[KOMENTARZ] Zieloni chcą zielonego Placu Trzech Krzyży, ale co z tego wynika

Przebudowa pl. Trzech Krzyży ułatwi życie pieszym i rowerzystom, ale wymaga usunięcia 30 m2 krzewów. Wojewódzki Konserwator Zabytków wyraził na to zgodę, natomiast nie zezwolił na planowane przez Zarząd Dróg Miejskich dosadzenie ponad 4 tys. krzewów i 19 z 23 proponowanych drzew. Nie zezwolił również na zastosowanie powierzchni biologicznie czynnej w miejscu przeznaczonej do likwidacji zawrotki przed kościołem św. Aleksandra. Ma tam być beton – czytamy na stronie Partia Zieloni Warszawa.

Chcą, jedyne co potrafią?

Zieloni mówią takim pomysłom NIE. Dlatego 23 czerwca razem z posłanką Urszulą Sarą Zielińską rozmawialiśmy na miejscu o planowanych zmianach z warszawiakami i warszawiankami. Wiele osób, tak jak my, domagało się więcej zieleni, a mniej betonu i prosiło nas o działanie w tej sprawie. Tak jak obiecaliśmy mieszkańcom i mieszkankom stolicy, kontynuujemy starania o zazielenienie pl. Trzech Krzyży. Zwróciliśmy się do ZDM-u, pytając czy negocjują z Wojewódzkim Konserwatorem Zabytków dosadzenie innych gatunków drzew niż zakwestionowane oraz zastosowanie innej nawierzchni niż betonowa przed kościołem św. Aleksandra. Natomiast 11 lipca z podobnymi pytaniami zwróciliśmy się do Wojewódzkiego Urzędu Konserwacji Zabytków. Czekamy na odpowiedź.

Komentarz

Co wynika z powyższego przytoczonego postu, który umieścili na swoim profilu? Niewiele poza tym, że znów mamy do czynienia z życzeniowością. Przypominamy, że to Portal Warszawski jako pierwszy opublikował szczegóły zmian na Placu Trzech Krzyży, który według projektu Zarządu Dróg Miejskich ma wyrugować nawet samych pieszych. Fatalnie zaprojektowane ścieżki rowerowe wpadające na ciągi dla pieszych, krzyżujące się same ścieżki rowerowe, to tylko niektóre wątki tej „przebudowy”. Niestety, Zieloni nie mają żadnego pomysłu ani nie przedstawiają żadnego projektu zmiany Placu Trzech Krzyży. W sumie, to może i dobrze.

Wielkie hasła nie poparte jakąkolwiek analizą. ZDM mówi, że poprawi życie pieszym i rowerzystom. Otóż nie, nie poprawi życia pieszym, a jedynie rowerzystom da więcej przestrzeni, i taki jest ukryty sens tej przebudowy. Już wcześniej pisaliśmy, że jedynym beneficjentem tej przemiany mają być rowerzyści. Kto na tym straci? Stracą mieszkańcy poruszający się samochodami, bo proponowane rozwiązania zmieniające organizację ruchu na tym placu znacznie utrudnią dotarcie samochodem, ale również stracą na tym piesi, gdyż chodniki są poprowadzone serpentyną wokół ścieżek rowerowych, bez przejść, są po prostu zrzuceni na margines. Tracą wszyscy, bo najwięcej spalin powstaje w trakcie ruszania pojazdami a proponowane rozwiązania nie preferują płynnego ruchu. Tracą osoby z niepełnosprawnością słuchu, bo właśnie w tej okolicy ma siedzibę Instytut Głuchoniemych, bo mogą nie słyszeć szalejących na rowerach. Zieleń jest bardzo potrzebna ale czy akurat wszędzie i za wszelką cenę? Gdy wokół samego placu jest b. dużo zieleni co widać na zdjęciach.

 

 

Warto pochylić się nad większą ilością drzew na Placu Trzech Krzyży, ale apelujemy aby zajęli się tym specjaliści, aczkolwiek ich deficyt, nie wróży nic dobrego.

Może warto zastanowić się nad budową zbiorników na wodę, która byłaby zbierana i służyła do podlewania zieleni, która już istnieje. Ale aby myśleć o takich rozwiązania, trzeba mieć minimalną wiedzę techniczną.

A Lewicy proponujemy aby zajęła się mobbingiem w ZDM, wszakże prawa człowieka są Wam bliższe.

Portal Warszawski

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.