[NASZ TEMAT] Wioska Żywej Archeologii była regularnie finansowana przez PO

Mija równo miesiąc kiedy to warszawiacy mogli dowiedzieć się o Wiosce Żywej Archeologii i Domu Kultury Świt, które okazały się być dojną krową. Przypomnijmy, że na Targówku od lat bezwzględnie rządzi Platforma Obywatelska. Dziś opiszemy dalszy ciąg deszczu finansów, które płynęły do Roberta K. i tzw. wioski. W połowie maja podpisał on umowę na obsługę tężni koło Dom Kultury Świt Umowa miała trwać do końca czerwca i opiewała na 1200 zł.

I pyk kolejna umowa dla Wioski Żywej Archeologii od DK Świt

Dla przypomnienia, choć wielu mieszkańców zgłaszało w ramach BO tężnie na Bródnie i Targówku, to żadna nie przeszła oceny formalnej i nie została dopuszczona do głosowania. Tę tężnie zgłosiły radne PO Targówekw spódnicy – Katarzyna Górska – Manczenko, Iwona Wujastyk (to ta radna, dzięki m. in. której nie mamy mostu Krasińskiego i kładki do niego na Jagiellońską) oraz Joanna Mroczek. Jak dobrze zgadujecie dopiero projekt radnych został dopuszczony do głosowania w Budżecie Obywatelskim. Ponieważ tężnie od lat cieszą się zainteresowaniem, oczywiście projekt przeszedł. Otwarcie było obficie promowane przez radne, Urząd Dzielnicy Targówek. Mieszkańcy nie mogą liczyć na taką promocję przez urząd swoich projektów. Być może to kwestia już 2 ludzi z PO Targówek którzy pracują w Wydziale Promocji urzędu w tym jeden oczywiście bez konkursu. Taki przypadek, że później promowane przez urząd są jedynie projekty z BO zgłoszone przez radne. Podobna sytuacja ma się z kinem plenerowym.

Tu radne też zgłaszają je z BO. Tak jakby DK Świt i Zacisze nie mogły tego zrobić z własnych budżetów – wszak do tego są powołane. No ale jak się robi kilkadziesiąt umów na setki tysięcy złotych dla kolegi, to później nie starcza kasy na podstawowe działania.

Wracając do umowy na obsługę tężni. DK Świt zlecił to fundacji, która zgodnie z KRS tutaj możecie sprawdzić https://rejestr.io/krs/592998/fundacja-gesta

Nie ma w swoich celach statutowych czegoś takiego jak obsługa tężni. Jak to się więc stało, że po raz kolejny osoby zlecające jakieś prace, nie zweryfikowały czy fundacja może takie prace na rzecz DK Świt wykonywać?

Nie wiemy, na jakiej podstawie Robert K. dostał kolejną fuchę. Czy miał kwalifikacje do obsługi tężni? Czy ktoś sprawdzał, jak ją obsługuje? Czy nie mógł swoimi działaniami zaszkodzić osobom z niej korzystającym?

Tomasz Wincenciak

Portal Warszawski

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.