Muzeum Polin oskarża Polaków o mord w Jedwabnem – będzie zawiadomienie do Prokuratury

Dziś obchodzimy 81. rocznicę zbrodni w Jedwabnem. 10 lipca 1941 roku kilkuset żydowskich mieszkańców Jedwabnego w powiecie łomżyńskim zostało żywcem spalonych w stodole. Chociaż niemiecka inspiracja tej zbrodni jest niewątpliwa, jej bezpośrednimi wykonawcami byli Polacy z Jedwabnego i okolicznych wsi – czytamy na oficjalnej stronie na fb Muzeum Polin.

Interpretacja Polin

10 lipca grupa Polaków wypędziła jedwabieńskich Żydów z domów na rynek miejski. Tam ich upokarzano, bito i przetrzymywano przez kilka godzin w palącym słońcu, każąc pielić trawę z bruku. Grupę wybranych mężczyzn zmuszono do rozbicia pomnika Lenina i urządzenia szyderczej „procesji pogrzebowej”. Następnie ich zamordowano i pogrzebano wraz ze szczątkami monumentu w stojącej na obrzeżach miasta stodole. Wreszcie, w ostatnim akcie tragedii, do tej samej stodoły zagnano mężczyzn, kobiety i dzieci zgromadzonych na rynku i budynek podpalono. Równocześnie trwała grabież żydowskich domów.

Jednym z kluczowych czynników wydarzeń była niemiecka zachęta i przyzwolenie na przemoc wobec Żydów. W Jedwabnem istniał posterunek żandarmerii polowej, a w dniu lub w przeddzień zbrodni przybyło komando niemieckiej Policji Bezpieczeństwa, które odbyło rozmowy ze spontanicznie wyłonionymi władzami miejskimi. To właśnie burmistrz Marian Karolak i jego przyboczni odegrali główną rolę w organizacji pogromu. Zbrodnia w Jedwabnem nie była odosobnionym przypadkiem lecz fragmentem większego zjawiska. Do podobnego mordu przez spalenie ofiar w stodole doszło trzy dni wcześniej w pobliskim Radziłowie. W sumie w regionie łomżyńskim i na Białostocczyźnie antyżydowskie wystąpienia ludności polskiej latem 1941 roku miały miejsce w ponad dwudziestu miejscowościach. W szerszym kontekście wydarzenia te wpisywały się w falę pogromów Żydów, jaka przetoczyła się wzdłuż frontu wschodniego, na terenach, które przeszły spod okupacji sowieckiej pod niemiecką, od Łotwy po Besarabię. – to niektóre fragmenty artykułu na stronie Muzeum Polin

Jest reakcja Ośrodka Monitorowania Antypolonizmu

Jako fundacja Ośrodek Monitorowania Antypolonizmu złożymy zawiadomienie do Prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa z Art. 55. [Zaprzeczanie zbrodniom nazistowskim, komunistycznym i innym] ustawy o IPN – Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu, przez pracownika Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN.

„To Niemcy odpowiadają za masakrę w Jedwabnem. Polskiego udziału w tej zbrodni właściwie nie ma” – prof. Marek Jan Chodakiewicz.o tym niedawno zresztą pisaliśmy na łamach Portalu.

Nie widzę powodu dlaczego w dalszym ciągu mamy pozwalać na polonofobiczne kłamstwa. Należy walczyć z takim zakłamaniem. Nawet jeśli prokurator IPN nie podejmie śledztwa – ja będę mieć czyste sumienie, że interweniowałem na kłamstwa rozpowszechniane przez instytucję dotowaną z pięniędzy Ministerstwa Kultury, m. Warszawy – za pieniądze polskiego podatnika pozwalamy na opluwanie Polakówpisze Dariusz Matecki, prezes OMA.

 

 

Portal Warszawski

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.