sppn. To tam towarzystwo układało się z Prochownią, którą również dzięki nam stracili, i to tam Ci ludzie uważają się za elitę Warszawy. Chęć zrobienia Republiki Żoliborskiej dla wybranych stała się ich niebezpieczną obsesją.

A może to celowa dywersja mająca na celu uśmiercenie tej części miasta? Czy miasto ma się zwijać czy rozwijać. Czy samochody stojące w korkach mają dalej zatruwać miasto. Czy taka ma być przyszłość Warszawy?

Sprawę monitorujemy. I na pewno będziemy do niej wracać!

Portal Warszawski

 

 

Przeczytaj również

Logotyp Portal Warszawski
Kontakt

Ostatnie atykuły