[NASZ TEMAT] PHN „Młoda Białołęka” to dziwna inwestycja pod specjalnym parasolem?

Budujemy osiedle budynków mieszkalnych wielorodzinnych o łącznej powierzchni 29,5 tys. m2 (ok. 511 mieszkań), realizowane w trzech etapach – czytamy na stronie inwestycji. – Grupa PHN posiada już prawomocne pozwolenie na budowę wszystkich trzech etapów. Rozpoczęcie sprzedaży planowane jest w maju – tak promowa swoja inwestycję Polski Holding Nieruchomości (PHN). O sprawie, która się toczy ponad dwa lata,  jako jedyny pisze Portal Warszawski.

O co chodzi?

Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowalnego dla m. st. Warszawy (PINB) okazał się jedyną instytucją, która zdecydowała się na przyjrzenie nieprawidłowościom związanym z inwestycją Polskiego Holdingu Nieruchomości (PHN) przy ulicy Geodezyjnej pod kątem merytorycznym. Pomimo wskazywania, że inwestor jawnie kpi sobie z poprzedniej decyzji nr 388/I/2018, Wojewoda Mazowiecki nie raczył wszcząć postępowania z urzędu nie widzą ku temu przesłanek. To tak, jakby na informację o opluciu, ktoś stwierdził, że nic nie stało się, że to był deszcz…

14 września 2022 roku WINB przychylił się do odwołania i uchylił w całości decyzję PINB przekazując do ponownego rozpatrzenia. Organ Wojewódzki przychylił się do opinii mieszkańca Warszawy, który zajmuje się sprawą, Sebastiana Guta,  i stwierdził, że ustalenia kontrolne nie były wystarczające, bowiem:

ograniczyły się do lakonicznego stwierdzenia, że inwestor realizuje budynki cztero i pół kondygnacyjne,
dołączona dokumentacja zdjęciowa wykonana zostałą ze znacznej odległości i nie obrazowała dolnych partii budynków.

PINB będzie musiał zbadać:

1) czy garaże podziemne usytuowane są w ponad połowie poniżej przyległego terenu,

2) jaka jest wysokość budynków (nie powinna przekraczać 17m).

Szkoda, że na tym etapie WINB nie może zająć się pozostałymi nieprawidłościami, które miały miejsce na etapie wydawania pozwolenia budowlanego, tj. niezgodność projektu z zapisami miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego.

Żaden z organów do których zgłaszałem uwagi (BAIPP, Wojewoda Mazowiecki, WING, GUNB, WSA) nie badał dostosowania inwestycji do charakteru i wymagań przeznaczenia podstawowego co było GŁÓWNYM WARUNKIEM dopuszczenia przeznaczenia innego niż podstawowe.

  • Przeznaczenie dopuszczalne (mieszkaniówka) powinno UZUPEŁNIAĆ lub WZBOGACAĆ przeznaczenie podstawowe.
  • Budowę ponad 500 mieszkań i tylko JEDNEGO lokalu usługowego ciężko nazwać uzupełnieniem czy wzbogaceniem funkcji usługowej, jaka powinna przeważać na tym terenie.

Zastanawiające jest także rozdwojenie jaźni Inwestora, o który najpierw (12 stycznia 2022 roku) informuje jeden z portali, który odważył się poruszyć temat, iż „dopuszczenie członków Fundacji Park Przy Szkole pozwoli na upewnienie się jej przedstawicieli co do prawidłowości prowadzonych prac”, by miesiąc później (21 lutego 2022 roku) wnosić o „niedpouszczenie w postępowaniu na prawach strony przedstawicieli Fundacji. Tym portalem był Portal Warszawski.

Czyżby Inwestor przeczuwał, że w dokumentacji odkryję takie kwiatki, jak chociażby trwale zszytą mapę pokazującą posadowienie budynków względem przyległego terenu? Dopiero na moją prośbę, rozcięto kartki umożliwiając rozłożenie i zobaczenie mapy – pisze Gut.


 


Ciekawe jak Prezydent Warszawy, a w zasadzie BAIPP, weryfikował tą kwestię nie zaglądając do tej mapy. A powinien, bowiem był zobligowanym decyzją Wojewody uchylającą poprzednie o PnB, w której stwierdzono m.in. „że dowolność w kształtowaniu rzędnej terenu prowadzi do niedopuszczalnych nadużyć i obejścia przepisów prawa”.

Na koniec pragnę podkreślić, wbrew temu co twierdzi Inwestor, że żaden z organów (Wojewoda, WINB, GUNB czy WSA) na etapaie PnB nie badał sprawy merytorycznie, a jedynie formalnie stwierdzał, że nie jestem stroną i nie mam prawa wnosić na tym etapie zastrzeżeń (art. 28 ust. 3 prawa budowlanego wykluczający organizacje społeczne z postępowania w sprawie pozwolenia budowlanego). – pisze dalej GUT

Mamy więc prosty przepis na omijanie miejscowego prawa. Wystarczy:

1) ograniczyć liczbę stron postępowania do minimum – tylko do właścicieli lub zarządców przylegających działek, pomimo iż prawo mówi o nieruchomościach znajdujących się w obszarze oddziaływania obiektu.

2) liczyć na „przymkniecie oka” przez organ rozpatrujący wniosek.

I już możemy cieszyć się ponadnormatywnymi zyskami, bowiem kupiliśmy tanio grunty przeznaczone pod usiłgi a budujemy mieszkania.



 

Tu pisaliśmy o sprawie

Patodeveloperka na Białołęce! Czy taka przyszłość nas czeka??

 

Portal Warszawski

 

Przeczytaj również

Logotyp Portal Warszawski
Kontakt

Ostatnie atykuły