Lewandów i Białołęcka – te drogi mają twarz bolszewickiego mentalnie ZDMu

W sieci znaleźliśmy doskonały ale smutny przykład absolutnie bolszewickiego podejścia do rzeczywistości, którą kreuje Łukasz Puchalski, człowiek który nigdy nie powinien piastować żadnych publicznych funkcji.

Paradoksalnie dwie bardzo ważne ulice

Lewandów to droga powiatowa łącząca Warszawę z miastem Marki. Zamiast stanowić wizytówkę miasta, jest powodem wstydu – nierówna nawierzchnia jezdni z wielkimi kałużami po opadach deszczu, chodniki fatalnej jakości i bez zapewnienia ciągłości, brak infrastruktury rowerowej. Białołęcka znów to fragment od Zdziarskiej do Kobiałki pieszczotliwie nazywany jest „wyrwiplombą” lub „pustynną burzą”. Jest to także logiczna kontynuacja europejskiego szlaku rowerowego północ-południe (Euro Velo 11), który będzie przebiegał przez 11 europejskich państw i 7 stolic (Ateny, Skopje, Belgrad, Warszawa, Wilno, Helsinki). Będzie można dojechać nim z zimnej Norwegii m.in. przez Polskę, aż do gorącej Grecji.

Na przykład w przypadku ulicy Lewandów tuż za miedzą, w Markach, w ulicy Kościuszki stanowiącej przedłużenie ulicy Lewandów, mamy pełną infrastrukturę.

Jeśli zaś chodzi o drugą ulicę, Mazowieckie Biuro Planowania Regionalnego w Warszawie po stronie gminy Nieporęt wyznaczyło jego przebieg nad Kanałem Żerańskim. Obie ulice znalazły się na wysokich pozycjach na „Liście priorytetów inwestycyjnych Zarządu Dróg Miejskich – przebudowa dróg”, odpowiednio na miejscu 8 i 14.

 

Czy Miasto nie uważa,  że to najwyższy czas na modernizację tych ulic. Ratusz powinien jak najszybciej zapewnić finansowanie i przystąpić do realizacji.

Komentarz

Bez złudzeń. Puchalski, Dybalski i całe to towarzystwo są mentalnymi bolszewikami. Mają rację mieszkańcy Białołęki, którzy opisują strategiczne znaczenie wyżej wymienionych ulic. Znamy na pamięć myślenie ZDMu, którego szef NIE MA ŻADNYCH, powtórzmy ŻADNYM kompetencji do zarządzania nawet drogami wiejskimi. Dopóki ten facet będzie szefem ZDMu, w tym mieście nie zmieni się nic. Niby ładnie a widać, że klepisko i błota są mu mentalnie blisko..takie obrazki są znane z książek historii, ale widać Puchalskiemu mentalnie są bardzo bliskie.

Warszawa za rządów Puchalskiego zamienia się w jedną z najbrzydszych stolic Europy. A brednie Trzaskowskiego o nowoczesnej stolicy Europy można traktować jak ponury kabaret.

Co ciekawe Smykowi, Buciakowi i innym rowerowym „aktywistom” ten syf nie przeszkadza…znamienne…

na podstawie; Informator Dzielnicy Białołęka

Portal Warszawski

Przeczytaj również

Logotyp Portal Warszawski
Kontakt

Ostatnie atykuły