Sienkiewicz – uczestnicy Marszu Powstania Warszawskiego „neonazistami”?

To ciekawe, że przed każdymi obchodami Powstania Warszawskiego, zaczyna się jatka, licytowanie na prawdę historyczną. Jednym słowem zaczyna się wycieranie sobie gęby Powstaniem Warszawskim. Ale co ciekawe, i obiektywnie, najbardziej aktywne są osoby, które swoim życie negują wartości Armii Krajowej. Mało tego, oni plują na Armię Krajową!

Czym jest Masz Powstania Warszawskiego?

Jest wspomnieniem wydarzenia, które dla nas, i Warszawy stało się katastrofą. Organizatorami są stowarzyszenia narodowo konserwatywne, czytaj katolickie, które wyznają zasady od wieków wpisane w nasze DNA – Bóg, Honor i Ojczyzna. Z tymi trzema słowami, ale przede wszystkim wartościami, już od 45 roku zaczęła się bezpardonowa walka, która trwa do dzisiaj.

Stalin, twórca odwróconego porządku rzeczy, logiki i geniusz socjotechniki, ma godnych naśladowców. Ta ilość idzie w miliony, a może i w miliardy. Stalin jako pierwszy zaczął wmawiać światu, że walczy na terenie Polski z bandami polskich faszystów, którzy współpracowali z niemieckim okupantem.


 


Później przyszedł czas na zaplute karły reakcji, czyli żołnierzy AK, NSZ i innych organizacji, które po rozkazie Okulickiego o rozwiązaniu AK, nie złożyły broni ale zdecydowały się na walkę z dużo gorszym, czerwonym bandytą. Od 44 roku w Warszawie działają już katownie NKWD, w których zatrudnieni też są Polacy – zdrajcy – od najniższych do najwyższych szczebli. Jednym z negatywnych bohaterów jest radziecki generał Wojciech Jaruzelski, który doskonałym rosyjskim, dzielnie raportuje do Moskwy o efektach swojej pracy – eliminowaniu wrogów ludu. To nie są bajki, są dokumenty potwierdzające, że Jaruzelski był wiernym dzieckiem ZSSR.

W 2000 roku Gazeta Wyborcza publikuje, po raz pierwszy i już nie ostatni, skandaliczny artykuł o winnych akowcach mordujących….polskich Żydów. To był ten moment, kiedy masa ludzi zrozumiała, że mamy do czynienia z systemową regularną sowiecką agenturą. I się zaczęło plucie na bohaterów 44, tak samo jak zaczęło się przypisywanie neonazistowskiej mordy wszystkim prześladowanym i pomordowanym po 44 roku. I ten chocholi taniec, zorganizowany, opłacony, jak widać trwa do dzisiaj. 1 marca stalinowcy negują Żołnierzy Wyklętych, żołnierzy AK!

panie Sienkiewicz, no bo nie Panie

Omijając wątek pana miłych słów na temat siebie samego, czyli kamieni kupa i tak dalej, musi Pan wiedzieć, że Żołnierze Narodowych Sił Zbrojnych brali udział w starciach w Banku Polskim, w walkach o kościół Świętego Krzyża, w zdobyciu ratusza. Ochraniali ewakuację ludzi kanałami, mieli wkład w zdobycie słynnej PAST-y – mówi historyk Sebastian Bojemski. Dodaje, że w powstaniu warszawskim uczestniczyło, według szacunków, około 4800 żołnierzy NSZ.

Przytoczmy zatem fakty; Największą jednostką podporządkowaną dowództwu NSZ była Brygada Dyspozycyjna Zmotoryzowana, znana jako Grupa „Koło”. Licząca 1200 żołnierzy i dowodzona przez ppłk. Zygmunta Reliszko „Bolesław Kołodziejski” jednostka operowała w rejonie Starego Miasta. Jej pododdziały broniły między innymi barykad przy ulicy Piwnej i katedrze. Natomiast najbardziej znanym odziałem Brygady była Legia Akademicka. Jej żołnierze brali udział w starciach na terenie Banku Polskiego i byli ostatnimi, którzy opuścili 2 września Starówkę, przechodząc kanałami do Śródmieścia. Grupa Techniczna Brygady stanowiła zaplecze rusznikarsko-remontowe dla oddziałów broniących Starego Miasta. W jej pracowniach remontowano broń, konstruowano granaty i przygotowywano butelki zapalające.

W Śródmieściu biło się Zgrupowanie „Chrobry II” AK, jednostka, której kadra oficerska i znaczna część żołnierzy wywodziła się z NSZ. Pod koniec sierpnia „Chrobry II” liczył 3200 żołnierzy. Opanowali oni rejon między torem kolejowym, Towarową i Grzybowską oraz obsadzili dwa bastiony: Dworzec Pocztowy i Dom Kolejowy. W ten sposób blokowali ruch wojsk niemieckich wzdłuż Alej Jerozolimskich i mimo ogromnych strat przetrwali na stanowiskach przez całe powstanie. Dowódca sił powstańczych gen. Antoni Chruściel „Monter” chwalił ich, że zgrupowanie jako jedyny oddział nie oddał Niemcom przez cały czas akcji ani centymetra bronionego terenu.

Dowództwo NSZ po zwycięskim powstaniu planowało utworzenie korpusu piechoty. W tym celu rozpoczęto formowanie zawiązków pułków. Jeden z nich, im. gen. Sikorskiego, w Śródmieściu uczestniczył w szturmie na Pocztę Główną, w walkach o gmach Komendy Głównej Policji oraz kościół Świętego Krzyża. Inny, im. gen. Dąbrowskiego, walczył w rejonie Filharmonii Narodowej. Noszący imię Romualda Traugutta bił się w rejonie Żelaznej i Chmielnej wspólnie z oddziałem im. Czwartaków. Oddziały NSZ walczyły takeż pod Warszawą: w Puszczy Kampinoskiej bateria „Kampinos”, a w Lesie Chojnowskim oraz Kabackim – Kompania Leśna im. Floriana Kuskowskiego „Szarego”. Był to oddział szturmowy wydzielony z Batalionu NSZ im. Brygadiera Czesława Mączyńskiego. (http://www.polska-zbrojna.pl/home/articleshow/20104?t=Narodowcy-walczyli-w-powstaniu-warszawskim)

I tak dalej, i tak dalej.

Bez złudzeń, taki Sienkiewicz, Nowicka, Trzaskowski, Machnowska – Góra, czy taki burmistrz Śródmieścia, który zaprosił na dziwne wydarzenie, w którym nie wiadomo o co chodzi, kto był katem a ofiarą, oni to wszystko robią w pełni świadomie, i wiedzą że fałszują historię. Dlaczego to robią, dlaczego walczą z ludźmi, którzy chcą iść w tym marszu? Dlaczego do dzieci, wnuków ośmielają się mówić neonaziści? Bo czerpią z tego korzyści finansowe, bo kochają władzę, i uważają że mają prawo do obrażania, fałszowania historii. Bo de facto uwierzyli w stalinowską retorykę. Ba, bo są jego duchowymi spadkobiercami, a Sienkiewicza  warto pozwać takiego za to że obraża nasze rodziny!

 

 

Cy ten bakcyl sowieckości dotyczy też córek „powstańczyń”??

Portal Warszawski

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.